Dlaczego lubimy oglądać wakacje innych w internecie?

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2026 08:03
- Podziwianie cudzych wakacji w social mediach wynika nie tylko z chęci poszukiwania inspiracji. To także zaspokajanie potrzeby podglądactwa, po prostu lubimy sprawdzać i porównywać się z innymi - mówiła socjolożka Katarzyna Zdunek. 
Dlaczego zamiast cieszyć się własnymi wakacjami tak chętnie podziwiamy cudze?
Dlaczego zamiast cieszyć się własnymi wakacjami tak chętnie podziwiamy cudze?Foto: shutterstock/Riderfoot

Instagramowe relacje, podróże pokazywane na TikToku, spektakularne widoki, modne restauracje i miejsca, które natychmiast trafiają na nasze listy wakacyjnych marzeń - a tam nasze koleżanki, koledzy, bliżsi i dalsi znajomi. To, że tak chętnie oglądamy innych ludzi wypoczywających podczas wakacyjnej laby to nie tylko chęć zainspirowania się i poszukiwania najciekawszych wakacyjnych destynacji. - Lubimy social media i to jest przede wszystkim takie nasze podglądactwo. Większość z nas, budząc się co rano i zasypiając wieczorami, ogląda cudze profile - tłumaczyła socjolożka Katarzyna Zdunek. - To zachowanie zaspokaja także naszą potrzebę, by porównywać się z innymi. Sprawdzamy, czy nasze życie wygląda podobnie jak innych, czy dobiegamy do tego, co pokazują media społecznościowe. I albo dostaniemy od tego "doła", albo zmotywujemy się, by także odwiedzać takie miejsca.

Katarzyna Zdunek w Czwórce - posłuchaj nagrania całej rozmowy

Jak zaznaczała ekspertka, oglądanie podróżujących po świecie znajomych i nie tylko - także obcych ludzi - to szybkie strzały dopaminowe. - Chętnie scrollujemy, oglądamy kolejne treści. Gdy wpadniemy w algorytm, który pokazuje nam piękne dalekie miejsca, sami zaczynamy pragnąć, by je odwiedzić. Zwłaszcza, że wyświetlane kadry najczęściej dodatkowo są przyjemne, fajne, urokliwe, podkręcane, byśmy chcieli ich dotknąć i doświadczyć. Tym bardziej nas to wciąga - tłumaczyła Katarzyna Zdunek. 

Zobacz także:

Warto znaleźć granicę między marzeniami, na które nas po prostu nie stać, a realnym życiem i wakacyjnymi celami, na które możemy sobie pozwolić. - Taką granicą jest zdrowy rozsądek - podkreślała gościni Czwórki. - Możemy zrozumieć, że jeśli nie stać nas na coś w tym roku, to może uda nam się odłożyć pieniądze i wybierzemy się tam za rok. Albo znaleźć tanie loty, być może poszukać własnych, jeszcze piękniejszych miejsc na wakacje - wyliczała. - Dodatkowo nie trzeba jechać na wycieczkę z biurem podróży, można nocować taniej na własną rękę - radziła. Jak tłumaczyła, warto pamiętać, że często zdjęcia, które widzimy na ekranie są pozowane i w dużej mierze nieprawdziwe. - Z jednej strony jest człowiek na tle pięknego kadru i dzikiej przyrody, z drugiej, prawdopodobnie za kamerą, jest kolejka zmęczonych turystów, którzy czekają, by też zrobić sobie tam takie "wyjątkowe selfie". 

Zobacz także: Podróże z Czwórką

Przez to, że wciąż zwracamy uwagę na to, dokąd podróżują inni, a potem po nich "papugujemy", wszyscy lądujemy w tych samych miejscach. - Są takie instagramowe destynacje, które wciąż się wyświetlają, a nam wydaje się, że wszyscy tam są - opowiadała gościni Czwórki. - Dobrym remedium jest poszukiwanie miejsc mniej oczywistych, choćby rozmawiając z osobami, które już mieszkają tam, dokąd chcemy się wybrać. Z takich poleceń "lokalsów" warto korzystać, to dobry, alternatywny sposób na podróżowanie. Kolejnym pomysłem jest podróżowanie "po śladach", na przykład tropem znanego serialu. 

Zobacz także:

***

Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"

Prowadzi: Dominika Płonka

Goście: Katarzyna Zdunek (socjolożka)

Data emisji: 29.07.2026

Godzina: 08.30

kd

Czytaj także

Bezpieczeństwo latem - wakacyjne ślady zostawione w sieci

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2021 08:58
Niezależnie od tego czy spędzamy wakacje blisko czy daleko od domu, częśto chwalimy się w sieci tym, gdzie i z kim odpoczywamy, co jemy, czym podróżujemy. Jak wykorzystują te informacje przestępcy?
rozwiń zwiń