Biblioteki Lema. Klucz do poznania czy labirynt niewiedzy?

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2021 13:00
- Najbardziej przerażającą sytuację Stanisław Lem przedstawił w "Wizji lokalnej". Stwierdził tam bowiem, że im więcej się czyta, tym mniej się wie - mówił na antenie Dwójki Piotr Michałowski, literaturoznawca z Uniwersytetu Szczecińskiego.
Stanisław Lem
Stanisław LemFoto: PAP/Irena Jarosińska

kosmos 1200.jpg
"Przypadek jest u Lema centralnym pojęciem"

O Lemowskich bibliotekach - tych rzeczywistych, książkowych, fikcyjnych i metaforycznych - opowiadali w audycji: długoletni sekretarz pisarza Wojciech Zemek oraz literaturoznawca prof. Piotr Michałowski z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Wojciech Zemek, pierwszy z gości audycji, powiedział, że bibliotekę Lema należy rozpatrywać w kilku aspektach. - Książki były dla Stanisława Lema całym jego życiem, chlebem powszednim w podwójnym znaczeniu: tak zarabiał na chleb, a z drugiej strony były dla niego strawą duchową. W "Wysokim zamku" dowiadujemy się, że nauczył się czytać i pisać w wieku 4 lat. Zestaw jego lektur przez te kilkadziesiąt lat się nie zmienił, zaczęło się od "Księgi dżungli", "Winnetou" i "Kapitana Nemo", a potem w czasach gimnazjum Lem sięgnął po Fredrę, Wellsa, Sienkiewicza, Słowackiego. Są to może trochę bardziej ambitne lektury niż przeciętnego gimnazjalisty - dodał.


Posłuchaj
34:30 2021_06_14 21_31_00_PR2_.mp3 Wojciech Zemek i prof. Piotr Michałowski o bibliotekach Stanisława Lema (Wszystkie gatunki Lema/Dwójka)

Jako dziecko Lem uwielbiał także przeglądać atlasy anatomiczne swojego ojca, których lektura w tym wieku była zakazana. - Nie chodziło jednak wcale o ciekawość erotyczną, ale o szczegóły budowy mózgu, czy szkieletu człowieka. Nie pozostało to bez wpływu na jego książki, potrafił niejako zobaczyć człowieka od wewnątrz, jako rodzaj skomplikowanego układu ukształtowanego przez ewolucję - zauważył gość Dwójki.

Na podstawie korespondencji z tłumaczami, czytelnikami oraz przyjaciółmi i samych dzieł Lema powstał kanon jego ulubionych książek. - To około 30 pozycji, m.in. Dostojewskiego, Kafki, Nabokova, Strugackiego, Gombrowicza, Jan Józef Szczepański jest tu też bardzo ważnym autorem - powiedział jego były sekretarz. - Wszystkie książki Lema są wręcz zanurzone w innych tekstach literackich, nieustannie się do nich odwołuje i z nimi polemizuje. Nie da się interpretować dorobku Lema bez podstawowej wiedzy na temat owego kanonu.

Istniały dwie biblioteki Lema. Pierwsza w jego domu, do którego się wprowadził w latach 50., niewielka, a zawierająca już wówczas tysiące książek. Druga była już w domu, gdzie pisarz spędził późniejsze lata, biblioteka i jego gabinet były centralną częścią budynku. - To była konstrukcja dwupoziomowa, z galeryjką i antresolą, wszędzie były książki. Lem czytał cały czas, o każdej porze dnia i nocy, pod ręką miał te niezbędne pozycje, lekturę codzienną, do której wciąż wracał, np. do książek Sienkiewicza - przyznał Wojciech Zemek.

W audycji wysłuchaliśmy też archiwalnej wypowiedzi pisarza i scenarzysty Aleksandra Ścibora-Rylskiego, który pokój Lema opisywał jako niemal doszczętnie zastawiony książkami. 

Czytaj też:

"Położona w samym centrum Stacji biblioteka nie miała okien i była najlepiej izolowanym miejscem wewnątrz metalowej skorupy" - tak w powieści "Solaris" opisuje Stanisław Lem jedną z najsłynniejszych książkowych bibliotek. O fikcyjnych księgozbiorach pisarza opowiedział drugi gość audycji, literaturoznawca prof. Piotr Michałowski z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Według niego biblioteka w "Solaris" jest jądrem poznania wszechświata. - To miejsce świadczy o ułomności ludzkiej wiedzy. Takie biblioteki są alegorią poznania, ale wcale mu nie służą, świadczą wręcz o niepoznawalności rzeczywistości. Podobnie jak u Jorge Luisa Borgesa jest to biblioteka labiryntu, impasu poznawczego, dzieł jest nieskończona liczba, nadmiar informacji nie prowadzi ku wiedzy. W obu przypadkach mamy do czynienia z figurą wielkiego absurdu - mówił.

Przyszłość książek i bibliotek to u Lema motyw katastroficzny, wieszczy on papyrolizę, chorobę papieru. - Może też nastąpić amnezja komputerowa, znikną wówczas całe zasoby wiedzy. Dochodzi do wniosków podobnych co Ray Bradbury, wiedza ocaleje jedynie w ludzkiej pamięci, a zniszczone zostaną jej nośniki. Wszystko zależy od tego, co będziemy mieli w głowie, ale co jeśli nic nie rozumiemy z tego, co czytamy? - zastanawiał się gość Dwójki.

***

Tytuł audycji: Wszystkie gatunki Lema 

Prowadziła: Kinga Michalska

Goście: Wojciech Zemek (długoletni sekretarz Stanisława Lema), prof. Piotr Michałowski (literaturoznawca z Uniwersytetu Szczecińskiego)

Data emisji: 14.06.2021

Godzina emisji: 21.30

mo

Czytaj także

Stanisław Lem i Philip K. Dick: a gdyby się spotkali?

Ostatnia aktualizacja: 01.06.2021 09:45
W Roku Stanisława Lema krakowski Teatr Łaźnia Nowa zaprasza na spektakl "Lem vs. P.K. Dick". Sztuka zainspirowana autentyczną historią, bazuje na biografii i twórczości dwóch gigantów literatury science fiction, tworzących po dwóch stronach żelaznej kurtyny. W rolach głównych występują Tomasz Schuchardt i Jan Jurkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Juszczyk: u Conrada i u Lema człowiek stoi wobec wezwania, któremu musi podołać

Ostatnia aktualizacja: 07.06.2021 19:17
- Lem wzoruje losy swojego bohatera na tym, co dzieje się u Conrada, można patrzeć na Pirxa jak na kosmicznego Marlowa - mówił na antenie Dwójki profesor Andrzej Juszczyk, literaturoznawca.  
rozwiń zwiń