Apoloniusz Rajwa: górale sprzeciwiali się, by kobieta była przewodnikiem

Ostatnia aktualizacja: 15.11.2018 13:44
- Jak Witold Paryski organizował przewodnictwo, doszedł do wniosku, skoro jego żona Zosia jest tak dobra we wspinaniu, że trzeba zrobić wyłom i niech kobieta też zostanie przewodnikiem - opowiadał w Dwójce Apoloniusz Rajwa.
Audio
  • Audycja poświęcona kobietom wykonującym zawód przewodnika górskiego (Kwadrans bez muzyki/Dwójka)
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/Izf

Jak przypominał Apoloniusz Rajwa, górale aż do czasów II wojny światowej nie chcieli dopuścić do grona przewodników ani kobiet, ani "żadnego cepra". - Dopiero przed wojną Stanisław Motyka, który miał na koncie 60 dróg nadzwyczaj trudnych, został pierwszym przewodnikiem niegóralem.

Po wojnie, przy rozwoju masowej turystyki, wzrastało zapotrzebowanie na przewodników. Witold Paryski - taternik i przewodnik tatrzański - rekomendował na to stanowisko swoją żonę Zofię. - Komisja, by ją sprawdzić, zapytała, jakimi trzema drogami można wejść na Lodowy Szczyt. A Zofia na to, że na Lodowy Szczyt można wejść pięcioma drogami - mówił Apoloniusz Rajwa.

Pretekstem audycji, do której wysłuchania zapraszamy, jest jubileusz wspomnianego wydarzenia: siedemdziesiąt lat temu pierwsza kobieta Zofia Radwańska-Paryska uzyskała uprawnienia przewodnika tatrzańskiego. Wyprzedziła o prawie cztery dekady swoje koleżanki z krajów alpejskich. Do dziś na terenie Tatr nie ma ani jednej Słowaczki wykonującej zawód przewodnika górskiego.

***

Tytuł audycji: Kwadrans bez muzyki 

Przygotowała: Aldona Łaniewska-Wołłk

Goście: Zofia Bachleda, Stefania Pych-Hajdukiewicz, Maria Cetnarska oraz Apoloniusz Rajwa (przewodnicy tatrzańscy)

Data emisji: 15.11.2018

Godzina emisji: 15.00

jp/mko

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Opera Leśna w Sopocie. Zastawiony dom burmistrza i inne ciekawostki

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2018 15:41
- Początki amfiteatru były dosyć skromne i ryzykowne. Ówczesny burmistrz Sopotu Max Woldmann zastawił bowiem własny dom, żeby zorganizować pierwszy sezon działalności tej sceny - mówił w Dwójce Wojciech Fułek, autor książki "Od Huzarów Śmierci do Eltona Johna. 100 lat Opery Leśnej w Sopocie".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pamiątki z podróży, plakaty, książki. W domu Herbertów

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2018 15:24
- Książki przestały się mieścić w bibliotece, wyszły na korytarz, zajęły sypialnię, kolejne pokoje - opowiadała Maria Dzieduszycka, prezes Fundacji im. Z. Herberta, w Dwójkowej audycji, w której odwiedziliśmy dom poety.
rozwiń zwiń