Fredro wraca do Łazienek. Pięć dni z klasyką polskiego teatru

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2026 11:15
- Bardzo się cieszymy, że możemy zagościć w Łazienkach Królewskich. Trwają już ostatnie przygotowania i od jutra zapraszamy publiczność na "Zemstę", którą rozpoczynamy festiwal. Teatr Klasyki Polskiej istnieje zaledwie trzy lata. To bardzo młoda instytucja, ale – sądząc po reakcjach publiczności – niezwykle potrzebna. Jesteśmy teatrem objazdowym i docieramy do widzów w całej Polsce - mówił w Dwójce wicedyrektor Teatru Klasyki Polskiej Piotr Duda.
Plakat festiwalu zaprojektowany przez Rafała Olbińskiego
Plakat festiwalu zaprojektowany przez Rafała OlbińskiegoFoto: materiały promocyjne

Wysłuchaj audycji "Kwadrans bez muzyki"<<<

"Zemsta", "Dożywocie", "Śluby panieńskie" i "Damy i huzary" – Teatr Klasyki Polskiej oraz Muzeum Łazienki Królewskie zapraszają na festiwal "Fredro w Łazienkach". W programie znalazły się nie tylko spektakle, ale także spotkania z wybitnymi gośćmi, wystawy oraz wydarzenia edukacyjne. Data festiwalu nawiązuje do 150. rocznicy śmierci Aleksandra Fredry, a niedawno obchodziliśmy również 233. rocznicę urodzin pisarza, co tworzy klamrę dla działań organizatorów wydarzenia.

Spotkania wokół Fredry

Organizatorzy przygotowali znacznie więcej atrakcji niż same przedstawienia. Odbędą się rozmowy i spotkania z gośćmi. Jednym z nich będzie Rafał Olbiński, autor plakatu festiwalu. - Wielu miłośników jego twórczości powie zapewne, że jest to klasyczny Olbiński, ale dla nas ma to szczególne znaczenie. Teatr Klasyki Polskiej pracuje przecież z klasykami, dlatego współpraca z artystą, który sam stał się już klasykiem polskiej grafiki, wydaje się naturalna - zaznaczył rozmówca Jakuba Kukli.

Gościem festiwalu będzie również prof. Jerzy Bralczyk. - Wiadomo, że zna na pamięć "Pana Tadeusza", więc zapytamy go, czy równie dobrze pamięta dramaty i komedie Fredry. W Łazienkach pojawi się także prof. Ewa Hoffmann-Piotrowska, członkini Rady Naukowej Teatru Klasyki Polskiej. Wszystkie spotkania poprowadzi Jacek Kopciński - zaznaczył Piotr Duda.

Dom Komedii Aleksandra Fredry

Podczas wydarzenia odbędzie się także spotkanie z Maciejem Szeptyckim, potomkiem rodu Szeptyckich, który realizuje projekt budowy Domu Komedii Aleksandra Fredry.

- Nie powstaje on ani w Warszawie, ani w Krakowie, lecz w Łaszczowie, niewielkiej miejscowości we wschodniej Polsce. Na początku XX wieku znajdował się tam pałac rodziny Szeptyckich. Budynek został zniszczony, ale dziś planowana jest jego odbudowa. Ma on stać się nowoczesnym centrum poświęconym twórczości Fredry. Znajdzie się tam sala teatralna, przestrzeń dla badaczy oraz miejsce spotkań dla wszystkich miłośników autora "Zemsty". To projekt absolutnie wyjątkowy, który z pełnym przekonaniem wspieramy - wyznał w Dwójce Piotr Duda.

Klasyka mówi więcej niż współczesność

Piotr Duda zaznaczył, że organizatorom przyświeca hasło: "Klasyka mówi więcej niż współczesność". Oznacza ono, że szukają oni współczesnego języka dla klasycznych dzieł, ale nie próbują ich na siłę przerabiać.

Czytaj także:


- Zależy nam na teatrze wykorzystującym wszystkie swoje atuty: dobrą scenografię, piękne kostiumy, świadomą interpretację i szacunek dla tekstu. Poezja wymaga odpowiedniego traktowania, podobnie jak klasyczny dramat. Nie oznacza to jednak, że chcemy tworzyć teatr muzealny. Szukamy dialogu ze współczesnością. W wielu naszych spektaklach pojawiają się elementy współczesnej estetyki, zwłaszcza w kostiumach, choć pozostają one zakorzenione w klasycznej formie - zaznaczył wicedyrektor wydarzenia.

- Najważniejsze jest jednak to, że bohaterowie Fredry pozostają zaskakująco aktualni. Ich emocje, konflikty i relacje są wciąż bardzo bliskie współczesnym widzom - dodał.

Fredro, czyli poszukiwanie światła

Uniwersalność jego twórczości polega na tym, że opisywał ludzi i relacje między nimi. - Konflikty sąsiedzkie z "Zemsty", napięcia między kobietami i mężczyznami obecne w "Damach i huzarach" czy uczuciowe perypetie bohaterów "Ślubów panieńskich" są zrozumiałe także dzisiaj. Zmieniają się epoki i realia, ale ludzkie emocje pozostają podobne. Fredro potrafił uchwycić je z ogromnym wyczuciem i humorem. Dla aktorów jego dramaty są również niezwykle atrakcyjne. Dają możliwość stworzenia wyrazistych postaci, pracy z wierszem i występowania w efektownych kostiumach - powiedział Piotr Duda.

- Fredro świadomie szukał światła. Wydaje mi się, że właśnie na tym polega jedna z najważniejszych funkcji sztuki – pomagać nazywać rzeczy trudne i jednocześnie wskazywać nadzieję. Po to chodzimy do teatru. Często wychodzimy z niego po trudnym spektaklu, ale z poczuciem energii i sensu. Chciałbym, żeby właśnie takich doświadczeń dostarczał Teatr Klasyki Polskiej - dodał.


***

Tytuł audycjiKwadrans bez muzyki

PrzygotowanieJakub Kukla

Gość: Piotr Duda (wicedyrektor Teatru Klasyki Polskiej)

Data emisji: 14.07.2026

Godz. emisji: 11.00

Opracowanie: Oskar Łapeta

Czytaj także

Dokąd idą dzieła sztuki "po śmierci"?

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2016 09:00
Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Elka Krajewska, szefowa nowojorskiego Salvage Art Institute, czyli Instytutu Sztuki Ocalonej.
rozwiń zwiń