Jak przekonuje Adrian Jasion, twórca polskiej marki biegowej, bieganie na przestrzeni lat się zmienia i dziś jest tym, czym przed laty dla wielu młodych ludzi była deskorolka. - W deskorolce też zawsze była zajawka na modę i wspólne uprawianie sportu. To były takie mikrobrandy i dziś mogę powiedzieć, że z tej kultury wywodzi się moja marka - mówił gość Czwórki. Najważniejsze jest jednak to, że w runclubach, czyli biegowych społecznościach ludzie się spotykają, poznają i biegają wspólnie. - Oczywiście to kwestia indywidualna, ale jednak są biegacze którzy mówią, że dobre jakościowo i modne ubranie to dodatkowy bodziec, by wyjść i uprawiać aktywność - podkreślał.
Adrian Jasion i Maks Czyżykowski w Czwórce - posłuchaj nagrania rozmowy
Jak przekonywał zaś Max Czyżykowski, jest kilka grup biegaczy, a podzielić ich można ze względu na buty, których używają. - To takie flagowe stereotypy, ale źródłem tych danych są wyłącznie moje obserwacje - zapewniał. Jego zdaniem biegacze cenią sobie więc nie tylko zbawienny wpływ kardio na zdrowie, ale też pewien pozytywny "haj" podczas treningu, jeśli dobrze się wygląda. - To takie poczucie, że miasto należy do nas, mkniemy i stanowimy jego część, możemy upiększać to miasto, sprawiać, że jest ono bardziej kolorowe i jaskrawe - mówił Maks Czyżykowski.
Odzież wierzchnia, w której biegamy to kolejny element mody. Odwieczne jest pytanie: koszulka bawełniana czy z materiału odprowadzającego wilgoć? - Ludzie wybierają bawełniane koszulki, bo często "coś manifestują", ich koszulki mają specjalne grafiki albo napisy. To też jest ok - tłumaczył Adrian Jasion. - Ważne, że moda wkroczyła do biegania. Jeśli na co dzień staram się fajnie wyglądać w pracy czy w szkole, to w sporcie, który też jest elementem życia, też staram się wyglądać dobrze.
Zobacz także:
Runcluby to niewielkie społeczności, ale - podobnie jak grupy surferów czy snowboardzistów - pełne indywidualistów. - Przez całe życie próbuję zdefiniować siebie, i okazało się, że bieganie to jedyna niezmienna rzecz na przestrzeni lat. Niezależnie od tego, co akurat dzieje się w moim życiu dzień zawsze zaczyna się od biegania - opowiadał Max Czyżykowski. Jak podkreślał, dopiero na pewnym etapie życia jednak można myśleć o sporcie jako życiowej drodze. - Gdy szykowałem się do maratonu, wycofałem się z życia towarzyskiego, bo trenowałem dziewięć razy w tygodniu - wspominał. Jednak jak podkreślał, wówczas to, jak wygląda podczas treningu przestało mieć znaczenie, bo był skoncentrowany na celu, a ludzie, którzy obserwują go w sieci zauważyli to i zrozumieli.
***
Tytuł audycji: Grzejemy!
Prowadzi: Piotr Galus
Goście: Adrian Jasion (twórca polskiej marki biegowej), Maks Czyżykowski (biegacz)
Data emisji: 09.03.2025
Godzina: 12.12
kd