"Dziewczynka z zapalniczką" i sadystyczny Andersen

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2018 12:00
- Przy pisaniu tej powieści powtórzyłem sobie opowieści Andersena - to szalenie nieprzyjemny gość do czytania. Mocno sadystyczny pisarz - mówi Mariusz Czubaj. - Zastanawiam się, jak można dzieciom czytać takie rzeczy, choć pięknie napisane - dodaje. 
Audio
  • Mariusz Czubaj opowiada o swojej ostatniej książce "Dziewczynka z zapalniczką" (Stacja Kultura/Czwórka)
Mariusz Czubaj i Kasia Dydo
Mariusz Czubaj i Kasia DydoFoto: Karina Terzoni/Czwórka

Akcja "Dziewczynki z zapalniczką", której bohaterem jest z profiler Rudolf Heinz jak zwykle w powieściach Mariusza Czubaja rozgrywa się na Śląsku, w Katowicach, mieście, które, zdaniem autora, w ostatnim dziesięcioleciu wykonało gigantyczny skok. - Ten Śląsk bardzo się zmienia. W 2008 roku pojechałem do Katowic, aby zrobić dokumentację do powieści - wspomina Mariusz Czubaj. - Katowice wtedy wyglądały zupełnie inaczej - dodaje.

Gość Kasi Dydo zdradza, że akcja "Dziewczynki z zapalniczką" rozgrywa się wcześniej niż poprzednia wydana w tej serii. Wyjaśnia, że dziś nie wie czy jego główny bohater żyje, czy nie.  

Ile jest Andersena w "Dziewczynce z zapalniczką"? Jaki prezent dołączony jest do książki? Jak wygląda środowisko pisarzy kryminałów i czy Mariusz Czubaj czytuje "konkurencję"? O tym w rozmowie w "Stacji Kultura". Uwaga autor zdradza też, kto zabił!

***

Tytuł audycji: Stacja Kultura

Prowadzi: Kasia Dydo

Gość: Mariusz Czubaj (pisarz)  

Data emisji: 28.05.2018

Godzina emisji: 11.14

pj/ac

Czytaj także

Kto zabił, czyli jak trzymać w napięciu do ostatniej strony?

Ostatnia aktualizacja: 26.02.2018 14:00
- Pisząc swoje książki czuję się trochę jak iluzjonista. Energicznie macham jedną reką i wyczyniam nią cuda, a prawdziwie ważne rzeczy robię drugą. I na tym polega pisanie kryminałów - przekonuje Wojciech Chmielarz, autor m.in. "Farmy lalek" i "Cieni".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kryminał pisany w ciemnościach. Marta Guzowska o książce "Ślepy archeolog"

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2018 15:04
- Pisząc tę książkę chodziłam po domu z zamkniętymi oczami, żeby poczuć się jak osoba niewidoma. Niczego się nie nauczyłam. Stłukłam parę naczyń, nabiłam kilka siniaków, ale nie udało mi się nabyć żadnych nowych umiejętności - mówiła autorka książki Marta Guzowska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak daleko się posuniesz, żeby twój sekret nie wyszedł na jaw?

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2018 12:03
- Karen M. McManus wysoko postawiła sobie poprzeczkę, bo jest to jej literacki debiut. Z każdym rozdziałem pojawia się więcej niewiadomych, a bohaterowie z każdą stroną stają się coraz bardziej wielowymiarowi - mówiła dziennikarka Czwórki Justyna Tylczyńska. 
rozwiń zwiń