Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>
"Pies Wybawiciel" Jacka Pomorskiego to opowieść o współczesnej samotności, potrzebie bliskości i relacjach, które coraz częściej budujemy nie tylko z ludźmi, ale także ze zwierzętami. Bohaterem książki jest mężczyzna, który w czasie kryzysu rodzinnych więzi przygarnia psa ze schroniska. To właśnie przez figurę tytułowego czworonoga autor przygląda się przemianom społecznym, męskiej tożsamości oraz narastającej potrzebie czułości w świecie naznaczonym doświadczeniem pandemii.
"Pies Wybawiciel", czyli czworonożne zwierciadła kultury
W książce relacja z czworonogiem staje się punktem wyjścia do refleksji nad współczesnymi przemianami społecznymi. Jedną z nich jest rosnąca rola zwierząt, które coraz częściej zajmują miejsce zarezerwowane niegdyś wyłącznie dla relacji międzyludzkich. Tytułowy pies jest tu jednak nie tylko bohaterem, lecz także literacką figurą. Autor przywołuje bowiem całą galerię psów znanych z kultury i popkultury.
- Oddajemy hołd psom: Cywilowi, Szarikowi, Lessi, Reksiowi i Pankracemu. Pankracy ma swój specjalny rozdział, w którym bardzo ironicznie mówi o tym, jaką teraz mamy równość i o tym, co wydarzyło się z myśleniem równościowym - podkreślił w "Poranku Dwójki" pisarz.
"Dziaders" kontra nowy porządek
Jacek Pomorski zaznaczył jednak, że nie jest to książka przeciwko psom, choć można by odnieść wrażenie, że autor patrzy na tę rewolucję co najmniej z niepokojem, jeśli nie z niechęcią.
- Myślę, że negatywnym bohaterem tej książki jest przede wszystkim ktoś, kogo nazywa się "dziadersem" – męski szowinista, który nie potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji, kiedy mężczyźni powinni się jednak zreformować. Mamy trzecią falę feminizmu, a ten główny bohater wciąż stara się odgrywać rolę przywódcy stada. Nie rozumie zmiany, jaka zachodzi w rodzinie i w społeczeństwie. Dzieci chcą mieć swoje prawa, a żona chce być wreszcie traktowana jako partner - tłumaczył gość Dwójki.
Czytaj też:
Pies i redefinicja rodziny
Autor pokazuje jednak, że próby uporządkowania relacji według znanych schematów często zawodzą. Zamiast rozmowy i prawdziwej komunikacji pojawia się dopasowywanie relacji do gotowych wzorców zachowań. W tym kontekście pojawia się także adopcja psa – wydarzenie, które, jak podkreśla pisarz, dotknęło wiele osób.
- To jest coś, co zmienia kompletnie myślenie o tym, czym jest rodzina. Adopcja, także adopcja dzieci, jest zawsze wyzwaniem – zapraszamy do rodziny kogoś, kto ma inne korzenie, kogoś, o kim nie wiemy, kim będzie w przyszłości. Podobnie jest z psem: on też burzy dotychczasowe hierarchie, ale jednocześnie tworzy je na nowo. Daje swoje ciepło, wyznacza nowe zadania i nowe wyzwania - zwrócił uwagę Jacek Pomorski.
- Bohatera, którego tak krytycznie opisałem, ratuje pewna wspólnota losu. Jeśli mówimy krytycznie o mężczyznach próbujących żyć według dawnych schematów, trzeba też dodać, że zarówno tytułowy "pies wybawiciel", jak i główny męski bohater są w pewnym sensie ofiarami przemocy w rodzinie – ofiarami mężczyzn z poprzednich pokoleń. W tych doświadczeniach pojawiają się tropy, które zaczynają dawać bohaterowi do myślenia. Ta refleksja – nie wiadomo, czy przychodzi w odpowiednim momencie, czy już za późno – prowadzi do próby zmiany myślenia. Co z tego wyniknie, pozostawiam już do odkrycia w książce - opowiadał gość audycji.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek
Gość: Jacek Pomorski (pisarz)
Data emisji: 24.06.2026
Godz. emisji: 8.30