Tomasz Sapryk: Chodzi nam o śmiech, a nie rechot

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2012 12:50
W warszawskim Teatrze Syrena obejrzeć można "Plotkę" – adaptację znanej komedii Francuza Francisa Vebera. W główną rolę wciela się Tomasz Sapryk, który był gościem "Stacji Kultura".
Audio

Historia opowiadana w "Plotce" znana jest z filmu pod tym samym tytułem z 2000 roku. W największym skrócie chodzi w niej o siłę plotki i jej wpływ na los jednostki. Atutem filmu było inteligentne poczucie humoru i taki sam cel przyświecał twórcom z Teatru Syrena.

- Grana przeze mnie postać - François Pignon – nie jest komediowa, ale tragikomiczna.  To jest dosyć smutny pan, taka pierdoła życiowa, która sobie z paroma rzeczami nie poradziła. Intryga, która pojawia się w tej sztuce zaczyna go przerastać, ale z drugiej strony pcha go do działań, których nigdy nie podejmował. Są tutaj momenty bardzo śmieszne i momenty, kiedy się wzruszamy. Na pewno nie ma momentu tzw. rechotu - powiedział Tomasz Sapryk.

Polską adaptację "Plotki" reżyseruje Wojciech Malajkat, dobry znajomy Tomasza Sapryka. Gość Kasi Dydo chwalił sobie wzajemną współpracę.

- Prywatnie znamy się z Wojtkiem od dwudziestu kilku lat. Do tej pory spotykaliśmy się w pracy jako aktorzy. Nigdy  nie pracowałem z nim, jako reżyserem i była to bardzo przyjemna praca - opowiada Sapryk w Czwórce. - Wydaje mi się, że dość szybko znaleźliśmy wspólny język i porozumiewaliśmy się niemal skrótami.

Jednocześnie, zdaniem Sapryka, Malajkat jest dla aktorów "za delikatny". - Nawet jak krzyknie, to potem przeprasza. Ja bym ścinał głowy, a Wojtek woli rozmowę - mówi Sapryk.

Więcej o aktorskim życiu, a także o przedstawieniu "Plotka" w Teatrze Syrena w nagraniu audycji.

pg

Zobacz więcej na temat: POLSKA Kasia Dydo
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Krzysztof Globisz jako Jekyll i Hyde

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2011 12:11
Przypominamy: w tym tygodniu Wybieram Dwójkę wyjątkowo o godz. 20.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Joanna Szczepkowska: Moje życie było przeciętne do bólu

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2012 10:56
Popularna aktorka wspominała w Dwójce swój dom rodzinny, opowiadała o teatrze telewizji, swoich aktorskich mistrzach oraz o nieobecności w mediach, która może być czasem znacząca.
rozwiń zwiń