Bartosz Panek: "U nas każdy jest prorokiem", to zamaszysty fresk o polskich Tatarach

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2020 19:00
- Próbowałem pokazać jak XX wiek, choć i wycieczki do innych wieków są niezbędne, wpłynął na tę bardzo charakterystyczną społeczność, która jest często sprowadzana do ciekawostki - mówił w audycji "O wszystkim z kulturą" Bartosz Panek, autor książki "U nas każdy jest prorokiem. O Tatarach w Polsce".
Okładka książki
Okładka książkiFoto: Mat. promocyjne

Posłuchaj
29:05 [ PR2]PR2 (mp3) 22 lipiec 2020 17_30_23.mp3 Bartosz Panek o swojej debiutanckiej książce "U nas każdy jest prorokiem" (O wszystkim z kulturą/Dwójka)

Przybyli na Litwę pod koniec XIV wieku, kiedy książę Witold rekrutował wojska przeciwko Krzyżakom - czytamy w opisie książki - w zamian płacił ziemią w bezludnej głuszy. Zostali. Walczyli pod Grunwaldem, a potem w kolejnych wojnach i powstaniach. Tatarzy przed wieloma wiekami, ale też w okresie dwudziestolecia międzywojennego stanowili zwartą grupę. Było ich w granicach II Rzeczypospolitej około 6 tysięcy, chociaż te dane nie są precyzyjne, dzisiaj to niecałe 2 tysiące - tłumaczył Bartosz Panek.

Obecnie największe skupisko Tatarów jest na Podlasiu: okolice Białegostoku, Sokółki, Kruszyniany, Bohoniki. Jak zaznaczył autor reportażu, dziś jedynym wyznacznikiem tatarskości jest religijność, czyli przywiązanie do islamu. - Wcale mnie nie dziwi podkreślanie, że islam, który wyznają jest, chciałoby się powiedzieć, tym prawdziwym, który odwołuje się do wartości związanych z pokojem. - podkreślił.

Czytaj także:

Zapomniana nekropolia. Na ratunek tatarskiemu cmentarzowi

Jak muzułmanin ocalił Żydów przed Niemcami

Po II wojnie światowej nie uwzględniała ich żadna z umów o repatriacji zawartych między Moskwą a Warszawą. Władze sowieckie traktowały ich jako Tatarów radzieckich, chociaż oni sami czuli się pełnoprawnymi obywatelami Rzeczypospolitej. Ci, którym udało się opuścić Kresy, próbowali zacząć nowe życie w nowych miejscach. - W wielu miejscach pozostały tylko szwy - stwierdził Bartosz Panek. - Tatarzy się trochę rozpłynęli, czy też rozpuścili, jak mówi jeden z nestorów tej społeczności, ponad 90-letni dzisiaj Maciej Konopacki, bo tak się potoczyła historia naszego kraju w ostatnich latach. Mniejszości stały się mniej istotne niż były kiedyś - ocenił.

W książce odnajdziemy także historię rodziny Achmatowiczów, Dżennet Skibniewskiej, muftiego Jakuba Szynkiewicza. Opisując ich losy autor przypomina o kulturze i dziedzictwie polskich Tatarów. Ich wielobarwny i często nieznany świat poprzez książkę Bartosza Panka staje przed nami otworem.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadziła: Aldona Łaniewska-Wołłk

Gość: Bartosz Panek (dziennikarz)

Data emisji: 22.07.2020

Godzina emisji: 17.30


Czytaj także

Jak muzułmanin ocalił Żydów przed Niemcami

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2017 14:00
Mufti Jakub Szynkiewicz pomimo deklarowanej współpracy z III Rzeszą ratował Żydów Wileńskich, polskich Tatarów czy Karaimów Litewskich. O dwuznaczności jego postępowań w czasie II wojny światowej opowiadał obecny mufti Polski Tomasz Miśkiewicz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zapomniana nekropolia. Na ratunek tatarskiemu cmentarzowi

Ostatnia aktualizacja: 10.07.2019 17:20
- Tatarskich cmentarzy w Polsce jest tylko sześć. Wszyscy słyszeliśmy o Kruszynianach, ale o Studziance czy Zastawku już raczej nie. Wynika to z faktu, że w tych dwóch miejscowościach na pograniczu Podlasia i Lubelszczyzny mamy do czynienia jedynie z pozostałościami kultury tatarskiej – mówił w Dwójce dr Michał Laszczkowski prezes Fundacji Dziedzictwa Kulturowego.
rozwiń zwiń