"Cytryny w Warszawie" - włoski film o Polsce i włoskiej kuchni

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2026 10:00
- Pomysł na ten film zrodził się z moich częstych wizyt w Polsce oraz miłości do gotowania - powiedział Bruno Colell, reżyser obrazu "Cytryny w Warszawie" podczas specjalnej projekcji obrazu, która odbyła się w Rzymie.  
Fragment plakatu filmu Cytryny w Warszawie
Fragment plakatu filmu "Cytryny w Warszawie"Foto: mat.pras./Minerva Pictures

"Limoni a Varsavia" ("Cytryny w Warszawie") to tytuł włoskiego filmu łączącego Włochy i Polskę. Reżyser, Bruno Colelli zdecydowała się na pierwszym planie zaprezentować włoską kuchnię, tę część kultury, który wielu Polaków ceni najbardziej, i wokół niej opleść opowiadaną historię. To fabuła o dwóch kuzynach, Włochach, którzy prowadzą restaurację w Warszawie. Nicola i Giuseppe, osaczeni przez konkurencję, chcąc przezwyciężyć kryzys, wyruszają na motorach w podróż, która po ponad 20 latach zaprowadzi ich z powrotem do Włoch.

Mają przed sobą niemożliwą misję: muszą nakłonić do przyjazdu do Warszawy choć jednego słynnego szefa kuchni albo króla pizzy. Rozmowy, jakie z nimi prowadzą, to jedne z najzabawniejszych scen filmu, które potwierdzają, że szefowie kuchni mogą być też dobrymi aktorami.

Słynni szefowie kuchni na planie "Cytryn w Warszawie"

W Rzymie, w prestiżowym kinie Farnese na Campo de' Fiori,  odbyła się specjalna projekcja "Cytryn w Warszawie", w której udział wzięli twórcy i aktorzy produkcji. Na planie, obok włoskich aktorów, takich jak: Roberto De Francesco, Ninni Bruschetta, Denise Tantucci, Nino Frassica, pojawiły się również Polacy - Marieta Żukowska, Anna Cieślak czy Olek Mincer. Nie zabrakło też naturszczyków - siebie samych zagrali słynni włoscy szefowie kuchni. 

Samego siebie zagrał Luigi Cremona - jedna z najsłynniejszych postaci włoskiej sceny kulinarnej, krytyk i organizator konkursów, znany z promowania regionalnej kuchni włoskiej oraz odkrywca wielu kucharzy, wśród nich takich sław, jak Massimo Bottura i Carlo Cracco.

W filmie pojawili się też legendy świata włoskich restauracji, znani szefowie kuchni: Gianfranco Vissani, Filippo La Mantia, król neapolitańskiej pizzy Gino Sorbillo, a także legendarny rzeźnik z Toskanii Dario Cecchini.

Oglądając "Cytryny w Warszawie" raz po raz zachwycamy się włoskim krajobrazem, ale też przenosimy do malowniczej stolicy Polski. Zdjęcia realizowane były w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, Mediolanie, w regionach Umbria i Toskania, w Neapolu oraz krainie Cilento na południu Włoch. 

Bruno Colella w Polsce

Bruno Colella po raz pierwszy trafił do Polski realizując film o XVIII-wiecznym Londynie. Szukając odpowiedniej lokalizacji historycznej napotkał duże problemy. Scenografka produkcji zasugerowała, że w Polsce na Śląsku są zamki, które mogą być odpowiednim planem zdjęciowym do tego filmu. - Przyjechałem do Polski i faktycznie tam nakręciliśmy sceny. Współpracowałem też z Jerzym Stuhrem - zdradza reżyser. 

Od tamtej pory Colella zaczął odwiedzać Polskę częściej. - Ponieważ odwiedzałem często Polskę, sam nieźle gotuję i byłem bardzo zainteresowany aspektem gastronomicznym, tak narodził się pomysł opowieści o świecie restauracji, będącej też filmem drogi - wyjaśnił. 

Premiera filmu miała miejsce w czerwcu na festiwalu w Taorminie na Sycylii. 27 sierpnia "Cytryny w Warszawie" trafiły do włoskich kin. Wkrótce będą prezentowane w Polsce, jednak data premiery nie jest jeszcze znana. 

***

pj/PAP

Czytaj także

Kasia Smutniak. Polka, która podbiła włoskie kino

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2018 14:00
Do wtorku, w kinie Muranów można oglądać propozycje najnowszej włoskiej kinematografii w ramach przeglądu Cinema Italia Oggi. Gościem festiwalu była Kasia Smutniak - urodzona w Polsce aktorka, która od lat mieszka i pracuje we Włoszech.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Powstanie sequel "Włoskiej roboty". Za kamerą stanie Paul Feig?

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2026 10:47
Paul Feig, reżyser "Pomocy domowej", prowadzi rozmowy z Paramount Pictures w sprawie kontynuacji filmu z 2003 roku pt. "Włoska robota". 
rozwiń zwiń