Piotr Beczała: poważne sprawy traktuję normalnie

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2018 12:17
- Występ w Bayreuth był dla mnie po prostu kolejnym spektaklem. Przywykłem już do tego, że każde moje pojawienie się na scenie jest przerabiane medialnie, więc nigdy niczego nie odpuszczam - mówił w Dwójce ceniony tenor, który zainaugurował tegoroczny Festiwal Wagnerowski w Bayreuth.
Audio
  • Piotr Beczała o występach na festiwalu w Bayreuth i w Sopocie (Poranek Dwójki)
Piotr Beczała i Paweł Siwek
Piotr Beczała i Paweł SiwekFoto: PR2
Piotr Beczała  1200.jpg
Piotr Beczała: mój Lohengrin cały czas się zmienia

Przełom lipca i sierpnia to wyjątkowo pracowity czas dla Piotra Beczały. Śpiewak w niecodziennych okolicznościach otrzymał angaż w "Lohengrinie" na Festiwalu Wagnerowskim, o czym opowiadał już w Dwójce, zaś 4 sierpnia otworzył festiwal NDI Sopot Classic. - Śpiewam około 70-80 występów w roku, takie koncerty jak ten w Sopocie to dla mnie wisienka na torcie - mówił muzyk po spektaklu w Operze Leśnej.

W audycji Piotr Beczała pokusił się o podsumowanie ostatnich miesięcy swojej kariery. Tenor zwrócił uwagę na nowe role w swoim dorobku ("niektóre rzeczy lepiej zaśpiewać późno niż za wcześnie"), ale też wyjawił sekret swojego ciasta drożdżowego ze śliwkami, którym poczęstował muzyków po koncercie w Sopocie.

***

Rozmawiał: Paweł Siwek

Gość: Piotr Beczała (śpiewak)

Data emisji: 6.08.2018

Godzina emisji: 9.30

Rozmowę wyemitowano w audycji Poranek Dwójki.

bch/jp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Moc przeznaczenia". Kameralny rozmach Verdiego

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2017 17:33
– To materiał na wielkie widowisko, a scena Opery Śląskiej jest jedną z najmniejszych w Polsce. Musieliśmy znaleźć sposób na ten spektakl – mówił Tomasz Konina, reżyser "Mocy przeznaczenia".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Beczała: W operze nie wszystko trzeba rozumieć do końca

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2017 14:40
- Spektakl "Adriana Lecouvreur" to teatr w teatrze, który niekoniecznie musi być zrozumiały dla widzów. W operze najważniejsza jest jednak zabawa emocjami na scenie, a tych jest tutaj bardzo dużo - powiedział słynny tenor.
rozwiń zwiń