Chór imitujący nurogęsi, czyli w krajobrazie dźwiękowym Małej Warszawskiej Jesieni

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2026 12:23
Tegoroczna, 16. Mała Warszawska Jesień odbywa się pod hasłem "Przestrzeń jako partytura". Jak mówią organizatorzy, chodzi o tworzenie nowych formatów słuchania i odbioru muzyki współczesnej - nie o opowiadanie o niej, a o jej "wydarzanie".
W wystawie błyskawicznej uczestniczy m.in. Chór LXXV LO im. Jana III Sobieskiego w Warszawie pod kierownictwem Liliany Bach i Wielokulturowa Grupa Artystyczna Teatru Guliwer
W wystawie błyskawicznej uczestniczy m.in. Chór LXXV LO im. Jana III Sobieskiego w Warszawie pod kierownictwem Liliany Bach i Wielokulturowa Grupa Artystyczna Teatru GuliwerFoto: Piotr Placzkowski/REPORTER

>>> Posłuchaj audycji "Kwadrans bez muzyki"

Festiwal "wydarza" się w przestrzeni miasta i w sąsiedztwie przyrody (jednym z symboli imprezy jest ulubiona warszawska nurogęś), przybierając formę instalacji dźwiękowych, performance'ów, słuchowisk i spacerów operowych. Młodzi uczestnicy Małej Warszawskiej Jesieni są więc nie tylko słuchaczami, ale wchodzą w rolę współtwórców: wykonawców, performerów, współautorów i współgospodarzy wydarzeń.

Mała Warszawska Jesień pomaga odkryć w sobie nowe formy artyzmu

Przykładem jest wystawa błyskawiczna "Nurogęsiopolis", która miała miejsce 18 września. - To instalacja wizualno-dźwiękowa autorstwa Alicji Tkaczek, młodej współczesnej artystki kostiumografki, która pracuje metodą recyklingu, i Dominika Strycharskiego, współczesnego kompozytora, który stworzył zarówno słuchowisko "Nurogęsiopolis", przeznaczone do tej właśnie wystawy i instalacji, jak i utwór Nuro G na chór mieszany - tłumaczyła Anna Kierkosz, kuratorka programowa i artystyczna 16. Małej Warszawskiej Jesieni. 

Czytaj także:

- Tym razem nie śpiewaliśmy tak jak zazwyczaj, tylko właśnie różne dźwięki, które miały imitować nurogęsi. Pierwszy raz bierzemy udział w czymś, gdzie wykonujemy muzykę współczesną, a nie jakąś kościelną czy ludową. Odkrywamy po prostu jakąś nową część swojego artyzmu i tego, co możemy robić z chórem - podkreślała jedna z młodych uczestniczek wydarzenia.

Najważniejsze jest samo uczestnictwo

O swoim podejściu do pracy z amatorskimi chórami w "Kwadransie bez muzyki" mówił też kompozytor Dominik Strycharski: - To nie jest jakieś bardzo trudne. Trzeba zachęcić współuczestnictwem i tym, że to jest po prostu przygoda. Myślę, że czymś innym jest oczywiście słuchanie efektu tego, czy ktoś sobie taką płytę kupi, czy nie kupi, czy będzie takiej muzyki słuchał godzinami w domu. To jest zupełnie inna sprawa, bo część z nas pewnie nie będzie słuchała. Szkoda może, ale już samo uczestnictwo jest rzeczą interesującą. Myślę, że to jest tutaj kluczowe.

Festiwalowe wydarzenia potrwają do niedzieli, 27 września.

***

Tytuł audycji: Kwadrans bez muzyki

Przygotowanie: Katarzyna Fitzwilliams

Data emisji: 25.09.2026

Godz. emisji: 11.00

pg/am

Czytaj także

"Znaki" Warszawskiej Jesieni. Jerzy Kornowicz: muzyka przesuwa się w stronę znaczeń

Ostatnia aktualizacja: 14.09.2026 18:08
"Znaki" – pod takim hasłem odbędzie się 69. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej "Warszawska Jesień". Tegoroczny program ma zachęcać do poszukiwania znaczeń ukrytych pod powierzchnią wydarzeń, ale jednocześnie pozostawiać przestrzeń dla muzyki abstrakcyjnej, wolnej od bezpośredniego komentarza do rzeczywistości.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Lilianna Krych: zamówienia to utwory, które wymagają specjalnej opieki

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2026 16:13
- To jeden z naszych najbardziej skomplikowanych logistycznie koncertów. Mamy trzy zamówienia, a więc trzy utwory, które wymagają specjalnej opieki. Zamówienia wymagają więcej czasu i uwagi niż utwór, który był już grany - mówiła w Dwójce dyrygentka Lilianna Krych o koncercie w ramach festiwalu Warszawska Jesień, który odbył się w miniony weekend w stołecznym Nowym Teatrze.
rozwiń zwiń