Szczecin '80. "Był zakaz pisania, stąd się wziął nasz biuletyn"

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2021 10:32
- Czuło się w powietrzu jakieś elektrony. Pamiętam, że były dyskusje. Ja chodziłem często na swój wydział, rozmawiałem z ludźmi, już wtedy były jakieś opinie, ktoś coś mówił, „powinniśmy strajkować, powinniśmy przeciwdziałać temu”. I nagle gruchnęła wieść: „Strajk!” – mówił w Dwójce Leszek Dlouchy, uczestnik strajków 1980 roku, wtedy pracownik szczecińskiej stoczni „Gryfia”.
Pracownica szczecińskiej stoczni
Pracownica szczecińskiej stoczniFoto: NAC

Posłuchaj
28:27 Rozmowy po zmroku Przed Gdańskiem był Szczecin 30.08.2021.mp3 41. Rocznica podpisania porozumień sierpniowych (Rozmowy po zmroku/Dwójka)

solidarność free solidarnosc free flaga shutt 1200 .jpg
Sierpień '80 Narodziny wolności. Serwis Internetowy

Rok 1980 odmienił Polskę, co do tego nikt nie ma wątpliwości. Wielki zryw narodowy, strajki, które objęły cały kraj, doprowadziły do powstania Solidarności, a kilka lat później - do rewolucyjnych przemian ustrojowych. Komuniści po raz pierwszy ulegli społeczeństwu, podpisali porozumienia w Szczecinie, Gdańsku i Jastrzębiu. To pierwsze podpisano 30 sierpnia. 

O strajkach, o tym, jak do nich doszło, o ich kulisach, o rozterkach, o tym, jak widzieli je od środka, o marzeniach i ich realizacji rozmawiali w audycji bezpośredni uczestnicy wydarzeń w Szczecinie.

- Urodziłam się w Szczecinie i pamiętałam doskonale rok 70. Wtedy chodziłam do liceum ogólnokształcącego i to były jeszcze świeże wspomnienia o tym, w jaki sposób wtedy władza zareagowała na protesty stoczniowców. Gdy robotnicy wyszli ze stoczni, padły strzały i wielu z nich zginęło. I wtedy, w 1980 roku, był strach, ale i świadomość tego, że na ludziach, którzy organizują strajk, ciąży ogromna odpowiedzialność – wspominała Łucja Plaugo, w sierpniu 1980 uczestniczka strajku w Centrali Materiałów Budowlanych, przewodnicząca zakładowego Komitetu Strajkowego i delegatka oraz członkini prezydium Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Szczecińskiej.

Czytaj też:

- Nie mogłem relacjonować tego strajku, chociaż bardzo chciałem to robić. Redakcja żadnych rzeczy, które próbowałem ze stoczni przynosić, nie przepuszczała. Co więcej, dziennikarze szczecińscy mieli zakaz wchodzenia do stoczni na ten strajk. Ja ten zakaz złamałem i po prostu tam byłem - opowiadał Tomasz Zieliński, dziennikarz, który wszedł na teren stoczni i obserwował przebieg strajku.

- Był zakaz pisania, stąd wzięła się szczecińska "Jedność”. Na początku to był biuletyn, który miał informować ludzi na zakładach pracy i w ogóle w całym mieście, o tym, co się dzieje. Był drukowany w zakładach papierniczych „Skolwin”, których już nie ma. Tam pracował stary 80-letni drukarz, który nam go składał. Drukowaliśmy to potem na powielaczach i rozprowadzaliśmy wśród załóg. Tak się rozpoczęło - przywoływał tamte wydarzenia szczeciński dziennikarz.

***

Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku

Prowadziła: Wacław Holewiński

Goście: Leszek Dlouchy (członek komitetu strajkowego Stoczni Szczecińskiej), Tadeusz Zieliński (dziennikarz, świadek wydarzeń), Łucja Plaugo (uczestniczka strajku)

Data emisji: 30.08.2021

Godzina emisji: 19.30

mw

Czytaj także

Szczeciński Sierpień '80

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2020 05:50
18 sierpnia 1980 o godz. 10.30 część wydziałów w Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego przerywa pracę. Przed bramą główną gromadzi się kilka tysięcy pracowników. Dzień później powstał Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, jego przewodniczącym wybrano Mariana Jurczyka. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Solidaryzujemy się ze strajkującymi w Gdańsku i w Gdyni". Szczeciński Sierpień '80

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2021 05:45
18 sierpnia 1980 o godz. 10.30 część wydziałów w Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego przerywa pracę. Przed bramą główną gromadzi się kilka tysięcy pracowników. Dzień później powstał Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, jego przewodniczącym wybrano Mariana Jurczyka. 
rozwiń zwiń