"Dadzieja". Anna Jadowska: tę opowieść nosiłam w sobie od dawna

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2026 12:31
Znamy ją jako reżyserkę i scenarzystkę "Dzikich róż" i nagradzanej "Kobiety na dachu". Teraz Anna Jadowska debiutuje jako autorka powieści. "Dadzieja" to historia o relacji między siostrami, o dorastaniu i życiu na wsi w latach 80. Powieść zbudowana jest częściowo z własnych wspomnień, choć nie jest to pamiętnik. 
Dadzieja to powieść zbudowana częściowo ze wspomnień autorki - Anny Jadowskiej (na zdj.)
"Dadzieja" to powieść zbudowana częściowo ze wspomnień autorki - Anny Jadowskiej (na zdj.)Foto: Natalia Luna

– Ten tekst jest taką kompilacją różnych rzeczy. Nie robiłam jakiegoś historycznego researchu, bo wiele rzeczy pamiętałam i miałam wspomnienia. Potem uporządkowała to redaktorka Magda Budzińska, która skrupulatnie sprawdziła, co się zgadza, a co nie. Jedną z takich rzeczy było to, co znajdowało się w podręczniku z biologii dla klasy szóstej. Pomyliłam się, a Magda mi to skorygowała – opowiadała w Dwójce Anna Jadowska.

Posłuchaj w audycji "O wszystkim z kulturą" >>> 

 

"Dadzieja" zbudowana z własnych wspomnień

Pisząc "Dadzieję", autorka poruszała się po mapie własnego dzieciństwa. – Pisałam to trochę na mapie jakby swojego dzieciństwa, swoich wspomnień, które są przerysowane i nałożone na historię fikcyjną, wymyśloną  wyjaśniała. 

Świat powieści utkany jest z opowieści, z rozmów kobiet, z podsłuchów, z niedopowiedzeń. – Mam poczucie, że właśnie te podsłuchiwane rozmowy, te opowieści sąsiadek, które niekoniecznie były bardzo realistyczne, dodawały metafory do rzeczywistości. Drzwi były zawsze otwarte, nikt się nie zamykał, nie było telefonów, telewizja była tylko wieczorami, więc ten czas był wypełniony opowiadaniem sobie   mówiła. 

Czytaj także:

Kuchenne rozmowy i domowa narracja 

Z tej codziennej kuchennej narracji wyrasta "Dadzieja", utkana z rozmów przy małym stole, z obrazów oglądanych przez matową szybę. – Każda z sąsiadek mojej mamy, która ją odwiedzała, miała zupełnie inną narrację, zupełnie inną opowieść. Jedne były bardziej toksyczne, drugie bardziej wesołe. I myślę, że jakoś coś mi to w mojej głowie zrobiło i jakby w takim towarzystwie wyrosłam właśnie. I próbowałam to przełożyć na tę książkę – zaznaczyła. 

Literacki debiut reżyserki

Choć Anna Jadowska ma za sobą lata pracy filmowej, w literaturze mówi o sobie jak o debiutantce. – Zawsze chciałam coś napisać. Zaczynałam wiele książek czy opowieści, których nigdy nie skończyłam. Zawsze pochłaniał mnie film czy praca. Książka wydawała mi się czymś niedoścignionym, wybitnym. Scenariusz jest konstruktem, kręgosłupem. Potem nakładam na niego jeszcze wiele warstw. A książka musiała być czymś skończonym. Wydawało mi się to niemożliwe – powiedziała w audycji "O wszystkim z kulturą"

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

ProwadzenieMarta Strzelecka

Gość: Anna Jadowska (reżyserka, pisarka)

Data emisji: 2.03.2026

Godz. emisji: 19.10

zch/pg

Czytaj także

"Kobieta na dachu". Reżyserka Anna Jadowska: należy im się prawo głosu

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2022 18:15
- Film wziął się z inspiracji rzeczywistością, bo był taki wypadek, a nawet kilka, kiedy kobiety w takiej sytuacji nie wytrzymały presji i próbowały to w taki nietypowy sposób rozwiązać - mówiła na antenie Dwójki Anna Jadowska, reżyserka filmu "Kobieta na dachu".
rozwiń zwiń