Jerzy i Szymon Mechlińscy: muzyka polska w naszej karierze ma ogromne znaczenie

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2026 11:44
- Tata śpiewał bardzo dużo polskiej muzyki – Lutosławskiego, Pendereckiego, Świdra, Góreckiego – kompozytorów, których znał. Ja tę tradycję kontynuuję, ale poszedłem trochę wcześniej i zajmuję się XIX wiekiem - mówił Szymon Mechliński. Ceniony baryton był gościem Dwójki razem ze swoim ojcem, Jerzym Mechlińskim. To wyjątkowe spotkanie w Dniu Ojca stało się okazją do rozmowy nie tylko o muzyce, lecz także o rodzinnej tradycji i artystycznym dziedzictwie przekazywanym z pokolenia na pokolenie.
Wybitni śpiewacy operowi - Jerzy Mechliński i Szymon Mechliński. W środku: dziennikarz radiowej Dwójki Jan Kanty Zienko
Wybitni śpiewacy operowi - Jerzy Mechliński i Szymon Mechliński. W środku: dziennikarz radiowej Dwójki Jan Kanty ZienkoFoto: Stanisław Leszczyński / Polskie Radio

Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>

Szymon i Jerzy Mechlińscy – syn i ojciec – to dwaj znakomici śpiewacy operowi. Łączy ich nie tylko rodzinna więź, ale także wspólna pasja do śpiewu. Obaj podkreślali, jak ważne miejsce w ich repertuarze i karierze zajmuje twórczość polskich kompozytorów.

Mechlińscy i pasja do muzyki polskiej

- W czasach, kiedy miałem najlepsze możliwości głosowe, często nie dostawałem paszportu na jakiś koncert za granicą - wspominał Jerzy Mechliński. - Ale i tak jestem zadowolony z tego, co udało mi się zaśpiewać. Prawykonanie "Beatus Vir" Góreckiego w obecności Jana Pawła II, pierwszy raz, kiedy przyjechał jako papież do Polski. Z Lutosławskim pracowałem na tyle, że "Paroles tissées" to było pierwsze w Polsce wykonanie, bo Dieskau był pierwszym wykonawcą, a ja tym drugim, i kilka koncertów miałem z Lutosławskim, między innymi z Orkiestrą Radia Szwedzkiego w Sztokholmie. Udało mi się też z Krzysztofem Pendereckim wykonać jego "Pasję według św. Łukasza" - opowiadał śpiewak w "Poranku Dwójki".

Czytaj też:

Ojcostwo na scenie operowej

Choć obaj artyści są szczególnie związani z twórczością polskich kompozytorów, ich repertuar nie ogranicza się wyłącznie do rodzimej muzyki. Zarówno Jerzy, jak i Szymon Mechlińscy przez lata wykonywali dzieła należące do światowego kanonu wokalistyki – od pieśni po wielkie formy oratoryjne i operowe. Szymon Mechliński wspominał także o barytonowych rolach ojców, które coraz częściej pojawiają się w jego repertuarze.

- Wiadomo, te role barytonowe bywają bardzo różne i gram nie tylko ojców. Ale pierwszy raz, pamiętam, to był zdaje się rok 2019. To był mój debiut werdiowski jako Amonasro w "Aidzie", w Filharmonii Opolskiej pod batutą maestro Przemysława Neumana. Była świetna obsada, pamiętam Izę Matułę jako Aidę, panią Małgorzatę Walewską jako Amneris – wspaniałą. Pan Aleksander Teliga senior śpiewał Radamnesa. I to był mój debiut rzeczywiście w roli ojcowskiej - opowiadał gość Dwójki.

Jerzy Mechliński wspominał również, że stosunkowo wcześnie zaczął śpiewać role ojców. Jak opowiadał, w 1983 roku w Operze Śląskiej wykonał partię Nabucca – było to pierwsze w Polsce wykonanie w oryginalnej wersji językowej. - Później pamiętam kilka takich partii, na przykład Rigoletto, które zacząłem śpiewać mając dopiero trzydzieści kilka lat - podkreślił śpiewak.

Jerzy i Szymon Mechlińscy: dwa barytony, dwa brzmienia

Choć Jerzy i Szymon Mechlińscy śpiewają partie barytonowe i wykonują (lub wykonywali) podobny repertuar, ich głosy znacząco różnią się brzmieniem – każdy z nich ma własną, wyraźnie rozpoznawalną barwę i indywidualny sposób prowadzenia frazy.

- Zgadzamy się z tatą, że głosy mamy jednak troszeczkę inne. Tata już od początku kariery miał olbrzymi zasięg w dole, zaczynał jako bas i miał bardzo mocne, bardzo potężne dolne dźwięki, które zresztą cały czas ma. To jest coś, czego ja nie miałem na studiach, więc pewna część repertuaru, który tata na początku śpiewał i wykonywał zresztą wspaniale – ja właśnie w samolocie słuchałem nagrania taty ze "Stworzenia świata" Haydna – dla mnie była w pewnym sensie zablokowana. Musiałem koncentrować się nie na basowym, nie na bas-barytonowym nawet, tylko na tym centralnym barytonowym repertuarze - opowiadał Szymon Mechliński.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Jan Kanty Zienko

Gość: Jerzy i Szymon Mechlińscy (polscy śpiewacy operowi)

Data emisji: 23.06.2026

Godz. emisji: 8.30

Czytaj także

"Mozarta nigdy za wiele!". Przed nami Letni Festiwal Polskiej Opery Królewskiej

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2026 11:57
- Festiwal organizujemy co roku, od początku istnienia Polskiej Opery Królewskiej, czyli już od dziewięciu lat. Początkowo program opierał się na naszych największych „hitach”, jednak wraz z rozbudową repertuaru festiwal zaczął przyjmować formułę tematyczną. Mieliśmy już edycję poświęconą Rossiniemu, operę buffa, a także – dla równowagi – operę seria. W tym roku naturalnym wyborem stał się Mozart ze względu na przypadające rocznice jego urodzin i śmierci - mówiła w Dwójce Magdalena Kaczorowska, dyrektorka Polskiej Opery Królewskiej.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Opera Śląska świętuje stulecie "Króla Rogera" Karola Szymanowskiego

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2026 17:24
- Muzyka Szymanowskiego jest tak piękna, że powinniśmy skupić się przede wszystkim na niej. Chcieliśmy jednak wzbogacić koncertową formę o warstwę wizualną i sceniczną. Dlatego do współpracy zaprosiliśmy Lecha Majewskiego, wybitnego twórcę filmowego, artystę kompletnego i przyjaciela naszego teatru - mówił w Dwójce Łukasz Goik.
rozwiń zwiń