Mistyczne tajemnice literackiej Warszawy

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2017 16:00
- W kamienicy przy Wilczej mieściło się mieszkanie, w którym pod koniec XIX wieku pisarze spotykali się przy seansach spirytystycznych - opowiadała zwiedzającym Agnieszka Trepkowska z Towarzystwa Przyjaciół Warszawy.
Audio
  • Literacki spacer po warszawskim śródmieściu (Kwadrans bez muzyki/Dwójka)
Ulica Starego Miasta w Warszawie (zdjęcie ilustracyjne)
Ulica Starego Miasta w Warszawie (zdjęcie ilustracyjne)Foto: Shyshko Oleksandr/Shutterstock

W tym gronie znalazł się m.in. Bolesław Prus, którego do udziału w spotkaniu przy "wirujących stolikach" nakłonił psycholog i filozof Julian Ochorowicz. 

- Pisarz bardzo chciał uwierzyć w życie pozagrobowe i w to, że jednak będzie można skontaktować się po śmierci ze światem materialnym. Na takie seanse przychodził również Władysław Reymont, który napisał nawet powieść "Wampir", opartą na swoich przeżyciach okultystycznych - opowiadała Agnieszka Trepkowska.

To tylko jedna z fascynujących historii, w które rozmówczyni Dwójki wtajemniczała zwiedzających podczas wyjątkowego, literackiego spaceru ulicami warszawskiego Śródmieścia.

***

Tytuł audycji: Kwadrans bez muzyki

Przygotowała: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek

Gość: Agnieszka Trepkowska (przewodnik, członek Towarzystwa Przyjaciół Warszawy)

Data emisji: 30.06.2017

Godzina emisji: 15.02

jk/mz

Czytaj także

"Gdy Szymanowski tu mieszkał, Atmę wypełniała muzyka"

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2017 15:35
- To miejsce słynęło z wieczorów muzycznych. Zawsze było tu pełno ludzi i tu właśnie skupiała się bohema artystyczna XX-lecia międzywojennego, której niejednokrotnie Karol Szymanowski prezentował swoje kompozycje – podkreśliła Agnieszka Gąsienica-Giewont, opowiadając o zakopiańskiej willi, w której w latach 1930-35 mieszkał polski kompozytor
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wisła polskich pisarzy. "Flis" Sebastiana Fabiana Klonowica

Ostatnia aktualizacja: 29.06.2017 19:36
Świetnie wykształcony mieszczanin wielkopolski, pełniący dożywotnio funkcję burmistrza lubelskiego, napisał dziełko, które można traktować jako metaforę żywota…
rozwiń zwiń