Jolanta Dylewska: Marek Edelman podkreślał znaczenie miłości w getcie

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2019 08:00
- Kiedyś mi powiedział: ty nie wiesz, co to było bać się przez cały dzień, ale wiedzieć, że w nocy czeka na ciebie kropla szczęścia - jednego z przywódców powstania w getcie warszawskim, wybitnego kardiologa i działacza opozycyjnego wspominała reżyserka filmu dokumentalnego o jego życiu.
Audio
  • Wspomnienie o Marku Edelmanie w 10. rocznicę śmierci (Rozmowy po zmroku/Dwójka)
Marek Edelman
Marek EdelmanFoto: PAP/Witold Rozmysłowicz

getto serwis 1200.jpg
Powstanie w getcie warszawskim - serwis specjalny

"Nie wiem, co to jest bohaterstwo i przyzwoitość. Każdy robi, co może" - mówił Marek Edelman. W książce "Edelman. Życie do końca" opowiadał Witoldowi Beresiowi i Krzysztofowi Burnetce: "Jeśli wiesz, co jest dobre, a co złe, to po prostu idziesz swoją drogą. To jest tak jak w tej piosence Papiernika: nie chodzi o to, aby iść do celu, chodzi o to, aby iść po słonecznej stronie".

W 10. rocznicę śmierci Marka Edelmana w audycji "Rozmowy po zmroku" opowiadaliśmy o wartościach, którymi kierował się w życiu. Jedną z najważniejszych była dla niego miłość: - Gdy mówił o horrorze w getcie, podkreślał, jak ważne było kochać i być kochanym - wspominała przyjaciółka Edelmana Paula Sawicka. - Nie chodziło koniecznie o miłość seksualną, bo przecież jest i miłość rodzicielska, i przyjaźń, wierność, lojalność, ważne było dla niego posiadanie kogoś, na kim można się oprzeć.

Reżyserka filmu "Marek Edelman...i była miłość w Getcie" Jolanta Dylewska dodała, że miłość w czasach zagłady powodowała, że do końca zostawało się człowiekiem. - Edelman opowiadając o miłości w getcie, tak naprawdę opowiada o miłości w życiu każdego z nas. Marek krzyczy do nas: otwórz się miłość, pokochaj kogoś.

Marek Edelman 1200.jpg
Hanna Krall: Marek Edelman uczył nas, jak ginąć, ale też, jak żyć

Strażnik pamięci

W każdą rocznicę wybuchu powstania w getcie Marek Edelman pamiętał o poległych w walce przyjaciołach i o wszystkich zamordowanych w Holokauście Żydach. Na początku ludzi pamiętających 19 kwietnia o dacie wybuchu powstania było niewielu. - Jest takie słynne zdjęcie, kiedy Marek Edelman stoi sam, w płaszczu, na terenie getta zrównanego z ziemią - mówiła w audycji Barbara Toruńczyk. - Na tym zdjęciu właśnie odnalazł miejsce, gdzie zginął jego przyjaciel. Chodził tam co roku. Najpierw z rodziną, potem z przyjaciółmi, aż urosło to do wielkiego tłumu, to on zbudował tę  tradycję. 

Teraz uroczystości pod Pomnikiem Bohaterów Getta i marsz szlakiem najważniejszych miejsc w getcie gromadzi tych, którzy chcą oddać hołd walczącym i zamordowanym. Tych, którzy pamiętają także o Marku Edelmanie - strażniku pamięci.

***

Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku

Przygotowała: Dorota Gacek

Goście: Paula Sawicka, Hanna Krall, Barbara Toruńczyk, Jolanta Dylewska, Krzysztof Burnetko i Witold Bereś; z nagrań archiwalnych: Marek Edelman

Data emisji: 1.10.2019

Godzina emisji: 21.30

bch/am

Czytaj także

Cztery wielkie słowa Marka Edelmana

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2019 09:00
- W roku poświęconym Markowi Edelmanowi chcemy rozmawiać nie tylko o jego biografii, która jest fascynująca, ale o tym, co do nas mówił - podkreślała Joanna Podolska-Płocka, dyrektor Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jolanta Dylewska: Marek Edelman pragnął filmu o miłości w getcie

Ostatnia aktualizacja: 17.05.2019 17:54
- Był to człowiek, który przeszedł przez piekło i wyszedł z tego piekła z takim uczuciem, że miłość jest najważniejsza; że tam, w tych strasznych warunkach, miłość była najważniejsza, bo to ona pozwalała być szczęśliwym, pozostać człowiekiem, nie stracić poczucia sensu życia - mówiła w Dwójce współautorka dokumentu "I była miłość w getcie".
rozwiń zwiń