Michał Urbaniak urodził się w 1943 roku w Warszawie, jednak dorastał w Łodzi, gdzie uczył się gry na skrzypcach klasycznych. Tam też ukończył liceum muzyczne. - Pamiętam wycieczki z Łodzi do Warszawy kilka lat po wojnie. Byłem mały chłopak i potykałem się o kamienie na Starówce. Jestem pełen szacunku i z niedowierzaniem czasem patrzę, jak to miasto dziś wygląda - mówił w jednym z wywiadów.
Naukę kontynuował w Warszawie, gdzie w 1961 roku rozpoczął studia w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej, kształcąc się w klasie skrzypiec Tadeusza Wrońskiego. Szybko dał się poznać jako utalentowany instrumentalista. Otrzymał nawet stypendium umożliwiające naukę u Dawida Ojstracha w Moskwie, ostatecznie jednak postanowił poświęcić się jazzowi.
Michał Urbaniak i współpraca z czołowymi jazzmanami
W 1969 roku powołał do życia Grupę Michała Urbaniaka, w której składzie znaleźli się m.in. Urszula Dudziak, Adam Makowicz i Czesław Bartkowski. Zespół nagrał dla serii Polish Jazz dwa albumy koncertowe: "Live Recording" i "In Concert". Cztery lata później artysta wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie szybko znalazł się w gronie czołowych postaci światowej sceny jazzowej. Nawiązał prestiżową współpracę z wytwórnią Columbia Records, a także z takimi muzykami jak Ron Carter, Lenny White, Larry Coryell, Billy Cobham czy Marcus Miller.
Szczególne miejsce w jego dorobku zajmuje współpraca z Milesem Davisem – Urbaniak jako jedyny polski muzyk nagrał partię skrzypiec na jego album "Tutu". - Pamiętam, kiedy pierwszy raz polecieliśmy do Nowego Jorku. To był mój pierwszy wyjazd za granicę, pierwszy lot samolotem. Utkwił mi w pamięci zapach klubów jazzowych, widoki czerwonych dywanów i muzycy grający w smokingach - wspominał w archiwalnym wywiadzie dla Polskiego Radia.
Czytaj też:
Michał Urbaniak - artysta poszukujący
Pod koniec lat 80. i na początku 90. poszukiwał nowych muzycznych połączeń, przecierając szlaki fuzji jazzu z hip-hopem w ramach projektu Urbanator. W kolejnych latach rozwijał następne autorskie przedsięwzięcia, m.in. Urbanizer, UrbSymphony, łączące jazz z muzyką symfoniczną, oraz Jazz Legends, poświęcone wielkim postaciom i tradycji jazzu.
W ostatnich latach życia Michał Urbaniak nie zwalniał tempa. Szczególne miejsce w jego działalności zajmowały Urbanator Days – inicjatywa, której celem było wspieranie młodych muzyków i odkrywanie nowych talentów.
- Jazz to jest muzyka z feelingiem, należy się nią cieszyć, a nie mądrzyć i rozmyślać. Intelekt nie jest tutaj ważny. Najważniejsze są emocje, uczucie, pasja - podkreślał w wywiadach.
***
Na "Zapiski ze współczesności" od poniedziałku do piątku (2-6.11) o godz. 12.45 zapraszają Tomasz Gregorczyk i Janusz Jabłoński.
am