Wokół śmierci Konstantego z "Mewy" Czechowa

Ostatnia aktualizacja: 04.02.2012 13:30
Bohater jednego z najsłynniejszych rosyjskich dramatów bynajmniej nie zabił się sam. Ktoś go w tym jednak - wbrew temu, co sądziliśmy po lekturze Czechowa - wyręczył...
Audio

Tym razem nasz propozycja dramaturgiczna może zaskoczyć słuchaczy, ponieważ jej autor, Borys Akunin (prawdziwe nazwisko - Grigorij Szałwowicz Czchartiszwili), znany jest przede wszystkim jako autor powieści kryminalnych, tłumaczonych na wiele języków świata, w tym polski. Spróbował też jednak swoich sił w formach dramaturgicznych, w których, podobnie jak w powieściach, odwołuje się do tradycji gatunku literackiego, jakim jest kryminał, ale zawsze z przymrużeniem oka.

Utwory Akunina są najczęściej żartem, parodią, pastiszem pewnych konwencji, stylów, poetyki, a nawet konkretnych dzieł. Tak ma się rzecz ze sztuką Akunina w przekładzie Zbigniewa Landowskiego pt. "Mewa". Jest to, już z samego tytułu wnioskując, bezpośrednie nawiązanie do dramatu Antoniego Czechowa. Tyle że o ile sztuka Czechowa kończy się samobójczą śmiercią syna znanej aktorki Arkadiny, o tyle u Akunina jest to początek utworu. Znacząco przetworzony.

Dramat komentował Janusz Majcherek. Audycję przygotowała Iwona Malinowska.

Czytaj także

Kryminał odnaleziony w archiwum

Ostatnia aktualizacja: 03.02.2012 12:00
Zapraszamy do wysłuchania fragmentów książki Heleny Boguszewskiej i Jerzego Kornackiego "Powieść pod różą".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Recepty na śmiech w teatrze

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2012 21:14
Gelotogia - to terapia śmiechem, skądinąd jedna z najbardziej skutecznych metod terapeutycznych. Czyli komedia na scenie może mieć nawet właściwości ozdrawiające. Tylko jak wywołać takie efekty?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pornografia z medalem noblowskim

Ostatnia aktualizacja: 31.01.2012 14:41
Camilo José Cela sztokholmską nagrodę otrzymał "za bogatą i mocną prozę, która z powściągliwym współczuciem ukazuje bezbronne istnienie człowieka". Stwierdzając, że to pisarstwo "mocne", Akademia wybrała najdelikatniejsze z możliwych określeń...
rozwiń zwiń