X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Mozaika życia Andrzeja Dudzińskiego

Ostatnia aktualizacja: 10.07.2012 19:00
Zaczęło się od pożądania zabawek amerykański podżegaczy wojennych, skończyło się zaś na fascynacji Nowym Jorkiem. Posłuchaj barwnych wspomnień znakomitego, cenionego nie tylko w Polsce grafika i malarza.
Audio
  • Andrzej Dudziński o dzieciństwie w powojennym Sopocie
  • Andrzej Dudziński opowiada o Sopocie lat 50-ych i 60-ych.
  • Andrzej Dudziński o swoim pierwszym pobycie w Londynie
  • Andrzej Dudziński opowiada o swoim pobycie w Los Angeles
  • Andrzej Dudziński opowiada o swoim zafascynowaniu Nowym Jorkiem
Andrzej Dudziński, Przynieście mi głowę malkontenta, 1996.
Andrzej Dudziński, "Przynieście mi głowę malkontenta", 1996.Foto: www.andrzejdudzinski.com

Swoje Dwójkowe gawędy Andrzej Dudziński opatrzył mottem z Antoniego Kępińskiego, który pytał: "Czy rzeczywiście życie przez nas przeżywane jest pasmem wydarzeń ze sobą powiązanych, czy nie są to tylko luźne obrazki jak płytki mozaiki?". – Nie muszę być spójnym, przypadki mojego życia są też niczym płytki mozaiki – mówił słynny Dudi, rozpoczynając swoją opowieść wspomnieniami z sopockiego dzieciństwa. W mieście, w którym na każdym kroku można było zobaczyć niedawną niemiecką przeszłość (nasz bohater przyszedł na świat w momencie zakończenia II wojny), dziecko widziało dużo niezwykłości i tajemnicy…
Momentem przełomowym okazał się rok 1954 roku, gdy w pawilonach wystawowych przy molo otworzono wystawę "Oto Ameryka" – jej zadaniem było, jak wspominał Dudziński, obrzydzenie Polakom Stanów Zjednoczonych. Tych, którzy chcieli zaszczepić w sobie nieprzepartą odrazę do wrogów zza oceanu, było tak wielu, że nie wszyscy na ekspozycję się dostali. Były tam bowiem niesamowite rzeczy. – Najwspanialszą była gablota sięgająca do sufitu, w której umieszczono rozwinięty spadochron i manekina przedstawiającego amerykańskiego dywersanta. Od tego nie mogliśmy się odleić – przyznawał Dudziński. – Wszystko, co na tym dywersancie było, stanowiło obiekt naszego pożądania: kurtka skórzana, kask jakiś fantastyczny, saszetka, apteczka, w której były różne dziwne rzeczy – narzędzia dywersanta. Pojemnik ze stonką, plik dolarów, mapa i, co budził największe pożądanie: guma do żucia i prezerwatywy, które braliśmy zresztą również za gumy do żucia, no bo skąd mogliśmy wiedzieć, jak wyglądają…
– A już zupełnego amoku doznawaliśmy, oglądając zabawki, którymi podżegacze wojenni zabawiali swoje dzieci – wspominał przyszły grafik. Jak – po tak wysublimowanej indoktrynacji – doszło do tego, że Andrzej Dudziński wyjechał na Zachód i zdobył swoimi pracami londyńskich i nowojorskich wydawców? Zapraszamy do wysłuchania pięciu gawęd znakomitego artysty.
Audycje przygotował Witold Malesa.

 (jp)

Andrzej
Andrzej Dudziński. Fot. Mariusz Kubik/Wikipedia, domena publiczna


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

„Klajster, farba i dwie głowy – już gotowy znak firmowy!”

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2009 16:06
…a to było tak… dawno, dawno temu Ptak Dudi wędrował po tych korytarzach wraz z… Jonaszem Koftą i – choć nie trwało to długo – bawił naszych przodków do łez swoimi ptasimi przygodami… Jak wyglądał, to wiedzieli tylko czytelnicy pewnego pisma… ale i z „wizji” zniknął, po latach „wyparty” przez… Pokraka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Śladami Miłosza

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2011 11:02
W finale Roku Miłosza, a zarazem w świątecznych okolicznościach 11.11.11., proponujemy rodzaj podsumowania naszych trójkowych jubileuszowych rozmów, które ułożyły się w cykl: śladami Noblisty.
rozwiń zwiń