Nie żyje były poseł i działacz opozycji w czasach PRL Jan Lityński. "Imponował nam swoją postawą"

Ostatnia aktualizacja: 22.02.2021 10:00
- On był wyjątkowy, bo chociaż rozeszliśmy się w różne strony i różniliśmy się w wielu sprawach, on był przykładem otwartej postawy, mimo wielu różnic. Przyjaźń i ciepło, które towarzyszyły naszym relacjom od lat 70. pozostały niezmienne - wspominał w Dwójce Jana Lityńskiego Andrzej Mietkowski. Legendarny działacz opozycji w czasach PRL zmarł w wieku 75 lat.
Jan Lityński
Jan LityńskiFoto: Robert Gardzinski/Forum

Posłuchaj
17:22 Poranek Dwójki 22.02.2021 Lityński wspomnienie.mp3 Jan Lityński we wspomnieniach Andrzeja Mietkowskiego i Wacława Holewińskiego (Poranek Dwójki)

Zmarł Jan Lityński, działacz opozycji w czasach PRL, kilkakrotnie aresztowany przez władze komunistyczne, poseł na Sejm kilku kadencji.

Jana Lityńskiego w Dwójce wspominał m.in. Andrzej Mietkowski, który opowiadał o swoim pierwszym spotkaniu z nim w latach 70. Jan Lityński był wówczas legendarną postacią wśród opozycji po 1968 roku, kiedy organizował studenckie wystąpienia.

- Poznaliśmy się prawie pół wieku temu, kiedy powstał KOR i Studencki Komitet Solidarności. Słyszałem o nim dużo wcześniej, ale wtedy spotkaliśmy się po raz pierwszy i miałem poczucie wielkiej więzi i przyjaźni z nim - podkreślił dziennikarz i publicysta.

- Janek był osobą ogromnie wrażliwą. Starał się nie pokazywać jako wrażliwiec i często przykrywał to śmiechem. Jednak pozostawał otwarty na problemy i nieoczywistości. Mogliśmy nie widzieć się rok czy dwa, ale kiedy się spotykaliśmy, miałem wrażenie, jakbyśmy się rozstali wczoraj - wspominał Andrzej Mietkowski.

- Z Jankiem spotykałem się setki razy w latach opozycji - mówił Wacław Holewiński. - Tak się złożyło, że byłem wśród młodych ludzi, związanych z KOR-em, a Janek był o pokolenie starszy. Imponował nam swoją postawą, był dla nas ważny i patrzyliśmy na niego z podziwem. W podziemnym wydawnictwie wydaliśmy też jego książkę "Solidarność - problemy, znaki zapytania, próby odpowiedzi". Z racji przeszłości roku 1968 i swoich talentów organizacyjnych był jedną z najważniejszych postaci opozycji tamtych lat - opowiadał.

***

Jan Lityński urodził się w 1946 roku w Warszawie, w 1968 roku uczestniczył w protestach po zdjęciu "Dziadów" Adama Mickiewicza w reżyserii Kazimierza Dejmka z repertuaru Teatru Narodowego. Za udział w studenckich protestach został relegowany ze studiów, 12 marca 1968 aresztowany, skazany wyrokiem sądu na 2,5 roku więzienia, w 1969 roku zwolniony na mocy amnestii. W 1976 roku brał udział w akcji pomocy dla represjonowanych robotników Ursusa i Radomia. Był współzałożycielem, autorem i redaktorem niezależnych pism: "Biuletynu Informacyjnego" KOR/KSS KOR, "Robotnika" i kwartalnika politycznego "Krytyka". Od 1977 roku działał w KOR.

1200.jpg
Nie żyje Zdzisław Najder, były dyrektor Radia Wolna Europa. Miał 90 lat

Wieloletni działacz polityczny

W 1980 roku objął funkcję doradcy władz Solidarności. W stanie wojennym został internowany do września 1982, następnie aresztowany. Od 1984 roku działał w podziemiu jako członek Regionalnej Komisji Wykonawczej NSZZ "S" regionu Mazowsze. Uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu.

Po 1989 roku był posłem trzech kadencji, w latach 2010-2015 doradca prezydenta RP. W 2006 roku został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Czytaj także:

Krzysztof Wyszkowski, opozycjonista okresu PRL i działacz NSZZ "Solidarność", powiedział, że zmarły Jan Lityński był wybitnym działaczem opozycji antykomunistycznej. Jak podkreślił, "o wolność i demokrację walczyliśmy razem".

Posłuchaj
00:28 10920196_1.mp3 Krzysztof Wyszkowski o zmarłym Janie Lityńskim: "O wolność i demokrację walczyliśmy razem" (IAR)

pkr/am

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nie żyje kompozytor Antoni Kopff. Miał 76 lat

Ostatnia aktualizacja: 11.02.2021 10:10
Nie żyje kompozytor Antoni Kopff - poinformował Program 1 Polskiego Radia. Muzyk miał 76 lat.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nie żyje ks. Andrzej Dymer

Ostatnia aktualizacja: 16.02.2021 12:12
Nie żyje ks. Andrzej Dymer, były dyrektor Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II w Szczecinie - przekazała Kuria Metropolitalna Szczecińsko-Kamieńska. Instytucja wskazała, że "prosi o modlitwę" za księdza. W 2008 r. kościelny trybunał skazał duchownego za molestowanie seksualne wychowanków.
rozwiń zwiń