Wojciech Tomczyk u Mazurka: Niziurskim ukąszono mnie podstępnie

Ostatnia aktualizacja: 01.08.2020 13:00
- On uchwycił istotę bycia nieletnim intelektualistą, czego u innych pisarzy i bohaterów nie ma. Uważam, że kult Niziurskiego, który żywi kilkadziesiąt innych osób, jest zdominowany przez ludzi czytających go w czasach, kiedy zostali przez niego inicjowani do stałego analizowania rzeczywistości, czyli do bycia intelektualistą - mówił w Dwójce pisarz, dramaturg i scenarzysta.
Robert Mazurek i Wojciech Tomczyk
Robert Mazurek i Wojciech TomczykFoto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio

Posłuchaj
57:41 2020_08_01 12_00_07_PR2_Mazurek_Slucha.mp3 Wojciech Tomczyk o swoich literackich olśnieniach, miłości do teatru i fascynacji piłką nożną (Mazurek słucha/Dwójka)

Wojciech Tomczyk w audycji "Mazurek słucha" opowiadał m.in. o swoich literackich olśnieniach. Jednym z nich były dzieła Edmunda Niziurskiego – znakomitego polskiego prozaika, scenarzysty i dramaturga, a także twórcy popularnych książek dla młodzieży i dorosłych.

- To musiało być przed rokiem 1986, bo popsuł nam się w domu telewizor. Zobaczyłem coś, co przykuło moją uwagę, mianowicie końcówkę Teatru Telewizji dla młodzieży. Młodzi aktorzy, udający nastolatków, stali na tle planu z narysowanym rynkiem i Kolumną Zygmunta. To było bardzo ciekawe, bo wtedy ludzie rozumieli umowność. To nie było następne pokolenie, które nie rozumie umowności, a mimo to aspiruje do bycia inteligentami. W każdym razie już jako człowiek, który rozstał się z analfabetyzmem, czytałem książkę i zorientowałem się, że czytam to, co wtedy widziałem. To był "Sposób na Alcybiadesa" - opowiadał gość audycji.

Czytaj też:

Wspominał również, jak zabiegali z kolegami o wejście do teatru na gościnny występ Teatru Starego z "Wyzwoleniem" w reżyserii Konrada Swinarskiego. - Byłem w trzeciej klasie liceum. Poszliśmy do biura organizacji widowni, ale powiedzieli nam, że nie ma wejściówek ani siedzenia na korytarzach. Wychodząc spotkaliśmy studentów iberystyki, którzy w tym samym celu udawali studentów z Hiszpanii. Nasz kolega, który jeszcze się nie pokazał, wszedł jako tłumacz. No i wejściówki się znalazły.

Wojciech Tomczyk opowiadał również o piłce nożnej, której jest wielkim fanem. Ta dyscyplina sportowa pojawia się też bardzo często w jego utworach, np. "Bezkrólewiu", "Wampirze", a także "Wielkiej improwizacji", czyli słuchowisku o spotkaniu na stadionie dwóch wybitnych aktorów: Gustawa Holoubka i Kazimierza Dejmka. Mówił też o swoim sposobie na turystykę. - Mam następujący system, który polecam, zwłaszcza ludziom w pewnym wieku: należy iść do miejscowej opery, należy wybrać się na mecz miejscowej drużyny i na mszę do miejscowego kościoła; wtedy wiemy już o mieście wszystko.

***

Tytuł audycji: Mazurek słucha

Prowadził: Robert Mazurek

Gość: Wojciech Tomczyk (polski dramaturg, scenarzysta teatralny i filmowy, wielbiciel piłki nożnej)

Data emisji: 1.08.2020

Godzina emisji: 12.00

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Scenarzysta o "Złym" Leopolda Tyrmanda: to mit założycielski powojennej, nowej Warszawy

Ostatnia aktualizacja: 16.05.2020 18:07
- Dziesięć lat temu zdecydowaliśmy się na wystawienie "Złego" Leopolda Tyrmanda w Teatrze Powszechnym w Warszawie dlatego, żeby przywrócić mu walor lokalności, a widzom przypomnieć klimat powojennej stolicy jako nowego już miasta - powiedział w Polskim Radiu 24 Wojciech Tomczyk, dramaturg i znawca historii Warszawy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Rodzina królewska". Aktorzy o premierowym słuchowisku w Dwójce

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2020 17:42
- Tak dobrze skrojonej polskiej sztuki komediowej dawno nie widziałem. Jeśli w ogóle potrafię sobie taką przypomnieć. Mamy do czynienia z arcydziełem Wojciecha Tomczyka. Język, sposób opowiadania, kreślenia postaci jest mistrzowski - przekonywał w audycji "Wybieram Dwójkę" Jarosław Gajewski, odtwórca roli pisarza, Juliusza Zalepiaszczego.
rozwiń zwiń