Artur Kobuszewski biega cały rok, także zimą. W tym roku temperatury szczególnie dają nam w kość. - Chyba poniżej -15 stopni Celsjusza nie warto już biegać w plenerze - podkreślał w rozmowie z Czwórką. - Zaczyna się wówczas problem z oddychaniem, płuca i oskrzela zaczynają się wysuszać, są podrażnione, może wystąpić astma wysiłkowa, która trwa od 30 do 90 minut, to po prostu przestaje być zdrowe - mówił ekspert. - Przyjmijmy wiec, że choć jest pięknie, jest nie do końca zdrowo.
Artur "Biegowy wariat" Kobuszewski w studiu Czwórki - podsłuchaj nagrania całej rozmowy
Dlatego bieganie z plenerze warto zastąpić tym na bieżni. - Albo pójść po prostu na basen - proponował gość Czwórki. Jego sportowym celem na najbliższe tygodnie jest kwietniowy maraton w Bostonie w Stanach Zjednoczonych, wcześniej gość Czwórki chce przebiec marcowy Półmaraton Warszawski. - Najbliższe biegi muszę jednak odpuścić z powodu kontuzji - podkreślał biegacz. Artur Kobuszewski na co dzień stara się motywować innych do zdrowego trybu życia. Fakt, że sam dziś jest "uziemiony" jest dla niego trudny. - Ale jestem dobrej myśli, a to bardzo ważne - podkreślał.
Swoją przygodę z bieganiem zaczynał nie od plenerów, ale od bieżni. - Dziś wiem, że potrzebuję odpowiednio dużego sprzętu, na większości bieżni skracam krok, spinam ścięgna przy biodrach, dlatego to dla mnie generator kontuzji - opowiadał gość Czwórki. A bieganie na zewnątrz w minusowych temperaturach warto zacząć od bardzo konkretnej rozgrzewki. - Jest coś takiego jak "dogrzewka". Zacznijmy rozgrzewkę na przykład od 4 km truchtu, a potem ćwiczenia sprawnościowe skróćmy do minimum, ale róbmy je jakościowo. Uważajmy, żeby wybrać teren bez lodu, by niepotrzebnie się nie narażać na przewrócenie. Ubierzmy się też na cebulkę - radził.
Zobacz także:
Jednym z najważniejszych elementów biegowego stroju są odpowiednie buty. - Są takie fasony, w których ludzie początkujący nie powinni nigdy biegać. Ich używanie powoduje ból kolana, czy bioder. To buty zbyt miękkie - opowiadał ekspert. Jak podkreślał, zamiast ślepo podążać za modą, słuchajmy swojego ciała. - Jeśli amatorzy idą za trendami i kupują takie profesjonalne, świetnie wyglądające buty to po prostu robią sobie krzywdę - podkreślał. Warto też pamiętać, że obuwie do biegania nie jest dobre do chodzenia. - Nie ma stabilności, taki but jest mocno wcięty w tylnej części, a ludzie chodzą na piętach i robią krzywdę swoim "achillesom" - mówił ekspert.
Artur Kobuszewski dzięki swojej sportowej pasji przed laty schudł 25 kg. Przy wzroście 176 cm ważył 93 kg. - Miałem 33 lata i nie mogłem samodzielnie zawiązać butów, potrzebowałem do tego stołka. Któregoś dnia "uderzyło" mnie to i postanowiłem coś zmienić. Pomyślałem "jak można się doprowadzić do takiego stanu?" - wspominał. Poszedł na siłownię i skorzystał z pomocy trenera personalnego, konsultował się też z dietetykiem i działał bardzo restrykcyjnie. Jadł ok 2 tysięcy kalorii dziennie. - Zacząłem od stopniowego odstawienia cukru, pilnowałem picia odpowiedniej ilości wody i straciłem sporo kilogramów bardzo szybko - wspominał w rozmowie z Czwórką.
***
Tytuł audycji: Grzejemy!
Prowadzi: Piotr Galus
Gość: Artur Kobuszewski (Biegowy Wariat)
Data emisji: 02.02.2025
Godzina: 13.12
kd