Wielki artysta teatru z obsesją pisania. O Juliuszu Osterwie

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2026 10:03
- Wydaje się, że pisanie towarzyszyło Osterwie od samego początku jego drogi twórczej, czyli od 1905 roku, aż do śmierci. Ostatnie zapiski pochodzą z kwietnia 1947 roku. Osterwa zmarł w maju, czyli pisał nawet w szpitalu, gdy umierał na raka trzustki. Jest to rzeczywiście jakiś wewnętrzny przymus - mówiła w Dwójce prof. Wanda Świątkowska, redaktorka i autorka opracowania Dziennika Juliusza Osterwy.
Opis obrazu: Obraz artystki malarki Kazimiery Dąbrowskiej przedstawiający portret Juliusza Osterwy namalowany w 1933 roku w Krakowie
Opis obrazu: Obraz artystki malarki Kazimiery Dąbrowskiej przedstawiający portret Juliusza Osterwy namalowany w 1933 roku w KrakowieFoto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

>>> Posłuchaj audycji "O wszystkim z kulturą"

Juliusz Osterwa - aktor, reżyser, dyrektor teatrów i założyciel Reduty, czyli pierwszego polskiego laboratorium teatralnego - przez całe swoje życie artystyczne prowadził zapiski, m.in. w formie raptularzy i dzienników. Niedawno Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie, w opracowaniu i redakcji Wandy Świątkowskiej, wydał jego "Dziennik z lat 1934-1935".

Archiwum Osterwy. O dzienniku i dziedzictwie twórcy Reduty

- Ten "Dziennik" można traktować trochę jako taki dziennik terapeutyczny, gdzie on się nieustannie sobie przygląda, przygląda się swoim uczuciom, analizuje jakieś wahania nastrojów, analizuje tę kobietę i jej zachowanie, ponieważ dotyczy to jego miłości do Hanki Ordonówny, z którą wówczas był związany. Momentami jest to wręcz obsesyjne, bo on na każdej stronie dzieli włos na czworo, analizuje ją, siebie, co znaczy udany gest, co znaczy udane słowo. Być może w jakiś sposób pomagało mu to porządkować swoje myśli i uczucia - stwierdziła profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Czytaj także:

Twórczość autobiograficzna Juliusza Osterwy oraz jego archiwum do dziś inspiruje badaczy i ludzi teatru. - Z jednej strony są to diariusze, dzienniki, z których zachowały się przede wszystkim te z okresu okupacji, kiedy Osterwa skazany na bezrobocie, ponieważ nie brał udziału w teatrach jawnych, przenosił swoje koncepcje na karty papieru. Notował wtedy również codziennie w dziennikach bieżące wydarzenia. Z kim się spotkał, do kogo napisał, co przeczytał, nawet ceny produktów czy stan swojego zdrowia. A drugi rodzaj tych zeszytów, których pozostało ponad 130, to są raptularze, czyli takie zeszyty na raptowne zapiski, które są pewnymi całostkami tematycznymi, bo Osterwa poświęcał je na przykład szkolnictwu teatralnemu, pedagogice, objazdom, koncepcjom nowych prac teatralnych, które planował po wojnie, ale także notował tam parafrazy dramatów, nad którymi pracował w czasie wojny - tłumaczyła prof. Wanda Świątkowska.

Okupacyjne raptularze Juliusza Osterwy znajdują się w zbiorach Muzeum Teatralnego w Warszawie. Bohater "O wszystkim z kulturą" zostawił po sobie także zeszyty słowotwórcze, bruliony listów, wspomnienia i powieść autobiograficzną.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadzenie: Monika Pilch

Goście: prof. Wanda Świątkowska (redaktorka i autorka opracowania "Dziennika z lat 1934-1935" Juliusza Osterwy), Marek Teller (popularyzator historii i dziennikarz, autor książek dotyczących przedwojennych i wojennych losów polskich artystów)

Data emisji: 20.04.2026

Godz. emisji: 19.10

pg

Czytaj także

Juliusz Osterwa - reformator teatru z biednego Podgórza

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2017 11:00
10 maja minęło 50 lat od śmierci Juliusza Osterwy (Juliana Andrzeja Maluszka), twórcy eksperymentalnego teatru Reduta. Z tej okazji przywołujemy wspomnienia aktora i ucznia Osterwy Juliusza Lubicz-Lisowskiego nagrane w latach 90.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Teatr Reduta - fenomen międzywojennego teatru-laboratorium

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2020 21:06
Teatr Reduta został założony przez Juliusza Osterwę (właśnie minęła 135 rocznica urodzin tego wybitnego aktora, reżysera, reformatora teatru). W tym teatrze każdy grał każdą rolę, od halabardnika po króla, obowiązywał też całkowity zakaz czytania recenzji ze spektakli.
rozwiń zwiń