Wielkie pomidory, czerwone truskawy - to nie GMO

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2016 17:44
Gigantyczne jabłka, wielkie dynie, piękne bezpestkowe winogrona to często efekt hodowli, jednak nie GMO, bo to w Polsce jest nielegalne.
Audio
  • Profesor Katarzyna Niemirowicz (SGGW) wyjaśnia czym jest GMO (Się mówi/Czwórka)
W Polsce nie ma upraw owoców i warzyw GMO
W Polsce nie ma upraw owoców i warzyw GMOFoto: pixabay.com

- W Polsce nie ma genetycznie modyfikowanych organizmów, nie są dopuszczone do uprawy - mówi profesor Katarzyna Niemirowicz ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. - Okazy olbrzymich pomidorów albo winogron bez pestek nie oznaczają, że ta roślina jest genetycznie modyfikowana. Ona jest wyhodowana, to jest nowa odmiana, która nie musiała być wyprodukowana przy użyciu nowych technologii genetycznych. 

GMO (Genetically Modified Organism, Genetycznie Modyfikowane Organizmy) to modyfikowanie poprzez wprowadzenie nowego genu, który może spowodować, że dany organizm będzie miał nowe właściwości, niekoniecznie widoczne gołym okiem.

Wielu z nas wydaje się, że o GMO wiemy wiele, Czwórkowy gość rozprawia się jednak z mitami i półprawdami o genetycznie modyfikowanych organizmach. Zdradza też, dlaczego na swój stół wybiera dynie czy pomidory średniej wielkości.

***

Tytuł audycji: Się mówi

Prowadzi: Piotr Firan

Przygotowała: Justyna Tylczyńska

Data emisji: 18.04.2016

Godzina emisji: 15.30

pj/mg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nowa piramida - rewolucja na talerzu i w życiu

Ostatnia aktualizacja: 25.01.2016 18:07
Po wielu latach, zgodnie z najnowszymi wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), mamy nową piramidę żywienia. To ruch jest najważniejszy!
rozwiń zwiń

Czytaj także

Joanna Orleańska zachęca, by jeść warzywa i owoce

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2016 13:30
Aktorka Joanna Orleańska została ambasadorką akcji "Pięć porcji zdrowia". - Według WHO powinniśmy jeść minimum 400 g warzyw i owoców dziennie. Ważne, żebyśmy jedli je pięć razy, a alternatywą może być szklanka soku - mówi.
rozwiń zwiń