Muzyka czasów Jane Austen. Profesjonalizm był niewskazany

Ostatnia aktualizacja: 02.02.2019 12:51
- W angielskich salonach do dobrego tonu należał swego rodzaju wykonawczy dyletantyzm. Wyszkolona śpiewaczka nie miała wstępu do wyższych sfer - o specyfice brytyjskiej muzyki z przełomu XVIII i XIX wieku opowiadała w Dwójce Karolina Brachman.
Audio
  • Karolina Brachman i Alexander Puliaev o muzyce w czasach Jane Austen (Filharmonia Dwójki)
Duet - obraz brytyjskiej malarki Mariquity Jenny Moberly
"Duet" - obraz brytyjskiej malarki Mariquity Jenny MoberlyFoto: Wikipedia/domena publiczna

Karolina Brachman zaprezentowała w katowickiej sali Narodowej Orkiestry Symfonicznej w Katowicach wiązankę pieśni popularnych w czasach Jane Austen. W Dwójce śpiewaczka zwróciła uwagę, że utwory, którymi zachwycali się wówczas Anglicy, charakteryzował emocjonalny dystans. - W towarzystwie angielskim trzeba było zabawiać. Głębsze tematy, zmaganie się z losem, trudnymi pytaniami, jest w tekstach pieśni w pewien sposób wyizolowane. Stąd np. pieśni o pogodzie, zresztą bardzo piękne i okrągłe.

Karolina Brachman mówiła też, że w salonach starano się śpiewać w sposób prosty i zrozumiały dla wszystkich. Określenie, że ktoś wykonał pieśń w sposób profesjonalny, traktowano, jako obelgę. - To dyskwalifikowało wykonawcę, bo kojarzyło się z zarabianiem pieniędzy, a to na przełomie XVIII i XIX wieku było tematem tabu. Pieniądze się dziedziczyło albo się z nimi żeniło.

W audycji śpiewaczka mówiła o pieśniach z notatnika Jane Austen i programie koncertowym zbudowanym wokół twórczości tej pisarki. O muzyce z czasów autorki "Dumy i uprzedzenia" opowiadał także pianista Alexander Puliaev.

***

Rozmawiała: Monika Zając

Goście: Karolina Brachman (śpiewaczka) i Alexander Puliaev (pianista)

Data emisji: 1.02.2019

Godzina emisji: 20.20

Rozmowa została wyemitowana w audycji  Filharmonia Dwójki.

bch/ac

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Skrzypcowe trendy. Relacja z konkursu lutniczego

Ostatnia aktualizacja: 04.10.2016 12:00
- Szkoły narodowe to sprawa czasów minionych. Dziś lutnictwo jest tak zunifikowane, że trudno zidentyfikować pochodzenie instrumentu - mówił w Dwójce Wojciech Łukasz, juror Międzynarodowego Konkursu Lutniczego im. Henryka Wieniawskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Vincent Dumestre: instrumenty zyskały niezależność w XVIII w.

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2019 12:00
- W wieku XVI zadaniem instrumentów było wspomaganie głosu. Te drogi zaczęły się rozchodzić w wieku kolejnym - o rozwoju muzyki opowiadał w Dwójce wybitny francuski dyrygent.
rozwiń zwiń