Brazylijskie jiu-jitsu, które także kryje się pod skrótowcem BJJ, wywodzi się z japońskiego jiu-jitsu. Na początku XX wieku ta sztuka walki zawędrowała do Ameryki Południowej, a w Brazylii rozpropagowali ją bracia Gracie. - Tak jak klasyczne jiu-jitsu japońskie jest uznawane za formę samoobrony, brazylijskie jiu-jitsu stało się sportem, który każdy może uprawiać. Myślę, że stało się najbardziej popularne dzięki mieszanym sztukom walki - mówi Kinga Płóciennik, zawodniczka BJJ.
Posłuchaj audycji "Rozgrzewka" z Kingą Płóciennik
- Walka się zaczyna w stójce, czyli dwie osoby stoją na przeciw siebie. Następnie trzeba przeciwnika sprowadzić do parteru. Można to zrobić na różne sposoby, jednym z nich jest obalenie, przerzucenie partnera na podłogę - opowiada gościni Czwórki. - Jest większy nacisk na walkę w parterze. Tak jak samo jiu-jitsu japońskie bardziej polega na rzutach i elementach judo, tak to brazylijskie opiera się na walce w parterze - dodaje.
Po sprowadzeniu przeciwnika na matę, bezpośrednim celem walki jest doprowadzenie oponenta do poddania, na przykład poprzez dźwignię lub duszenie. W zależności od formuły zawodów, walka może zakończyć się również przez zdobycie punktów za przewrócenia, utrzymanie kolana na brzuchu lub przejście za plecy.
Zobacz także:
- Są dwie odmiany brazylijskiego jiu-jitsu. Można trenować w kimonach, to jest bardziej tradycyjne, ale też jest forma trenowania bez kimon, wtedy to jest brazylijskie ji-jitsu No-Gi. Jest to bardziej nowoczesna forma, ale wydaje mi się, że w ostatnim czasie nabrała też bardzo dużej popularności - tłumaczy Płóciennik.
***
Tytuł audycji: Rozgrzewka
Prowadzi: Weronika Puszkar
Gościni: Kinga Płóciennik (zawodniczka brazylijskiego jiu-jitsu)
Data emisji: 9.01.2026
Godzina emisja: 6.30
kajz