Powieść jest inspirowana życiorysem autorki. Pierwszy tom rozpoczyna się od wywózki bohaterki, jako kilkuletniej dziewczynki, wraz matką na Syberię. Ostatni tom obejmuje ostatnie lata jej życia, chorobę nowotworową, starość i związane z nią słabości i nadzieje.
Początki sagi sięgają lat 60. i – jak się okazuje – wiążą się z Janem Brzechwą. O genezie serii i jej autobiograficznych źródłach w Dwójce opowiedziała Marta Szelichowska, córka autorki, wydawczyni i redaktorka wszystkich tomów.
Posłuchaj w audycji "Wybieram Dwójkę" >>>
Od Brzechwy do pierwszej książki
– Mama, będąc w "Mazowszu", poznała Jana Brzechwę, który zainteresował się tym, że pisze i bardzo ładnie się wysławia. Poprosił, żeby pokazała mu swoje teksty. Spodobały mu się krótkie opowiadania i zachęcił ją do dalszego pisania – wspominała Marta Szelichowska.
Barbara Rybałtowska nosiła w sobie niezwykłą historię. Jako kilkuletnia dziewczynka została wraz z matką wywieziona na Syberię. Później, przez Iran i Pakistan, dotarły do Ugandy za armią Andersa. Po wojnie wróciły do Polski.
"Szkoła pod Baobabem"
Pierwszą częścią tej opowieści była opisująca afrykański etap życia. O Syberii nie mogła pisać w latach 60. – dopiero w latach 90. powstał tom "Bez pożegnania", opowiadający o wywózce. – To nie była kronika ani pamiętnik, tylko powieść. Bardzo ciepła historia. Trochę jak "Życie jest piękne". Opowieść o tym, że w najgorszych sytuacjach, jeśli jest więź i kochający rodzic, dziecko przyjmuje rzeczywistość taką, jaka jest – podkreśliła rozmówczyni.
Życie jak gotowy materiał na powieść
Literacki talent spotkał się w przypadku autorki z niezwykle barwnym życiorysem. – Mama nosiła w sobie chyba parę osobowości. Pisała, malowała, występowała na scenie. "Mazowsze" zaprowadziło ją na estradę, pisała teksty piosenek dla wspaniałych artystów, brała udział w festiwalach w Sopocie i Opolu, występowała w paryskich kabaretach. Nigdy nie było momentu, kiedy była bezczynna – mówiła Marta Szelichowska.
Warszawskie środowisko artystyczne miało nawet żartobliwie powtarzać: "śpiewa, tańczy, recytuje, pisze teksty i stepuje" – i, jak usłyszeliśmy "żadnej przesady w tym nie było".
Między autobiografią a fikcją
– Inspirowana życiem, ale zasilana historiami zasłyszanymi. Mamie zależało, żeby wszystkie ważne wydarzenia z polskiej historii znalazły się w tle: stan wojenny, przemiany ostatnich lat. Śmiałyśmy się, że trudno przy niej opowiadać o swoim życiu, bo zaraz jakiś wątek znajdzie się w książce – opowiadała córka pisarki.
Cykl przedstawia dzieje kilku pokoleń kobiet. Od babci, Sybiraczki, która dożyła 98 lat i "przeciągnęła mamę przez gehennę syberyjską", przez kolejne generacje, aż po najmłodsze. – Babcia nie zamknęła w sobie tych doświadczeń. Jej opowieści żyły. Zawsze mówiła, że wszędzie byli ludzie. W najgorszych sytuacjach zawsze znalazł się ktoś, kto pomagał, i dzięki temu były w stanie przetrwać – wspominała Marta Szelichowska.
Ostatni tom – domknięcie historii
Dziewiąty tom sagi obejmuje ostatnie lata życia bohaterki, w tym chorobę nowotworową, starość, słabości i nadzieje. To symboliczne domknięcie opowieści, która przez dekady była nie tylko rodzinną historią, a także literacką lekcją historii.
***
Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę
Prowadzenie: Jakub Kukla
Gość: Marta Szelichowska (córka autorki, wydawczyni i redaktorka wszystkich wcześniejszych tomów serii)
Data emisji: 26.02.2026
Godz. emisji: 16.30
zch