"West Side Story". Dzieło Spielberga zwiastunem świata nowych wartości

Ostatnia aktualizacja: 21.12.2021 18:05
- To jest ekstremalnie spektakularny film, ale miałam wrażenie odkurzania tego, co stare i nie mogłem znaleźć odpowiedzi: dlaczego? Poza kaprysem autorskim - tak Jacek Mikołajczyk, teatrolog i reżyser recenzował w Dwójce najnowszą filmową adaptację słynnego broadwayowskiego musicalu z 1957 roku "West Side Story", której reżyserem jest Steven Spielberg.
West Side Story w nowej wersji Spielberga mierzy się z kultową produkcją sprzed pół wieku
"West Side Story" w nowej wersji Spielberga mierzy się z kultową produkcją sprzed pół wiekuFoto: mat. promocyjne
  • Steven Spielberg wyreżyserował nową wersję kultowego musicalu z 1957 roku "West Side Story".
  • Nowatorska adaptacja sprzed ponad pół wieku może wzbudzać mieszane uczucia widzów.
  • Spielberg nie przeniósł fabuły do współczesności, ale zadał aktualne pytania.

Czy Stevenowi Spielbergowi udało się tchnąć nowe życie w klasyczny musical sprzed 60 lat? O czym opowiada jego "West Side Story"? Dlaczego nie przeniósł akcji we współczesne czasy? Czym różni się jego wersja opowieści od obsypanego nagrodami filmu Roberta Wise'a?

Na antenie Dwójki zastanawialiśmy się nad tym wspólnie z Jackiem Mikołajczykiem - znanym Państwu z naszej anteny znawcą musicali, teatrologiem i reżyserem teatralnym - oraz Sebastianem Smolińskim - krytykiem filmowym i amerykanistą.

Oparty na motywach "Romea i Julii" Szekspira musical Arthura Laurentsa, z muzyką Leonarda Bernsteina i tekstami piosenek Stephena Sondheima, wystawiono na Broadwayu w 1957 roku.

Starcie starego hitu z nową superprodukcją

W 1961 roku na podstawie musicalu powstał film "West Side Story" w reżyserii Roberta Wise'a i Jerome'a Robbinsa. Produkcja została uhonorowana dziesięcioma Oscarami i do dziś uchodzi za najsłynniejszy film muzyczny w historii kina. - Przyznam, że szedłem z duszą na ramieniu na ten film - nie krył Sebastian Smoliński. - Nie dlatego, że Spielberg debiutuje w musicalu, ale trochę bałem się o samo "West Side Story". To musical z lat 50., wtedy był bardzo nowoczesny, nowatorski, z ogromnie interesującym podejściem. Była to bardzo radykalna adaptacja dramatu Szekspira. Dziś może się wydawać, że ten musical się zestarzał.

Posłuchaj
27:51 Dwójka OWZK 21.12.2021.mp3 Steven Spielberg i jego "West Side Story" (O wszystkim z kulturą/Dwójka) 

Reinterpretacja Spielberga

Akcja filmu rozgrywa się w latach 50. XX wieku na ulicach Nowego Jorku. Biedna dzielnica ma zostać wyburzona, a na jej gruzach planowana jest budowa potężnego, ekskluzywnego centrum kultury. Równolegle toczy się walka między dwoma tamtejszymi gangami.

- Dla mnie pierwszą zaletą tej nowej wersji było mocne podkreślenie miejsca i czasu, w którym ten musical się dzieje - zaznaczył nasz gość. - Wojna gangów okazuje się totalnie bezsensowna, ponieważ walczą ze sobą, zamiast walczyć z deweloperem, który właśnie niszczy im miasto, ich dzielnicę, żeby wybudować obiekt kultury, który jest pomnikiem zachodniej cywilizacji. Ale dla tych biednych ludzi nie ma to żadnego znaczenia. Mamy tu poczucie apokalipsy, które sprawia, że ten musical jest nadal aktualny.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadził: Michał Nowak

Goście: Jacek Mikołajczyk (znawca musicali, teatrolog, reżyser teatralny), Sebastian Smoliński (krytyk filmowy i amerykanista)

Data emisji: 21.12.2021

Godzina emisji: 17.30

uk

Czytaj także

Kali Uchis i Ozuna z piosenką do filmu „West Side Story” Stevena Spielberga

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2021 12:57
Oto „Another Day in America”.
rozwiń zwiń