X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Gladiatorzy jak gwiazdy rocka w starożytnym Rzymie

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2016 18:20
- Niektóre źródła podają, że w starożytnym Rzymie sprzedawano flakony z potem gladiatorów jako afrodyzjak dla kobiet. Zdarzało się też, że przepocone i zakrwawione stroje wojowników były dla pań pożądanym trofeum - opowiada prof. Piotr Dyczek.
Audio
  • Gladiatorzy - czy byli bożyszczami starożytnego tłumu? (Zaklinacze czasu/Czwórka)
Fragment obrazu Jeana-Lona Grmea Pollice Verso (With a Turned Thumb) z 1872 roku
Fragment obrazu Jeana-Léona Gérôme'a "Pollice Verso (With a Turned Thumb)" z 1872 rokuFoto: Wikimedia Commons/dom. publiczna

Gladiatorzy byli dobrze zbudowani, umięśnieni i niezwykle zręczni. - Zdecydowana większość była werbowana wśród jeńców wojennych, część z nakazu sądu. Byli też tacy, którzy do szkoły gladiatorów trafiali, bo nie płacili długów - opowiada gość Czwórki i dodaje, że ta część historii antycznej ma wiele luk, a wiedzę na temat gladiatorów naukowcy składają jak mozaikę, z wielu drobnych elementów. 

prof. Piotr Dyczek Walka gladiatorów to nie była wolna amerykanka. W każdych zmaganiach uczestniczył sędzia, który mógł przerwać pojedynek, ale też miał prawo przypalać wojownika rozgrzanym żelazem, jeśli ten migał się od walki

Prof. Piotr Dyczek mówi także o tym, jak wyglądało życie w szkole gladiatorów i dlaczego właściciel takiego miejsca dbał przede wszystkim o pełen wachlarz rozrywek i uciech dla swoich wojowników. Zdradza też, co wspólnego miały walki gladiatorów z kultem zmarłych. 

***

Tytuł audycji: Zaklinacze czasu

Prowadzi: Jakub Jamrozek

Gość: prof. Piotr Dyczek (Instytut Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego)

Data emisji: 29.10.2016

Godzina emisji: 14.15

kul/mg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nie tylko władcy. Kogo i co mumifikowano w Egipcie?

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2016 17:17
5000 lat temu nad Nilem powstały pierwsze mumie. Dzisiaj są one znakomitym źródłem wiedzy o kulturze i wierzeniach starożytnej cywilizacji egipskiej. Mumifikowano nie tylko ludzi, a także zwierzęta - od bydła po ryjówkę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Harem - centrum zarządzania wszechświatem

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2016 17:20
- Najważniejszą osobą w haremie była matka sułtana, potem żony, które już urodziły mu dziecko. Między kobietami często dochodziło do konfliktów, bo wysoka pozycja w haremie przekładała się na realne wpływy polityczne – tłumaczy turkolog Władysław Chilmon.
rozwiń zwiń