Posłuchaj audycji "Rozmowy po zmroku" >>>
"Baśnie braci Grimm" od lat inspirują twórców. Choć przez pewien czas mogło się wydawać, że popadły w zapomnienie, dziś wyraźnie wracają do polskiej kultury. Jednym z przykładów jest słuchowisko "Grimmersive. Bracia Grimm dla dorosłych", powstałe na podstawie książki "Żyli długo i szczęśliwie, póki nie umarli. Nieznane baśnie braci Grimm". Autorką przekładu jest prof. Eliza Pieciul-Karmińska – germanistka, językoznawczyni i tłumaczka.
Bracia Grimm - nie tylko zbieracze ludowych opowieści
To wydanie opiera się na tekstach z pierwszej edycji oryginału, dotąd nieprzetłumaczonych na język polski. Była to wersja pozbawiona cenzury – surowa, nasycona przemocą i magią oraz tym, co w oczach Kościoła uchodziło za niewłaściwe. Pierwsze wydanie "Baśni braci Grimm" kładzie kres obrazowi ich twórców jako jedynie zbieraczy ludowych opowieści. Zamiast protoantropologów wiernie zapisujących tradycję, widzimy redaktorów, którzy świadomie kształtowali materiał – sięgali po źródła literackie i nie stronili od brutalności czy mrocznej magii.
- To pierwsze wydanie, które pojawiło się na rynku, gdy bracia byli jeszcze bardzo młodzi, było bardziej naukowe, filologiczne. Grimmowie chcieli raczej zachować zabytki kultury ludowej w postaci antologii tekstów ludowych. Z jednej strony możemy powiedzieć, że one były pełne przemocy, a z drugiej – humoru, radości opowiadania, fabuł bez wyrazistego morału - wyjaśniła prof. Eliza Pieciul-Karmińska.
Czytaj też:
Baśnie braci Grimm niekoniecznie dla dzieci
Dopiero kolejne edycje "Baśni" zostały złagodzone i dostosowane do wrażliwości mieszczańskiego odbiorcy. Pierwotna wersja więc burzy mit baśni jako niewinnych historii dla dzieci. Samych Grimmów wiele historii również przerażało.
- Możemy zobaczyć, że pewne teksty zostały ostatecznie wycofane i nie trafiły do drugiego wydania, które Wilhelm Grimm planował już jako wydanie dla dzieci, To pierwsze zupełnie nie było zaplanowane do czytania przez młodych ludzi i dopiero kiedy okazało się, że te opowiadania i tak trafiają do pokoju dziecięcego, to Wilhelm zaczął je zmieniać. Jednak pierwotnie były jedynie antologią zabytków. Samych Grimmów porywała w nich pewna autentyczność. Początkowo oni nie rozważali, czy te teksty są okrutne czy łagodne, raczej poszukiwali prawdy opowieści - podkreśliła germanistka.
Bracia Grimm - poszukiwacze romantycznego "ducha ludu"
Bracia Grimm stworzyli m.in. monumentalny słownik i bibliotekę, a woluminy, do których nie mieli dostępu, ręcznie przepisywali. Mitem jest także obraz ich wędrówek po wsiach w poszukiwaniu opowieści. Nie byli romantycznymi bohaterami spotykającymi się z "żywym źródłem" tradycji ludowej – to raczej same historie trafiały do nich, przekazywane przez konkretne osoby i środowiska.
- Warto prześledzić samą biografię Grimmów i zdać sobie sprawę z ich miejsca w świecie i czasie. Dzięki temu możemy zweryfikować przekonanie, że byli baśniopisarzami. Wśród ich informatorów pojawiali się bajarze ludowi, z którymi się spotykali – tyle że nie na wsi, co we własnym mieszkaniu. Warto też pamiętać, że w przekonaniu Grimmów to, co oni zbierali także pośród źródeł literackich, np. przepisując fragmenty dawnych książek, to także był wyraz ducha ludu. Ten duch ludu właśnie na różne sposoby w ich tekstach się manifestuje - mówiła prof. Eliza Pieciul-Karmińska.
***
Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku
Prowadzenie: Małgorzata Nieciecka-Mac
Gość: Eliza Pieciul-Karmińska (germanistka, językoznawczyni i tłumaczka, profesorka nadzwyczajna na Wydziale Neofilologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu)
Data emisji: 3.02.2026
Godz. emisji: 22.30
am