Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>
Narodowy Instytut Dziedzictwa ma nowego dyrektora. Stanowisko objął historyk sztuki i varsavianista Michał Krasucki, który przez ostatnią dekadę jako Stołeczny Konserwator Zabytków nadzorował ochronę jednego z najcenniejszych zespołów zabytkowych w Polsce. Teraz przed nim wyzwanie o znacznie szerszej skali – troska o dziedzictwo kulturowe całego kraju.
- Jestem varsavianistą, jestem też historykiem sztuki, więc doświadczenie i wykształcenie miałem ogólnopolskie. Zanim zacząłem pracę jako stołeczny konserwator zabytków w 2015 roku, pracowałem również na terenie całego kraju. Mam nadzieję – a właściwie jestem pewien – że architektura i dziedzictwo poza Warszawą nie są mi obce - podkreślił Michał Krasucki.
Narodowy Instytut Dziedzictwa z nowym dyrektorem
Jednym z ważniejszych wyzwań, które stoją przed nowym dyrektorem Narodowego Instytutu Dziedzictwa, jest znajomość i zrozumienie całego systemu ochrony zabytków w Polsce – jego struktury i mechanizmów działania.
- NID jest instytucją ogólnopolską, pewnego rodzaju siecią instytucji, bo Narodowy Instytut Dziedzictwa ma swoje oddziały w każdym województwie. To instytucja mocno wpięta w system ochrony zabytków, a przynajmniej taka powinna być. Moim zadaniem będzie wpiąć ją jeszcze bardziej - wyjaśnił gość Dwójki.
Czytaj też:
Od zabytków materialnych po dziedzictwo niematerialne i współczesność
Narodowy Instytut Dziedzictwa nie tylko dokumentuje i chroni zabytki, ale także uczestniczy w kształtowaniu sposobu, w jaki rozumiemy dziedzictwo kulturowe. W tym kontekście pojawia się pytanie o jego rolę jako instytucji, która nie tyle definiuje dziedzictwo, ile zwraca uwagę na jego różnorodne konteksty.
- Ja bym nie chciał, żebyśmy definiowali dziedzictwo, dlatego że każdy z nas ma swoje dziedzictwo i pewien subiektywizm tego odczuwania jest ludzką specyfiką. Natomiast my rzeczywiście możemy pewne rzeczy zauważać, wskazywać, naświetlać, pokazując różne przejawy tego dziedzictwa. I taka jest też rola NID - tłumaczył Michał Krasucki.
- Instytut zajmuje się z jednej strony tą "twardą" architekturą materialną i zabytkami w tradycyjnym rozumieniu – kościołami, pałacami, kamienicami – ale też dziedzictwem współczesności. Od pewnego czasu prowadzi dyskusję wokół ochrony dóbr kultury współczesnej, czyli mówimy o dziedzictwie najmłodszym. Osobnym obszarem działania Narodowego Instytutu Dziedzictwa jest też dziedzictwo niematerialne, które dotyczy każdego z nas. I tutaj ta dyskusja wokół dziedzictwa niematerialnego, być może także w kontekście potrzebnych zmian legislacyjnych, będzie domeną NID - dodał dyrektor instytucji.
Narodowy Instytut Dziedzictwa i samorządy w ścisłej współpracy
Ważnym obszarem ochrony dziedzictwa pozostaje przestrzeń miejska, często związana z wybitnymi postaciami kultury. Doświadczenia Warszawy, gdzie objęto opieką m.in. pracownię Karola Tchorka przy ulicy Smolnej, pokazują, że podobne inicjatywy pojawiają się również w innych miastach. W takich przypadkach rolą Narodowego Instytutu Dziedzictwa będzie przede wszystkim budowanie wiedzy i wskazywanie możliwych rozwiązań, przy jednoczesnym pozostawieniu działań operacyjnych samorządom.
- Zwracam uwagę, że funkcjonujemy w systemie naczyń połączonych, więc rola Narodowego Instytutu Dziedzictwa będzie tutaj istotna. Nie ukrywam też, że zależy mi na tym, aby ten projekt miał charakter ogólnopolski. Ma taki potencjał, choć nie musi być realizowany wyłącznie przez NID - zwrócił uwagę dyrektor Narodowego Instytutu Dziedzictwa.
NID i integracja systemu ochrony zabytków
Nowy dyrektor Narodowego Instytutu Dziedzictwa podkreślił także znaczenie lokalnych struktur instytucji oraz ich potencjał w kształtowaniu ogólnopolskiej polityki ochrony zabytków. W jego ocenie kluczowe znaczenie ma lepsze wykorzystanie sieci oddziałów terenowych i ich silniejsze włączenie w system działań instytucji.
- Jeżeli będzie mi dane realizować projekty długofalowe, bardzo chciałbym, żeby lokalna struktura NID-u, czyli oddziały i to, co dzieje się w terenie, nadawały ton całej organizacji. To wyjątkowa specyfika NID-u – nikt inny takiej sieci nie ma. Jej uruchomienie i jeszcze większa integracja z systemem ochrony zabytków jest kluczem do jego wzmocnienia. Jest wiele zadań lokalnych, których samorządy czy wojewódzcy konserwatorzy zabytków nie są w stanie w pełni realizować ze względu na ograniczenia finansowe, kadrowe i kompetencyjne. NID ma potencjał, by częściowo tę lukę wypełniać – i to jest moje marzenie - opowiadał Michał Krasucki.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Jan Kanty Zienko
Gość: Michał Krasucki (dyrektor Narodowego Instytutu Dziedzictwa)
Data emisji: 6.07.2026
Godz. emisji: 8.30
oprac. Anna Myśliwiec