Nowy, siódmy odcinek podcastu "Heweliusz. Prawdziwa historia" pojawił się dokładnie w 33. rocznicę katastrofy promu "Jan Heweliusz". Zatytułowany jest "Świadek na końcu świata".
"W sześciu częściach podcastu »Heweliusz. Prawdziwa historia« opowiedziałem, co naprawdę stało się w noc katastrofy. Dlaczego przez ponad 30 lat nie mówiono nam całej prawdy, kto i dlaczego kłamał, lub milczał. Wydawało się, że wszystko, co ważne jest już jasne i że zostały tylko drobiazgi. Jednak świadkowie, którzy milczeli, zdecydowali się mówić. Jeszcze nie wszyscy, na niektórych wciąż czekam, lecz to, co już mam, znów stawia nowe znaki zapytania a kilka rzeczy pokazuje w zupełnie innym świetle" - tłumaczy przyczyny powstania dodatkowego odcinka jego autor, Roman Czejarek.
W siódmym odcinku Roman Czejarek dociera do świadków, którzy przerywają milczenie w sprawie powodów katastrofy, odkrywa uznawane dotąd za zaginione nagranie z eksploracji wraku tuż po zatonięciu oraz bada nowy ślad w sprawie, który prowadzi tysiące kilometrów od Polski.
Głos w sprawie katastrofy promu "Jan Heweliusz" zdecydowała się zabrać kpt. Elżbieta Drożdżowska-Smulewicz, która dowodziła jednostką. Zdaniem pani kapitan, przyczyna zatonięcia jednostki nie leżała w błędach konstrukcyjnych promu. "On nie był wcale wadliwy. On nie był wcale pechowy. Czynnik ludzki - to jest powodem ciągłych awarii" - oceniła.
Czejarek dotarł również do nagrań wideo zrealizowanych przez nurków polskich służb, którzy penetrowali wrak tuż po katastrofie. To materiał obejmujący 350 godzin nagrań. Przechował je Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. "Film błąkał się po naszym archiwum. Nagrany był na kasecie. Postanowiłem go scyfryzować, żeby ocalić go przed zapomnieniem" - wyjaśnił.
Ze specjalnego odcinka podcastu "Heweliusz. Prawdziwa historia" można się także dowiedzieć m.in. kim jest tytułowy "świadek na końcu świata". - To ktoś, kto widział tonącego "Heweliusza", ale nie był ani członkiem załogi promu, ani jego pasażerem. Udało mi się go znaleźć, w czym pomogło mi wiele osób, którym dziękuję - zdradził w audycji "Sygnały dnia" w radiowej Jedynce Czejarek zachęcając do odsłuchania siódmego odcinka.
CAŁA ROZMOWA Z ROMANEM CZEJARKIEM W AUDYCJI "SYGNAŁY DNIA"
ROMAN CZEJAREK BYŁ TAKŻE GOŚCIEM AUDYCJI "CZTERY PORY ROKU"
Siódmy, specjalny odcinek podcastu "Heweliusz. Prawdziwa historia":
Podcast "Heweliusz. Prawdziwa historia" - o czym jest, gdzie słuchać?
Podcast "Heweliusz. Prawdziwa historia", przygotowany przez Agencję Kreacji Projektów Podcastowych Polskiego Radia, to reporterska rekonstrukcja jednej z największych morskich tragedii w historii Polski - zatonięcia promu "Jan Heweliusz" w 1993 roku.
Autorzy audioserialu dotarli do ocalałych, uczestników akcji ratunkowej oraz ekspertów zajmujących się sprawą od lat. Wykorzystali niepublikowane wcześniej nagrania archiwalne, dokumenty sądowe oraz unikatowe dźwięki z łączności radiowej z tonącym statkiem.
Twórcą i narratorem podcastu "Heweliusz. Prawdziwa historia" jest dziennikarz radiowej Jedynki Roman Czejarek, który jako młody dziennikarz Polskiego Radia był naocznym świadkiem wydarzeń z 1993 roku. - Ja z tym tematem żyję od ponad 30 lat (...) Gdy się zabrałem teraz za tworzenie podcastu, okazało się, że poszczególne elementy nie pasują do układanki - powiedział w audycji "Nowy wspaniały świat" w radiowej Jedynce Czejarek.
Podcast "Heweliusz. Prawdziwa historia" od premiery, która miała miejsce pod koniec października 2025 roku, został odsłuchany ponad 3 mln razy. Do dziś utrzymuje się w czołówce najpopularniejszych podcastów w Polsce.
Podcastu "Heweliusz. Prawdziwa historia" można posłuchać na stronie polskieradio.pl (TUTAJ). Wszystkie odcinki można znaleźć także w serwisach streamingowych oraz na YouTube.
Czytaj także:
Odcinki podcastu "Heweliusz. Prawdziwa historia" Romana Czejarka
Odcinek 1 - Katastrofa Heweliusza. Co wydarzyło się naprawdę?
