"Tadeusz Konwicki jest dowodem na istnienie Boga"

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2013 21:00
- "Małą apokalipsę przeczytałem pierwszy raz w 1979 roku. To była wielka lekcja odwagi, polskości i... poczucia humoru - powiedział Paweł Potoroczyn w Dwójkowej audycji poświęconej fenomenowi Tadeusza Konwickiego.
Audio
  • "Tadeusz Konwicki jest dowodem na istnienie Boga" (PR, 30.09.2013)
Tadeusz Konwicki. Jego odejście oznacza koniec pewnej epoki...
Tadeusz Konwicki. Jego odejście oznacza koniec pewnej epoki...Foto: PAP/Leszek Szymański

- Nie zaglądałem do tej książki od 10 lat. Być może boję się sprawdzić, jak bardzo jestem u Pana Tadeusza zadłużony - dodaje dyplomata, animator kultury i prozaik. "Mała apokalipsa" z 1979 roku była kolejną po "Kompleksie polskim” próbą spojrzenia na społeczeństwo, naród i jednostkę zanurzone w rzeczywistości, która podlega wielowymiarowej destrukcji. Konwicki przedstawił świat rozmytych pojęć i wartości. Patriotyzm, honor, wolność, zdrada nie wspierają się na żadnej stałej podstawie, granice moralne stały się płynne. Wszystkie umysły zarażone są niewolą.

- Przyznaje się, że czytałam "Małą apokalipsę" po raz pierwszy w 1980 roku, jeszcze przed strajkami sierpniowymi, i w ogóle mi się nie spodobała. "Przesadza", pomyślałam wtedy - zdradza prowadząca audycję Joanna Szwedowska - Po 30 latach odkryłam, jak świetnie Konwicki opisał rzeczywistość nie tylko lat 70., ale też 80., która wtedy się jeszcze nie wydarzyła! Warto słuchać pisarzy... - dodała.

Zachęcamy do słuchania słynnej powieść Tadeusza Konwickiego w interpretacji Adama Ferencego na antenie Dwójki >>>

Paweł Potoroczyn miał szczęście poznać Tadeusza Konwickiego nie tylko jako pisarza i filmowca, lecz także jako człowieka. Swego czasu zorganizował w Nowym Jorku przegląd filmów polskiego twórcy. Wkrótce dostał telefon od Martina Scorsese z zapytaniem: "Podobno jest jakiś nieznany mistrz szkoły polskiej. Pożyczysz mi kopie jego obrazów?". Po wielu latach, już jako dyrektor Instytutu Adama Mickiewicza, Potoroczyn namawiał mistrza, by napisał scenariusz do filmu o KSS "KOR". Bezskutecznie...

Jako pisarza już "emerytowanego" poznał Tadeusza Konwickiego Przemysław Kaniecki, autor wywiadu rzeki z pisarzem "W pośpiechu" oraz redaktor zbioru rozmów z nim, zatytułowanego "Nasze histerie, nasze nadzieje". - "Małą apokalipsę" można czytać nawet bez znajomości jej społeczno-politycznego kontekstu. Ta rzeczywistość jest tak wstrząsająca... a absurdalna sytuacja, w której znalazł się bohater: uniwersalna - uważa gość Joanny Szwedowskiej, który w roku powstania dzieła Konwickiego dopiero miał się urodzić.

Więcej, m.in. o muzyczności prozy Konwickiego, jego stosunku do opozycji, szacunku dla Kuronia i Michnika oraz przyczynach wycofania się z życia literackiego oraz publicznego - w nagraniu audycji "Strefa literatury".

Zobacz więcej na temat: literatura Tadeusz Konwicki

Czytaj także

Tadeusz Konwicki: niech się Bóg martwi, nie ja

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2011 22:00
Znakomity prozaik i reżyser, który obchodzi w tym roku osiemdziesiąte piąte urodziny, dał się namówić na pewien szczególny wywiad…
rozwiń zwiń

Czytaj także

Przy tym stoliku pijał kawę Konwicki

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2012 22:30
Tu, przy świętym stoliku, gromadzili się luminarze polskiej kultury. O czym rozmawiano w tej legendarnej warszawskiej kawiarni i – kto podsłuchiwał te niecodzienne spotkania?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tajemniczy wyznawcy Tadeusza Konwickiego

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2012 13:11
Rozpoznają się po cytatach, którymi się przerzucają. Hipnotyzujący urok pewnych słów i zdań wprawia ich w stan zbliżony do transu. Mówią, że jest ich niewielu, ale tak naprawdę – całe tysiące…
rozwiń zwiń