Mette Rasmussen w otwartym świecie improvu

Ostatnia aktualizacja: 14.10.2019 01:00
- Moje brzmienie ukształtowało się dzięki graniu z wieloma bardzo różnymi artystami - począwszy od bardzo głośnych i dużych grup freejazzowych, w których muzyków było tak wielu, że naprawdę musiałaś się postarać, żeby ktoś cię usłyszał - mówiła w Dwójce duńska saksofonistka jazzowa i improwizatorka.
Audio
  • Rozmowa z duńską saksofonistką Mette Rasmussen (Nokturn/Dwójka)
Mette Rasmussen
Mette RasmussenFoto: mat. promocyjne

Jak wspominała Mette Rasmussen, nagrywając swoje pierwsze utwory, była silnie zainspirowana Amerykaninem, Timem Berne'm, którego utwory z płyt wydanych przez Screwgun były jej materiałem do ćwiczeń. Umiejętność improwizacji przyszła później. - Byliśmy jak klasowe kujony, rozpracowanie podziałów metrycznych u Berne'a zajęło nam mnóstwo czasu. Graliśmy wiele prób, ćwiczyliśmy zwłaszcza tematy, śpiewaliśmy je nawet idąc. Początkowo robiliśmy to tylko dla zabawy, ale później doszedł jeszcze cały aspekt improwizacyjny tych utworów i to otworzyło przed nami całkiem nowy świat. Najpierw skupialiśmy się na ogarnięciu tematów, rytmiki i zmian, ale stopniowo odpłynęliśmy w stronę improwizacji, to było coś ekscytującego. Zaczęłam grać w wielu różnych swobodnie improwizujących składach, wreszcie skupiłam się głównie na tym. Przez cały okres nauki bardzo dużo pisałam, a zespoły, w jakich grałam, wykonywały wiele kompozycji. Wydaje mi się, że zmiana nastąpiła, kiedy zaczęłam częściej jeździć w trasy. Zaczęłam grać przede wszystkim w zespołach improwizujących, również – zwłaszcza w pierwszych latach koncertowania – w jednorazowych, spontanicznych składach. W takich wypadkach nie ma czasu na opracowywanie utworów. Zresztą czas może by się i znalazł, ale ostatecznie improwizacja wygrała.

Kiedy nasza rozmówczyni zainteresowała się saksofonem? Jakiego ustnika używa, gdy występuje z Godspeed You! Black Emperor? Woli występy w big-bandzie czy solo? Czego nauczyło ją życie w trasie? Dlaczego zawsze dużo rusza się na scenie? O tym w nagraniu audycji, w której wysłuchaliśmy również utworów 

***

Tytuł audycji: Nokturn 

Prowadzili: Janusz Jabłoński i Tomasz Gregorczyk

Gość: Mette Rasmussen (duńska saksofonistka jazzowa)

Data emisji: 13.11.2019

Godzina emisji: 23.00

kr

Czytaj także

Steve Coleman: muzyka to artefakt

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2018 11:48
- Dla mnie wszystko pochodzi z jednego źródła – od nas samych. Matematyka, filozofia, muzyka, cokolwiek – to my jesteśmy źródłem wszystkiego. Ludzie znikają – wszystkie twory ludzkiej działalności znikają z nimi. Jeśli chcesz je zrozumieć, musisz zrozumieć ludzi i siebie samego - mówił w Dwójce słynny amerykański muzyk jazzowy i kompozytor.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jeff "Tain" Watts: muzyka to pieśń i taniec

Ostatnia aktualizacja: 25.04.2019 11:37
- Lubię eksperymentować z formą. Lubię, kiedy zakmniętą formę odbiera się jak free, a free jak formę, w której wszystko sprawnie działa. Muzyka to pieśń i taniec. I może być to taniec funky, taniec swingujący, ale też taniec szalony i abstrakcyjny - mówił w Dwójce znakomity amerykański perkusista.
rozwiń zwiń