Bach i krewniacy. Klucz do niemieckiego baroku

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2021 15:33
- Trzeba przypomnieć, że Bach bardzo szanował całą swoją rodzinę. Był bardzo świadomy tego, że należy do rodziny reprezentującej wielką wartość, która ma ważne miejsce w niemieckim życiu muzycznym - mówił w Programie 2 Polskiego Radia szef zespołu muzyki dawnej Concerto Italiano, który wystąpił podczas festiwalu Actus Humanus.
Partytury dzieł Bacha znajdujące się muzeum kompozytora w niemieckim Eisenach
Partytury dzieł Bacha znajdujące się muzeum kompozytora w niemieckim EisenachFoto: Shamsiya Saydalieva/Shutterstock

Podczas tegorocznej odsłony festiwalu Actus Humanus usłyszeliśmy m.in. muzyków z Concerto Italiano - zespołu, który zrewolucjonizował kryteria wykonawstwa muzyki dawnej. W Dwójce o festiwalowym koncercie złożonym z uwertur niemieckich rozmawialiśmy z szefem grupy Rinaldem Alessandrinim.

Posłuchaj
34:18 Actus Humanus przerwa 4 grudzień 2021 20_50_38 v1.mp3 Rozmowa z Rinaldem Alessandrinim, szefem zespołu Concerto Italiano (Filharmonia Dwójka)

 

Moda na francuski styl, muzykę czy tańce była w czasach baroku niezwykle popularna w Niemczech. Paryskie trendy miały być synonimem dobrego smaku, stąd z Heksagonu przybywali rozliczni mistrzowie sztuki tanecznej, by uczyć Niemców tańca.

- Niemcy zawsze były nieco spóźnione w stosunku do tego, co aktualnie działo się właśnie we Francji. To, co we Francji było już przestarzałe, w Niemczech było absolutną nowością - tłumaczył nasz gość. - Tym niemniej  tańce francuskie były traktowane jako symbol kultury – oznaka kulturalnego życia. Uwertury więc, które są przecież zbiorem tańców – suitami tańców, były bardzo, bardzo popularne - podkreślił. - Program naszego koncertu to pokazuje.

Bach i kuzyni 

W programie koncertu na festiwalu Actus Humanus znalazły się kompozycje czterech BachówJana Sebastiana, jego kuzynów: Johanna Bernharda i Johanna Ludwiga. Całość zamknął syn Wilhelm Friedemann. - To kuzyni, których Bach bardzo poważał, w Lipsku często korzystał z twórczości Johanna Ludwiga, co jest przecież dowodem wielkiego uznania - opowiadał Rinaldo Alessandrini.

- Niewątpliwie Jan Sebastian zdawał też sobie sprawę z historycznego znaczenia tego rodu - zaznaczył muzyk. - Jego kuzyni komponujący w stylu tej epoki byli bliżsi potrzebom i oczekiwaniom publiczności, ale niezależnie od tego są to twórcy, których sam Bach bardzo poważał.

Czytaj także:

Concerto Italiano regularnie występuje w najważniejszych centrach, a jego nagrania spotkały się z niezliczonymi wyrazami uznania ze strony krytyki muzycznej – zespół otrzymał m.in. cztery "Gramophone Awards" (1994, 1998, 2002 i 2004), dwie "Grand Prix du Disque", trzy nagrody "Deutschen Schallplattenkritik". W ostatnich latach Concerto Italiano zrealizowało trylogię oper Monteverdiego w mediolańskiej La Scali, występowało z "Nieszporami" tegoż kompozytora oraz uczestniczyło w licznych projektach z okazji 450. rocznicy urodzin mistrza z Cremony, obchodzonej w 2017 roku. Ponadto odbyło europejskie tournée z "Cain overo il primo omicidio" A. Scarlattiego i z programem polifonii rzymskiej z końca XVII wieku (wraz z RIAS Kammerchor).

***

Rozmawiała: Magdalena Łoś

Gość: Rinaldo Alessandrini (klawesynista, dyrygent)

Data emisji: 4.12.2021

Godzina emisji: 20.10

materiał wyemitowano w audycji Filharmonia Dwójki

Czytaj także

Sirkka-Liisa Kaakinen-Pilch: futerał na skrzypce to świetne sanki

Ostatnia aktualizacja: 01.01.2020 16:57
- Kiedy byłam w III klasie w mojej szkole utworzono klasę muzyczną. Dzięki wsparciu funduszy miejskich zakupiono 27 par skrzypiec i wszyscy zaczęli naukę gry. Podobało mi się. Zwłaszcza futerał na skrzypce. Był zbudowany z wytrzymałego tworzywa – z włókna szklanego, a że szkoła była położona na stromym pagórku, zimą służył mi za sanki. Kiedy moja mama zobaczyła później ten futerał, nie była zadowolona - mówiła mieszkająca w Polsce fińska skrzypaczka. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marcin Masecki: barok to epoka, w której po raz pierwszy tak ważne stały się instrumenty

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2021 12:01
- Nasz pomysł jest częścią czegoś, co robimy już od jakiegoś czasu, to znaczy prezentowania muzyki klasycznej w kontekstach mniej oczywistych. Czy to w knajpie, właśnie tak jak to będzie w Barze Studio, czy to na otwartym powietrzu na placu Defilad, w miejscach, w których inaczej odbiera się muzykę klasyczną niż w świątyniach typu filharmonia lub teatr - mówił w "Poranku Dwójki" o cyklu koncertów "Barok, Barok, Barok" Marcin Masecki.
rozwiń zwiń