Muzyka generowana przez AI. "Nie trzeba nic umieć, wystarczy komputer"

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2026 10:40
- Dziś algorytmy są tak rozwinięte, że tak naprawdę nigdy nie wiemy, czego słuchamy. Nie mamy też realnych narzędzi, by przeciwstawić się temu, że muzyka generowana przez AI nas zalewa - mówił Seweryn Górczak, poeta, tłumacz, publicysta Klubu Jagiellońskiego.
Czy muzyka generowana przez AI bardzo różni się od tej stworzonej przez człowieka bez wsparcia algorytmów?
Czy muzyka generowana przez AI bardzo różni się od tej stworzonej przez człowieka bez wsparcia algorytmów?Foto: Shutterstock.com

- AI może być traktowany w tworzeniu muzyki jako narzędzie pomocnicze, inspiracja dla prawdziwych, realnych kompozytorów. To, co się dziś dzieje to proces daleko posuniętej demokratyzacji muzyki. Do połowy lat 80. żeby nagrać utwór trzeba było mieć zespół, producentów, studio. Potem pojawiły się tańsze, elektroniczne instrumenty i wówczas młodzi mogli zacząć tworzyć własną muzykę, m.in. techno. Potem weszły programy komputerowe, które pozwalały wyłącznie przy użyciu komputera pisać utwory. Dziś większość producentów nie potrzebuje ani instrumentów ani studia, ani nawet wykształcenia muzycznego. Nie potrzeba nie tylko niczego umieć, ale też nie potrzeba czasu. Tworzenie muzyki to kwestia minut, a nie tygodni. To mnie z jednej strony fascynuje, ale z drugiej przeraża - zaznacza Norbert Borzym. 

Norbert Borzym w studiu Czwórki - posłuchaj nagrania całej rozmowy

Umieszczając muzykę w sieci należy w widoczny sposób oznaczyć, że utwory generowanie przez sztuczną inteligencję, a nie przez żywych twórców. Z czasem trzeba będzie to robić w sposób jeszcze bardziej wyraźny i klarowny. - Oczywiście, że należy opisywać, pytanie, na ile jest to możliwe. Bo to działa tak: robimy piosenkę przez AI, wrzucamy ją na platformy streamingowe i wysyłamy boty, żeby generowały nam kliki. Piosenka staje się popularna, a my wchodzimy w zarobki żywych, prawdziwych artystów. Niektóre platformy banują jakąkolwiek AI na swoich stronach, ale nie zawsze to działa, bo prawo nie nadąża za technologią - mówił Seweryn Górczak. Technologia jest szybsza od procesu legislacyjnego. - Obawiam się więc, że prawo, które będzie miało za zadanie kontrolowanie twórczości AI będzie martwe, zanim w ogóle zacznie wchodzić w życie - podkreślał ekspert. - Tak, jak kiedyś artyści oznaczali, że w ich numerach nie wykorzystano sampli, tylko żywe instrumenty, tak być może niebawem trzeba będzie oznaczać, że w pisaniu danej piosenki nie uczestniczyła AI - podkreślał DJ Bert.

Seweryn Górczak w studiu Czwórki - posłuchaj nagrania całej rozmowy

Jak podkreślali goście Czwórki, problem polega na tym, że muzyki generowanej prze AI jest coraz więcej. I jest ona wszędzie, w całej przestrzeni radiowo-internetowej. - Ostatnio w Wielkiej Brytanii na szczyty listy przebojów dotarła soulowa piosenka wokalistki, która nie istniała. Dopiero jak ludzie zaczęli się wsłuchiwać w ten numer okazało się, że rzeczywiście mało w nim duszy - mówił Seweryn Górczak. - Dodatkowo okazało się, że gdy prawda wyszła na jaw, wielu ludzi zupełnie straciło zainteresowanie twórczością tej "artystki". Czyli komponent ludzki jest dla odbiorców wciąż bardzo istotny.

Sprawdź także: 

- Trudno nazwać człowieka, który tworzy przez sztuczną inteligencję muzykiem. To tak, jakby nazwać kucharzem gościa, który zamawia jedzenie w Uber Eats - podkreślał DJ Bert. On sam z czasem nauczył się rozróżniać utwory nagrane przez AI od tych prawdziwych, komponowanych przez prawdziwych twórców. - Wciąż jednak mam problem z niektórymi kompozycjami. Jednak dziś powstaje mnóstwo przeróbek opartych na skrajnościach, na przykład metal jako disco, albo hip-hop jako reggae. 

Muzyka generowana przez AI wykorzystywana jest m.in. w galeriach handlowych, gdzie ma skłaniać klientów do robienia zakupów. - Wyobrażam sobie też, że muzyki generowanej przez sztuczną inteligencję słuchamy oczekując na infolinii czy jadąc windą. Czyli słuchamy czegoś, co i tak jest niskiej jakości, czy muzyka ta wypycha prawdziwą kulturę wysoką i jej przeżywanie. Muzyka przestaje być częścią tożsamości, czymś co prowokuje wspomnienia. Mogę pojechać na koncert Metalliki do Budapesztu, jeśli taki będzie, ale po co miałbym dokądkolwiek jechać, gdyby moją ulubioną muzykę generował komputer - pytał retorycznie gość Czwórki. 

Zobacz także:

Tworzenie muzyki przez AI może też być tańsze niż wynajęcie żywych ludzi, którzy będą na zamówienie pisać hity. Poza tym, jeśli stworzymy utwór przy pomocy komputera, nie mamy pewności, czy rzeczywiście ktoś tego słucha. - Wchodzimy tu w pojęcie "martwego internetu". Aż 60 proc. ruchu generowanego w internecie to nie są ludzie, tylko boty, sztuczne twory. To cały osobny świat, istniejący obok nas, który ma za zadanie wyciągać nasze pieniądze, albo zmieniać nasze poglądy polityczne. - mówił ekspert. 

***

Tytuł audycji: "Pogadajmy!" 

Prowadzi: Jakub Jamrozek

Goście: Norbert Borzym, DJ Bert (twórca muzyczny, dziennikarz muzyczny), Seweryn Górczak (poeta, tłumacz, publicysta Klubu Jagielońskiego)

Data emisji: 18.02.2026 

Godzina: 16.12

kd

Czytaj także

Budapeszt na city break. Co warto tam zobaczyć?

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2023 10:45
Tym razem wraz z Oliwią Krettek wybieramy się do stolicy Węgier. Przez Budapeszt przepływa rzeka Dunaj - na lewym brzegu, peszteńskim, rozciąga się równina, brzeg prawy to wyżynna Buda. Sprawdzamy, jak zorganizować city break w tym mieście. 
rozwiń zwiń