Posłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę" >>>
Spektakl, który ma swoją premierę 17 września na małej scenie Teatru Dramatycznego w Warszawie, jest oparty na tekście autorstwa Heleny Urbańskiej, która występuje w nim w podwójnej roli: reżyserki i aktorki. To kameralna historia rozpisana na dwie postaci: Matki (Anita Sokołowska) i Córki (Helena Urbańskiej). Na scenie zobaczymy także Magdalenę Sowul, która będzie wykonywała muzykę na żywo.
Spotkanie pokoleń
Aktorki występują razem na scenie w "Aniołach w Warszawie" (reż. Wojciech Faruga), ale w "Krótkim spektaklu o matce i córce" po raz pierwszy stworzą duet. Propozycja współpracy wyszła od Heleny Urbańskiej, która zaprosiła Anitę Sokołowską do udziału w czytaniu perfomatywnym sztuki. Na tym się nie skończyło, bo twórczynie i dyrekcja teatru szybko zrozumiały, że to opowieść z ogromnym scenicznym potencjałem.
Urbańska podjęła się zarówno reżyserii, jak i gry w spektaklu. – Na pewno nie oddałabym reżyserii tego spektaklu. Jeżeli już, to najprędzej oddałabym rolę, ale chyba w tym przypadku te wszystkie funkcje muszę pełnić, czuję, że przy tym projekcie tak musi być – mówiła artystka. Dodawała też, że możliwość kreowania scenicznego widowiska z pozycji reżyserki to spełnienie jej marzeń. – Zdecydowanie chcę reżyserować. Sprawia mi to ogromną radość. Gdzieś to był zawsze mój plan, żeby dwutorowo prowadzić tę karierę i cieszę się, że te drzwi teraz się dla mnie otworzyły – dodawała Urbańska.
Matka i córka. Bardzo piękna i bardzo trudna relacja
"Krótki spektakl o matce i córce" opowie o relacji między rodzicem a dzieckiem. Relacji trudnej, złożonej, zmiennej. – Ta relacja matka-córka jest bardzo głęboka, szeroka, niejednoznaczna i są w niej zapisane zarówno te bardzo dobre emocje, te ciepłe, te, które się kojarzą z archetypową mamą, do której się wraca, żeby się do niej przytulić i dostać jakieś ukojenie, ale też z tą drugą częścią tego archetypu, z matką wymagającą, wzbudzającą poczucie winy, zabierającą wolność i tak dalej – tłumaczyła Helena Urbańska.
Czytaj również:
Kreując swoje postaci, obie aktorki czerpały z osobistych doświadczeń i relacji. Jako matka Anita Sokołowska mogła spojrzeć na tę historię także z perspektywy starszego z dwóch kobiecych pokoleń. – Ta historia rezonuje w dwie strony. Córka próbuje wyzwolić się spod władzy rodzicielskiej, ale też matka spod tego oddania się całkowicie córce. Uważam, że to jest wspaniały dyskurs w takim społecznym wymiarze: na ile możemy w ogóle funkcjonować bez tej drugiej osoby, której tak dużo dajesz od samego urodzenia? – opowiadała Sokołowska.
Przejrzeć się w kobietach, które przyszły przed nami
Reżyserka i odtwórczyni jednej roli córki Helena Urbańska poruszyła też wątek międzypokoleniowej relacji szerszej niż ta między dwoma osobami. – Pisząc ten tekst myślałam, że on jest próbą uwolnienia się. Ale matka za sprawą Anity się upodmiotowiła, nie była już postacią zapisaną na papierze, a stała się wielowymiarową osobą, która ma swoje dążenia, pragnienia, porusza, śmieszy – tłumaczyła artystka. – I tak jak myślałam, że trzeba się uwolnić od matek – od tego zaczynałam dwa lata temu – tak dzisiaj myślę, że trzeba wrócić do matek. Że trzeba spojrzeć tam z powrotem i zastanowić się, czego jeszcze możemy się nauczyć nie tylko od matki biologicznej. Wydaje mi się to szalenie ważne, żeby się po prostu zwracać do kobiet starszych od siebie, przeglądając się w nich i szukając siebie – mówiła twórczyni na antenie Dwójki.
***
Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę
Prowadzenie: Monika Zając
Goście: Anita Sokołowska (aktorka, reżyserka) i Helena Urbańska (dramatopisarka, reżyserka, aktorka)
Data emisji: 17.09.2026
Godz. emisji: 16.30
oprac. Kamila Snopek