Wysłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę"<<<
"Krótki horyzont nostalgii" to hasło tegorocznej edycji festiwalu Muzyka w Raju. Jak mówi jego dyrektor Cezary Zych, nostalgia nie musi jednak oznaczać tęsknoty za odległą przeszłością. W świecie, który coraz bardziej przyspiesza i zasypuje nas nadmiarem bodźców, muzyka może być przestrzenią zatrzymania, refleksji i spotkania.
- Warto pozostać wiernym pewnym swoim ideałom, ideom, przekonaniom i między innymi temu, że muzyka jest fantastycznym narzędziem do tego, żeby spowalniać czas, żeby dawać nam przestrzeń do autorefleksji, przestrzeń do rozmowy, przestrzeń do spotkania, przestrzeń inspirującą do tego, żeby coś tworzyć, żeby proponować nowe rzeczy, żeby wokół niej tworzyły się środowiska, a może jakieś niewielkie nawet grupy osób, które w tym ogólnym szumie poczują się dzięki temu lepiej, bezpieczniej, przyjaźniej - zaznaczył dyrektor wydarzenia w rozmowie z Jakubem Kuklą.
Czytaj także:
Długie wieczory i uważne słuchanie. Muzyka jako forma oporu
Cezary Zych zaznaczył, że przeżywanie muzyki na żywo oznacza konieczność wyrwania się ze swojego normalnego rytmu życia. - Trzeba dotarzeć w jakieś miejsce, znaleźć swoje miejsce na widowni, wejść w klimat tego, co się za chwilę wydarzy, a później nie spoglądać na tarczę zegarka czy na smartfon, tylko być tam przez kilka godzin, co jest pewną formą walki, pewną formą oporu - mówił.
- Dlatego tak wielką wagę przywiązujemy do tego, żeby te koncerty były długie, żeby nasze wieczory były długie, żeby składały się na nie dwa koncerty, żeby to nie kończyło się tak szybko. Zaczynamy o godzinie 19 i kończymy zazwyczaj około godziny 23 - dodał.
Muzyka w Raju stawia na młode pokolenie wykonawców
Muzyka w Raju to festiwal, który stara się wspierać w rozwoju młode pokolenie wykonawców. Podczas tegorocznej edycji podczas festiwalu wystąpi młody polski klawesynista Maciej Skrzeczkowski, który wykona trzy koncerty Jana Sebastiana Bacha z Orkiestrą Kore.
Słuchaczy czeka też występ francuskiego zespołu La Nébuleuse. - Przyjeżdżają po raz trzeci, bo tak się umówiliśmy. To jest grupa muzyków, która związana jest ze środowiskiem liońskim. Moim zdaniem to jest ta grupa, to jest to pokolenie, które zastąpi już wkrótce dzisiejsze gwiazdy francuskiej sceny muzycznej. Takie jak choćby zespoły Vincenta Dumestre’a czy Raphaëla Pichona na przykład - zaznaczył Cezary Zych.
- Wystąpi bardzo obiecujący młody zespół Les Trouvers. To duet, ale bardzo szczególny, ponieważ muzycy są zarówno śpiewakami, jak i muzykologami. Ciekawą postacią, która też od kilku lat już regularnie przyjeżdża do Paradyża, jest André Lislevand, syn Rolfa Lislewanda. Niezwykły wirtuoz, który ma swoją własną, bardzo ciekawą wizję muzyki pisanej na violę da gamba. Pojawiają się też postacie, które są od lat związane z festiwalem i które są powszechnie znane - dodał gość Dwójki.
***
Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę
Prowadzenie: Jakub Kukla
Gość: Cezary Zych (dyrektor festiwalu Muzyka w Raju)
Data emisji: 11.08.2026
Godz. emisji: 16.30
Opracowanie Oskar Łapeta