W nocy z 13 na 14 stycznia 1993 roku w pobliżu Rugii zatonął prom "Jan Heweliusz". To była największa tragedia w powojennych dziejach polskiej żeglugi. Katastrofa pochłonęła życie 56 ofiar. Mimo upływu lat wokół tego wydarzenia mnożą się pytania. Roman Czejarek po 30 latach wraca do tematu i wszczyna dziennikarskie śledztwo, by poznać prawdę o przyczynach katastrofy. Pomogą mu w tym unikatowe archiwalne nagrania, z których część nie była do dziś emitowana, relacje świadków oraz opinie ekspertów.
Odcinek 2 - Katastrofa. Jak tonął Heweliusz?
Jak przebiegała feralna noc z 13 na 14 stycznia 1993 roku, kiedy w pobliżu Rugii zatonął prom "Jan Heweliusz"? Co było przyczyną tragedii promu? Czy winę za jego zatonięcie ponosił wyłącznie huragan Junior? A może statek, który znany był z awarii i prowizorycznych napraw zatonął, bo był w fatalnym stanie technicznym? Jaką rolę mogła odegrać uszkodzona furta rufowa, wylanie betonu na pokład kilka lat wcześniej i wadliwy system antyprzechyłowy?
Odcinek 3 - Heweliusz tonie. Gdzie był ratunek?
Kilka minut po godz. 5 rano 14 stycznia 1993 roku zatonął prom "Jan Heweliusz". Ale przedtem statek zdołała opuścić duża część załogi i pasażerów. Zginęła większość z nich. Uratowało się tylko dziewięć osób. Dlaczego? Czy to wina tylko lodowatej wody i huraganowego wiatru? Czy może podczas akcji ratunkowej popełnione zostały błędy? Dlaczego polscy ratownicy pojawili się na miejscu tragedii jako ostatni?
Odcinek 4 - Heweliusz. Wdowy, sąd i tajemnice
Batalia sądowa i poszukiwanie prawdy. Kilkadziesiąt rozpraw, podczas których zapadały wyroki raz obwiniające kapitana, innym razem armatora, a jeszcze innym - warunki pogodowe. Dramat wdów i sierot po ofiarach tragedii, które przez lata nie mogły doczekać się sprawiedliwości dla swoich bliskich i należnych odszkodowań. Historia katastrofy Heweliusza nie zakończyła się feralnej nocy z 13 na 14 stycznia 1993 roku.
Odcinek 5 - Tajemnica Heweliusza. Co go zatopiło?
Wokół katastrofy z nocy z 13 na 14 stycznia 1993 roku narosło wiele niejasności. Czy winna była wyłącznie zła pogoda? Czy może prom przewoził coś, czego nie powinien? A może na Bałtyku wydarzyło się coś, czego nie sposób było przewidzieć, a co było brzemienne w skutkach?
Odcinek 6 - Po emisji naszego podcastu świadkowie przerywają milczenie
Nowe głosy, nowe fakty, nowe spojrzenia na historię zatonięcia promu "Jan Heweliusz". Po emisji dotychczasowych odcinków podcastu "Heweliusz. Prawdziwa historia" odezwali się ci, którzy do tej pory milczeli. Kto cudem uniknął śmierci na Heweliuszu, a dla kogo ostatnia podróż przed emeryturą okazała się podróżą ku śmierci? Jak doszło do tego, że polskie helikoptery nie wyruszyły wcześniej, choć były gotowe do startu? Czy na Heweliuszu szmuglowano nielegalnych migrantów?
Historia promu Jan Heweliusz
Prom samochodowo-kolejowy m/f (ang. motor ferry) "Jan Heweliusz" powstał w 1977 roku w stoczni Trosvik Verksted A/S w Brevik w Norwegii na zamówienie Polskich Linii Oceanicznych jako bliźniak zbudowanego w 1974 roku dla tego samego armatora Mikołaja Kopernika.
Jednostka dostała imię gdańskiego astronoma, który zasłynął dzięki mapom Księżyca. Prom - o długości całkowitej 120 metrów, szerokości 17 metrów, wysokości 26 metrów i nośności 2035 ton - przeznaczony był do przewozu wagonów kolejowych, ciężarówek i kierowców. Pracował na linii Świnoujście - Ystad. W swój pierwszy rejs wypłynął 1 lipca 1977 roku.
13 stycznia 1993 roku o godzinie 23.35 "Jan Heweliusz" wypłynął ze Świnoujścia w kolejny rejs. Statek wyszedł w morze z dwugodzinnym opóźnieniem ze względu na remont furty rufowej. Jednostka zatonęła kilka godzin później - w czasie potężnego sztormu o sile 12 stopni w skali Beauforta - u wybrzeży niemieckiej wyspy Rugia.
W katastrofie zginęło 56 osób, w tym kapitan statku Andrzej Ułasiewicz i wszyscy pasażerowie (z których większość stanowili kierowcy ciężarówek z Polski, Szwecji, Węgier, Jugosławii, Austrii, Czech i Norwegii). Uratowano dziewięciu marynarzy.
kk