Wayang kulit. Jawajskie cienie ożywają nocą

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2026 13:00
Wayang – indonezyjski teatr cieni o tysiącletniej tradycji – jego historia i współczesność to temat przewodni audycji. Punktem wyjścia do opowieści o fenomenie jest płyta „Caraka Handayapati. Wayang from Central Java” stworzona przez muzyków z Polski i Indonezji.
Wayang w towarzystwie dalanga - narratora, lalkarza
Wayang w towarzystwie dalanga - narratora, lalkarzaFoto: wkipedia

 >>> Posłuchaj audycji „Źródła”

Wayang kulit – jawajski teatr cieni, którego tradycja sięga ponad tysiąca lat – to znacznie więcej niż widowisko z misternie wycinanymi skórzanymi lalkami. To całonocna opowieść, w której splatają się historie z Ramajany i Mahabharaty, głos dhalanga – lalkarza, narratora i zarazem dyrygenta – oraz muzyka dworskiej orkiestry gamelanowej.

Z czasem wayang przeniósł się również do radia, stając się jednym z charakterystycznych dźwięków jawajskich nocy. O muzyce, teatrze cieni i miejscu wayangu we współczesnej kulturze Jawy opowiada etnomuzykolog, indonezjenista dr Dawid Martin.

- Wayang rozwija się od tysiąca lat i po dziś dzień jest to żywa tradycja. Zwłaszcza, gdy znajdziemy się w którymś z centrów kulturowych – Dżakarcie czy Surakarcie – tam praktycznie co noc w którymś zakątku miasta odbywa się takie przedstawienie – mówi nasz gość.

Tradycyjnie wayang towarzyszył różnym uroczystościom, choćby weselu. Przybyli na nie dhalang i muzycy opowiadali historie zaczerpnięte z indyjskich eposów Ramajany i Mahabharaty. Na takie przedstawienie może przyjść każdy. Trwa ono od zmierzchu do świtu, jest podzielone na trzy akty. Towarzyszy mu gamelanowa muzyka ilustrująca poszczególne sceny, ale i popularne melodie, które mogą u muzyków zamówić słuchacze.


Wayang – tradycja pod rękę ze współczesnością

Choć wywodzi się sprzed wieków, dziś wayang nie jest formą „skansenu”. Indonezyjczycy traktują go jako formę współczesnej rozrywki, element jawajskiej codzienności.

- Często przedstawienia są transmitowane przez radio czy telewizję. Dźwięki wayangu towarzyszą Jawajczykom, to nieodłączny element wieczornego pejzażu dźwiękowego Jawy. Ludzie usypiają przy nim dzieci, sami zasypiają czy słuchają, przesiadując w nocnych jadłodajniach przy posiłku.

Zresztą oglądaniu wayang sprzyja nieformalna atmosfera – można przyjść w każdej chwili, można jeść albo spać, opuścić widowisko i wrócić w dowolnej chwili.

Z duchem czasu podąża tradycja wayang. Dhalangowie sięgają po nowe technologie – kolorowe oświetlenie, projekcje multimedialne. Wprowadzają nowe postaci, także te znane z popkultury – Dawid Martin widział w przedstawieniach Batmana, Supermana.

- Wayang to medium służące dhalngowi do komentowania otaczającej rzeczywistości, bieżących wydarzeń, choćby politycznych – tłumaczy nasz gość. – I często politykom się dostaje w środkowym akcie wayang, gdy publiczność ma możliwość interakcji z dhalangiem.


Wayan kulit z towarzyszeniem gamelanu Wayan kulit z towarzyszeniem gamelanu

Kim jest dhalang

Powiedzieć, że dhalang to lalkarz, narrator, to odrzeć go z ważnych ról. Dhalangowie są artystami wielu talentów. Zazwyczaj sami przygotowują opowieść, tworzą i animują lalki. Dhalang jest także narratorem i całą aktorską obsadą zarazem – podkłada głos pod wszystkie postacie widoczne w teatrze cieni. Dziś możemy go nazwać stand-uperem – zabawnie komentującym różne sytuacje. To on daje też sygnały zmiany utworu orkiestrze gamelanowej, pełniąc swoistą rolę dyrygenta.

- Dhalang to też swego rodzaju kapłan, który za pomocą lalek przywołuje herosów ze wspomnianych eposów czy jawajskich legend. Ich cień pojawia się na ekranie. Cień, czyli coś niematerialnego, duch postaci – wskazuje Martin.


„Caraka Handayapati” opowieść

Punktem wyjścia do opowieści o fenomenie wayang jest nowa płyta „Caraka Handayapati. Wayang from Central Java”. Album powstał we współpracy indonezyjskiej społeczności artystycznej Kasatriyan Javanese Art Community (Dżakarta) oraz polsko-indonezyjskiej Warsaw Gamelan Group. Nagranie przedstawia „Caraka Handayapati”, opowieść przygotowaną przez dhalanga młodego pokolenia. Jest ona przygotowana na podstawie fragmentu Ramajany poświęconego wyprawie Anomana do królestwa Lanki w poszukiwaniu porwanej Shinty.

Początkowo współpraca między Warszawą a Dżakartą odbywała się online, aż do przyjazdu gości z Indonezji do Polski. Nagrania były poprzedzone tygodniem intensywnej, wspólnej pracy.

- W Warszawskiej Grupie Gamelnowej jesteśmy przyzwyczajeni do grania recitali. Natomiast praca przy wayangu wymaga innego skupienia. Nie wystarczy ładnie odegrać utworu, trzeba przechodzić płynnie do kolejnej melodii, co za pomocą bardzo subtelnych dźwiękowych sygnałów komunikuje dhalang.


Dawid Martin - etnomuzykolog, muzyk, dziennikarz muzyczny, indonezjanista. Współpracuje z Instytutem Muzykologii UW, gdzie prowadzi warsztaty gry na gamelanie. Jego zainteresowania naukowe koncentrują się wokół zagadnień europejsko-indonezyjskich kontaktów muzycznych epoki kolonialnej, a także tradycji muzycznych jego rodzinnych Kaszub. 

***

Tytuł audycji: Źródła 

Poprowadzi: Krzysztof Dziuba

Data emisji: 25.09.2026

Godzina emisji: 12.00


oprac. Monika Gigier

Czytaj także

Gamelan i klarnet, czyli poszukiwanie wspólnoty dźwięku

Ostatnia aktualizacja: 17.04.2018 18:37
- Trzy lata temu zaczęliśmy poszukiwać sposobu na połączenie moich europejskich doświadczeń muzyka grającego na klarnecie z doświadczeniami indonezyjskimi. To długi proces wspólnego grania i improwizowania - mówił Michał Górczyński.
rozwiń zwiń
Czytaj także

W 45 minut dookoła świata. Z gamelanem

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2026 13:00
Choć gamelan pozostaje jednym z najważniejszych symboli muzycznej kultury Indonezji, jego dźwięk od dawna rozbrzmiewa także daleko poza archipelagiem. W najbliższych „Źródłach” przyjrzymy się zespołom, które tworzą i wykonują tę tradycję w Europie, Ameryce Północnej i innych zakątkach świata, pokazując, jak indonezyjskie dziedzictwo zyskuje nowe życie w odmiennych kontekstach kulturowych. 
rozwiń zwiń