X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

"Tadeusz Konwicki jest dowodem na istnienie Boga"

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2013 21:00
- "Małą apokalipsę przeczytałem pierwszy raz w 1979 roku. To była wielka lekcja odwagi, polskości i... poczucia humoru - powiedział Paweł Potoroczyn w Dwójkowej audycji poświęconej fenomenowi Tadeusza Konwickiego.
Audio
  • "Tadeusz Konwicki jest dowodem na istnienie Boga" (Strefa literatury/Dwójka)
Tadeusz Konwicki. Jego odejście oznacza koniec pewnej epoki...
Tadeusz Konwicki. Jego odejście oznacza koniec pewnej epoki...Foto: PAP/Leszek Szymański

- Nie zaglądałem do tej książki od 10 lat. Być może boję się sprawdzić, jak bardzo jestem u Pana Tadeusza zadłużony - dodaje dyplomata, animator kultury i prozaik. "Mała apokalipsa" z 1979 roku była kolejną po "Kompleksie polskim” próbą spojrzenia na społeczeństwo, naród i jednostkę zanurzone w rzeczywistości, która podlega wielowymiarowej destrukcji. Konwicki przedstawił świat rozmytych pojęć i wartości. Patriotyzm, honor, wolność, zdrada nie wspierają się na żadnej stałej podstawie, granice moralne stały się płynne. Wszystkie umysły zarażone są niewolą.

- Przyznaje się, że czytałam "Małą apokalipsę" po raz pierwszy w 1980 roku, jeszcze przed strajkami sierpniowymi, i w ogóle mi się nie spodobała. "Przesadza", pomyślałam wtedy - zdradza prowadząca audycję Joanna Szwedowska - Po 30 latach odkryłam, jak świetnie Konwicki opisał rzeczywistość nie tylko lat 70., ale też 80., która wtedy się jeszcze nie wydarzyła! Warto słuchać pisarzy... - dodała.

Zachęcamy do słuchania słynnej powieść Tadeusza Konwickiego w interpretacji Adama Ferencego na antenie Dwójki >>>

Paweł Potoroczyn miał szczęście poznać Tadeusza Konwickiego nie tylko jako pisarza i filmowca, lecz także jako człowieka. Swego czasu zorganizował w Nowym Jorku przegląd filmów polskiego twórcy. Wkrótce dostał telefon od Martina Scorsese z zapytaniem: "Podobno jest jakiś nieznany mistrz szkoły polskiej. Pożyczysz mi kopie jego obrazów?". Po wielu latach, już jako dyrektor Instytutu Adama Mickiewicza, Potoroczyn namawiał mistrza, by napisał scenariusz do filmu o KSS "KOR". Bezskutecznie...

Jako pisarza już "emerytowanego" poznał Tadeusza Konwickiego Przemysław Kaniecki, autor wywiadu rzeki z pisarzem "W pośpiechu" oraz redaktor zbioru rozmów z nim, zatytułowanego "Nasze histerie, nasze nadzieje". - "Małą apokalipsę" można czytać nawet bez znajomości jej społeczno-politycznego kontekstu. Ta rzeczywistość jest tak wstrząsająca... a absurdalna sytuacja, w której znalazł się bohater: uniwersalna - uważa gość Joanny Szwedowskiej, który w roku powstania dzieła Konwickiego dopiero miał się urodzić.

Więcej, m.in. o muzyczności prozy Konwickiego, jego stosunku do opozycji, szacunku dla Kuronia i Michnika oraz przyczynach wycofania się z życia literackiego oraz publicznego - w nagraniu audycji "Strefa literatury".

Zobacz więcej na temat: literatura Tadeusz Konwicki
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Tadeusz Konwicki: niech się Bóg martwi, nie ja

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2011 22:00
Znakomity prozaik i reżyser, który obchodzi w tym roku osiemdziesiąte piąte urodziny, dał się namówić na pewien szczególny wywiad…
rozwiń zwiń

Czytaj także

Przy tym stoliku pijał kawę Konwicki

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2012 22:30
Tu, przy świętym stoliku, gromadzili się luminarze polskiej kultury. O czym rozmawiano w tej legendarnej warszawskiej kawiarni i – kto podsłuchiwał te niecodzienne spotkania?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tajemniczy wyznawcy Tadeusza Konwickiego

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2012 13:11
Rozpoznają się po cytatach, którymi się przerzucają. Hipnotyzujący urok pewnych słów i zdań wprawia ich w stan zbliżony do transu. Mówią, że jest ich niewielu, ale tak naprawdę – całe tysiące…
rozwiń zwiń