Joanna Freszel: dążę do tego, żeby śpiewać jak najwięcej klasyki

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2026 11:54
- Jest mi bardzo miło, że te prawykonania w moim przypadku często się pojawiają, ale bardzo lubię i dążę do tego, żeby śpiewać jak najwięcej tzw. klasyki. W moim ujęciu jest to na przykład Mozart i partia Hrabiny w "Weselu Figara", którą po raz pierwszy zaśpiewałam w marcu zeszłego roku w Operze Krakowskiej - mówiła w Dwójce śpiewaczka Joanna Freszel.

Należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich wykonawczyń muzyki najnowszej. Sopranistka, laureatka nagrody Les Orphées d'Or – Prix de la SACD przyznanej przez Académie du Disque Lyrique za interpretacje na debiutanckiej płycie "Real Life Song", od lat współtworzy współczesny repertuar wokalny, często wykonując utwory pisane specjalnie dla niej.

Dwie premiery w jednym miesiącu. Z życia Joanny Freszel

Choć Joanna Freszel kojarzona jest przede wszystkim z muzyką współczesną, równie ważne miejsce w jej działalności zajmują opera i pieśń. Występowała m.in. jako Rozyna w "Cyruliku sewilskim", Małgorzata w "Fauście" czy Psyche w "Erosie i Psyche". W trakcie obecnego sezonu artystycznego zadebiutowała z kolei jako Roksana w "Królu Rogerze". Premiera spektaklu w Teatrze Wielkim w Poznaniu odbyła się w maju br. W odstępie kilkunastu dni artystka uczestniczyła w kolejnej premierze - tym razem była to opera dla dzieci pt. "Turkusowy potwór" w Teatrze Wielkim w Łodzi.

Czytaj także:

Przy tak napiętym kalendarzu pojawia się pytanie, co robić, by nie czuć przemęczenia. - W bieżącym czasie na pewno zbawienny jest dla mnie sen oraz po prostu cisza. Myśli i muzyka, z którymi ciągle się biję, czy to na scenie, czy to jadąc na próbę, są tak ekspansywne, że ogarniają większość mojego procesu myślowego. Ja tą muzykę ciągle słyszę, ciągle analizuję. W związku z tym, kiedy wracam na przykład do domu i mój mąż chce coś puścić na komputerze, który jest blisko naszej sypialni, to ja cierpię - wyznała śpiewaczka.

Rozśpiewana magister ochrony środowiska

Jak dodała, najlepiej relaksuje się w ciszy i na łonie natury. - Szczęśliwie od ośmiu lat mieszkam w takim mieście, gdzie mam bardzo duży taras, a jest on otwarty na zamknięte podwórko z dużą ilością przyrody. Jeżeli tylko jest dobra pogoda, to albo korzystam z własnego tarasu, który staram się gęsto obsadzać przeróżnymi roślinami i krzewami, albo uskuteczniam jakieś wycieczki - opowiadała w Cafe "Muza" Joanna Freszel.

Miłość do przyrody zaważyła również na wyborze kierunku pierwszych studiów, na które się wybrała. Była to ochrona środowiska. Edukacja muzyczna pojawiła się dopiero później. Miała 21 lat, gdy trafiła do liceum muzycznego. - Nie mogę powiedzieć, że któryś wiek jest za wczesny lub za późny, żeby zacząć karierę wokalną. Zachęcam wszystkich, którzy mają w sobie odwagę i miłość - podkreślała artystka, która dziś sama jest również pedagogiem.

***

Tytuł audycji: Cafe "Muza" 

Prowadzenie: Agata Kwiecińska

Gość: Joanna Freszel (śpiewaczka, pedagog)

Data emisji: 14.06.2026

Godz. emisji: 10.00

pg

Czytaj także

Joanna Freszel: trema pomaga i uprzytamnia

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2021 17:30
- Trema powoduje, że w elastyczny sposób potrafimy zareagować na rzeczy, do których nie jesteśmy przyzwyczajeni. Jest mobilizująca a przy okazji daje niesamowitą adrenalinę - opowiadała Joanna Freszel, sopranistka, która w najbliższą sobotę wystąpi w Domówce z Dwójką.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Joanna Freszel: nie doceniamy polskiej literatury muzycznej

Ostatnia aktualizacja: 20.04.2022 17:00
- To jest tak piękna muzyka, głęboka, bogata, że nie sposób się nią nie zachwycić - mówiła o pieśniach Ludomira Różyckiego śpiewaczka operowa, sopranistka Joanna Freszel.
rozwiń zwiń