Trudne czasy dla polskich instytucji muzycznych. Jak je ratować?

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2017 19:00
- Jeżeli gram "Cyganerię", to każde podniesienie kurtyny kosztuje około 60 tysięcy złotych. Natomiast z mojej widowni mogę mieć wpływy na poziomie 20 tysięcy. Do każdego spektaklu dopłacamy więc 40 tysięcy. Skąd je brać? - pytał w Dwójce Warcisław Kunc z Opery Bałtyckiej.
Audio
  • Alicja Węgorzewska, Jan Tomasz Adamus oraz Warcisław Kunc dyskutują o reformach polskich instytucji muzycznych (O wszystkim z kulturą/Dwójka)
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjne Foto: Shutterstock/peych_p

Opera Baltycka1200.JPG
Dyrektor kontra związkowcy. Spór w Operze Bałtyckiej

W Operze Bałtyckiej właśnie podpisano porozumienie z pracownikami w sprawie wyższych zarobków, dzięki czemu zakończono spór trwający od 2014 roku. Wracisław Kunc opowiadał, że to dopiero początek restrukturyzacji w jego instytucji. - Najważniejsze, żeby pracownicy mieli poczucie stabilności i żeby jak najwięcej grać. Niestety w dzisiejszych czasach bardziej opłaca się nie grać. I tu zaczyna się cała gimnastyka finansowa.

Dyrektor Opery Bałtyckiej zwracał uwagę, że opera jest jednym z najdroższych gatunków sztuki i w dzisiejszych czasach permanentnie poszukuje się w niej oszczędności. - Wszystkie teatry operowe na świecie mają deficyty i muszą bardzo dokładnie obracać pieniędzmi.

Przykładem tego może być Warszawska Opera Kameralna, w której dyrektor Alicja Węgorzewska zapowiedziała, że pracę straci tam 104 pracowników spośród 255 zatrudnionych. - Moje przyjście do teatru było przyjściem interwencyjnym. Zadłużenie było na poziomie 3 milionów złotych, do tego zagarnięty fundusz świadczeń socjalnych, niewypłacone "ponadnormówki" za 3 lata, nierozliczony Festiwal Mozartowski. W tej sytuacji zatrudnianie 55 solistów i posiadanie dwóch orkiestr wydaje się absolutnie nierealne - wyjaśniała Alicja Węgorzewska.

Dyrektor WOK dodawała, że obecnie nie ma powodu, by zatrudniać solistów na etatach, ponieważ, ci najlepsi i tak wolą podróżować i zdobywać doświadczenia na różnych scenach. Alicja Węgorzewska mówiła też o tym, jak wyobraża sobie przyszłość Warszawskiej Opery Kameralnej.

W audycji rozmawialiśmy także z Janem Tomaszem Adamusem z Capelli Cracoviensis, któremu w 2011 roku przy protestach części środowiska, zwłaszcza krakowskiego, udało się zreformować ten zespół. Dziś Capella Cacoviensis należy do czołówki europejskich zespołów grających na instrumentach dawnych.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadzi: Jacek Hawryluk

Goście: Alicja Węgorzewska z Warszawskiej Opery Kameralnej, Jan Tomasz Adamus z Capelli Cracoviensis oraz Warcisław Kunc z Opery Bałtyckiej

Data emisji: 13.03.2017

Godzina emisji: 18.00

bch/ab

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Uprowadzenie z seraju" - najlepsze z Berlina

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2016 12:00
W audycji "Kto słucha, nie błądzi" nagrania dzieła Mozarta oceniali sędziowie Płytowego Trybunału Dwójki - prof. Ewa Łętowska, Dorota Kozińska i Piotr Kamiński.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mariusz Kwiecień. Poławiacz premier

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2017 17:00
- W życiu artystów często zdarzają się kryzysy, niedyspozycje, czasem ktoś się rozwodzi, czasem ktoś złamie nogę, a czasem po prostu ktoś jest zmęczony zawodem. To zajęcie, które wymaga poświęcenia życia osobistego, zwłaszcza jeśli przygotowuje się nowe role – powiedział w Dwójce wybitny polski baryton.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dyrektor kontra związkowcy. Spór w Operze Bałtyckiej

Ostatnia aktualizacja: 07.02.2017 20:00
Konflikt w gdańskim teatrze operowym trwa od 2014 r. Choć wciąż podejmowane są rozmowy dyrekcji Opery Bałtyckiej ze związkowcami, spór co pewien czas zaostrza się. Czy uda się go zażegnać?
rozwiń zwiń