Wizyta w Domach Tkaczy w Supraślu

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2020 15:28
- Te domy były budowane w szybkim tempie, żeby mogli zamieszkać w nich pracownicy fabryki Zacherta. Musiały być funkcjonalne, proste w budowie, trwałe. Każdy z tych domów wyglądał identycznie. Podobno na poddaszu umieszczano starych kawalerów - po tkackiej osadzie w Supraślu oprowadzała nas przewodniczka Anna Kraśnicka.
Audio
Supraśl
SupraślFoto: Bartosz Panek/PR

Wywodząca się z angielskiego rodu Sacket, rodzina Zachertów przybyła do Polski w XVI wieku. Przez pokolenia zajmowali się produkcją i sprzedażą sukna. Początkowo swoje przedsiębiorstwo związali ze Zgierzem po Łodzią, by następnie zmienić oblicze Supraśla.

Domy Tkaczy to jeden z najbardziej charakterystycznych zespołów zabytków Supraśla - obok Cerkwi Zwiastowania i Pałacu Buchholtzów. Są znakomitym świadectwem rozwoju miasta w XIX wieku. 

- Supraśl został zaprojektowany i zrealizowany z myślą przewodnią w układzie ulic krzyżujących się ze sobą pod kontem prostym i zamykanych osiami widokowymi. Prawie każda ulica kończy się ścianą lasu, bo Supraśl jest położony na polanie - tłumaczył, wychowany w domu tkacza w Supraślu, architekt Tomasz Ołdytowski. 

- Dla mieszkańców tego miasta to jest symbol równości. Przypominają o przeszłości przemysłowej tej osady, że była zamieszkiwana przez tkaczy i że ta osada jest związana z mniejszością ewangelicką, mówiąc wprost z Niemcami. Ta część Supraśla jest zupełnie inna niż ta związana z klasztorem - opowiadała Anna Krasnicka.

***

Tytuł audycji: Kwadrans bez muzyki

Przygotował: Bartosz Panek

Goście: Anna Kraśnicka (przewodniczka), Tomasz Ołdytowski (architekt)

Data emisji: 11.03.2020

Godzina emisji: 15.00

uk/pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Czy Amfiteatr w Łazienkach Królewskich potrzebuje zadaszenia?

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2020 17:27
- Idea uniezależnienia się od warunków pogodowych była przewidywana od samego początku Amfiteatru. Już w 1787 roku w swoim pierwszym, jeszcze prowizorycznym wariancie miał on dach płócienny na słupach rozwieszony nad widownią. A w 1790 roku to już była loża królewska i Amfiteatr murowany, gdzie również część zabezpieczała przed warunkami pogodowymi miejsce, gdzie mógł zasiadać król ze swoim dworem - mówił Mariusz Ścisło, przewodniczący sądu konkursowego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Dom wiecznotrwały". Tu mieszkali sowieccy decydenci

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2020 23:55
– To książka, która wykracza poza to, co rozumiemy jako książki historyczne – mówi o "Domu władzy" historyk Wojciech Stanisławski. Autorem wspomnianej książki jest urodzony w Związku Sowieckim amerykański historyk Yuri Slezkine.
rozwiń zwiń