X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

"Hospicjum Zaolzie", czyli aksamitne umieranie

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2014 16:53
- Zaolzie przed 1920 r. było zamieszkanie głównie przez Polaków i Niemców. Czesi byli raczej przyjezdnymi. Potem jednak proporcje szybko się odwróciły - mówił w Dwójce dziennikarz i etnograf Jarosław Jot-Drużycki, autor książki "Hospicjum Zaolzie".
Audio
  • Jarosław Jot-Drużycki opowiada o ginącej kulturze polskiej na Zaolziu (Źródła/Dwójka)
Dwujęzyczny znak przy wjeździe do Czeskiego Cieszyna
Dwujęzyczny znak przy wjeździe do Czeskiego CieszynaFoto: Darwinek/Wikimedia/CC

Poświęcona kulturze polskiej na Zaolziu książka jest zbiorem reportaży i esejów dotyczących tego regionu. Autor publikacji tłumaczył w "Źródłach", skąd wziął się nieco prowokacyjny tytuł "Hospicjum Zaolzie". Czy rzeczywiście umiera tam niepowtarzalna kultura Śląska Cieszyńskiego po czeskiej granicy? – W roku 1920 mieszkańców Zaolzia, którzy przyznawali się do narodowości polskiej, było 120 tysięcy. Po 90 latach mamy ich tam około 30 tysięcy. Ta kultura rzeczywiście tam ginie – powiedział Jarosław Jot-Drużycki.

W 1920 r. decyzją ambasadorów w Spa Śląsk Cieszyński został podzielony na dwie części. Jedna znalazła się w Czechosłowacji, druga została przypisana do Rzeczpospolitej Polskiej. – Po czeskiej stronie trwał proces, który nazywam aksamitną bohemizacją – mówił autor "Hospicjum Zaolzie". – Stopniowo, krok po kroku ludzie zaczynali mówić po czesku. Czasami było to związane z trudnościami w staraniu się o pracę. W niektórych zakładach wręcz wymagano zapisania dzieci do czeskiej szkoły – opowiadał.

Więcej o Zaolziu oraz książce Jarosława Jota-Drużyckiego, którą patronatem objął Program 2 Polskiego Radia - w nagraniu audycji Piotra Kędziorka.

mc/mm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"...będzie gorzej" – nie tylko w Czechosłowacji

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2014 16:00
– Powieść była wymierzona zarówno w reżim komunistyczny, jak i w legendę pięknych hipisów. Mniej odporny czytelnik może być bardzo zaskoczony tym, co znajdzie w tej książce – mówił w Dwójce Piotr Kofta w rozmowie o kontrowersyjnym dziele Jana Pelca "...będzie gorzej".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Surrealistyczna realność. Proza Bohumila Hrabala

Ostatnia aktualizacja: 30.03.2014 19:00
– Surrealizm u Hrabala nie jest artystycznym przetworzeniem rzeczywistości, lecz jej zasadniczym rysem. To sama rzeczywistość jest surrealistyczna – mówił w Dwójce Leszek Engelking, pisarz, tłumacz, znawca i popularyzator twórczości czeskiego prozaika.
rozwiń zwiń