Grudzień '70. "Myśliwce miały ogłuszyć robotników"

Ostatnia aktualizacja: 18.12.2018 11:00
- Motywacja generałów Wojciecha Jaruzelskiego i Bolesława Chochy była taka, że lepiej wybić szyby i ludzi oszołomić, niż strzelać i zabijać - o kulisach tragicznych wydarzenie na polskim wybrzeżu w grudniu 1970 roku mówił w Dwójce prof. Jerzy Eisler.
Audio
  • Prof. Jerzy Eisler o przebiegu strajków na wybrzeżu w grudniu 1970 roku (Rzeczypospolite/Dwójka)
Bezpośrednią przyczyną strajków i demonstracji była wprowadzona 12 grudnia drastyczna podwyżka cen żywności. Doszło do zamieszek ulicznych i starć z milicją. Na zdjęciu hasło na bramie Stoczni im. Adolfa Warskiego z żądaniem ukarania winnych masakry robotników na Wybrzeżu
Bezpośrednią przyczyną strajków i demonstracji była wprowadzona 12 grudnia drastyczna podwyżka cen żywności. Doszło do zamieszek ulicznych i starć z milicją. Na zdjęciu hasło na bramie Stoczni im. Adolfa Warskiego z żądaniem ukarania winnych masakry robotników na WybrzeżuFoto: PAP/Andrzej Witusz

14 grudnia na ulice Gdańska wyszli robotnicy tamtejszej stoczni. Pokojowy w pierwszych godzinach protest przeciwko podwyżkom cen mięsa i artykułów spożywczych, wieczorem przerodził się w starcia z milicją. Władze centalne postanowiły stłumić protesty w sposób siłowy. Jednym z pomysłów wysuniętych przez generałów były loty myśliwców nad Gdańskiem. - Samoloty miały lecieć na najniższym możliwym pułapie z szybkością ponaddźwiękową, generując gigantyczny hałas i ogłuszając protestujących - opowiadał prof. Jerzy Eisler. - Pomysł został odrzucony przez I sekretarza Władysława Gomułkę, ze względu na straty materialne w mieście, jakie spowodowałyby takie loty.

Zobacz serwis specjalny "Grudzień '70" >>>

Historyk dodał, że jednocześnie władze zezwoliły milicji i wojsku na użycie broni. - Określono, że żołnierze strzelają na rozkaz, w oddziałach zwartych, w ściśle określonych miejscach. Natomiast funkcjonariusze MSW otrzymali wolną rękę w użyciu broni, w sytuacjach zagrożenia życia - mówił gość audycji "Rzeczypospolite".

Ostatecznie w czasie strajków, które objęły przede wszystkim Gdynię, Gdańsk, Szczecin i Elbląg zginęło około 40 osób. W audycji prof. Jerzy Eisler naświetlił genezę protestów i wyjaśnił, dlaczego wzrost cen niektórych produktów spowodował aż tak gwałtowne wystąpienia.

Historyk mówił też o przebiegu wydarzeń, których kulminacją był tzw. czarny czwartek. Prof. Eisler odniósł się do niektórych teorii spiskowych i przybliżył okoliczności, w wyniku których Władysław Gomułka po 14 latach stracił władzę w Polsce.

***

Tytuł audycji: Rzeczypospolite

Prowadził: prof. Antoni Dudek

Gość: prof. Jerzy Eisler (Instytut Historycznego Polskiej Akademii Nauk i Instytutu Pamięci Narodowej)

Data emisji: 17.12.2018

Godzina emisji: 22.00

bch/pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dwudziestu siedmiu "Janków Wiśniewskich"

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2015 20:00
- Życiorys każdej z tych osób to opowieść równie poruszająca co scenariusz filmu "Czarny czwartek" - opowiadał historyk Piotr Brzeziński o bohaterach książki "Pogrzebani nocą. Ofiary Grudnia '70 na Wybrzeżu Gdańskim. Wspomnienia, dokumenty".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Cele wojny polsko-bolszewickiej były zupełnie asymetryczne"

Ostatnia aktualizacja: 10.07.2018 13:00
- To nie była wojna o pograniczne tereny jak konflikty polsko-niemieckie. To była wojna prowadzona ze strony rosyjskiej o najwyższą stawkę - podkreślał prof. Grzegorz Nowik, przypominając najważniejsze punkty polsko-sowieckiego starcia, które apogeum osiągnęło w 1920 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kartki żywnościowe a upadek PRL

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2018 12:00
W audycji "Rzeczypospolite" zastanowialiśmy się nad skutkami wprowadzenia w Polsce Ludowej systemu reglamentacji towarów.
rozwiń zwiń