Vogule Poland. O celebrytach złośliwie, ale bez hejtu

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2016 12:00
- Zdarza się, że piszę do nas z pretensjami trzeciorzędna aktorka serialowa, której wydaje się, że jest Meryl Streep, ale jestem nieugięty - zapewnia Patryk Chilewicz i opowiada o kulisach działania fanpage'a "Vogule Poland".
Audio
  • Patryk Chilewicz o roszczeniach polskich gwiazd, poczuciu humoru celebrytów i fenomenie strony "Vogule Poland" (Pierwsze słyszę/Czwórka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Pixabay/Hermann/dom. publiczna

"Vogule Poland" tworzą związani z show-biznesem dziennikarze oraz internauci, którzy stworzyli własną społeczność. - Łączą ich poczucie humoru i niechęć do hejtowania. I to nas cieszy, bo chcemy, żeby nasz fanpage był śmieszny, piętnował głupotę, pychę i absurdy dnia codziennego, ale żeby nie propagował nienawiści - wyjaśnia gość Czwórki i tłumaczy, jak redakcja "Vogule Poland" reaguje na negatywne komentarze, które polskie gwiazdy mają poczucie humoru i dystans do siebie i czy kicz - jeśli jest szczery - może zachwycać.    

Patryk Chilewicz "Vogule Poland" to portal satyryczny. Gwiazdy, które zarabiają na sprzedawaniu swojej prywatności nie powinny się oburzać, że ktoś może się z nich śmiać

***

Tytuł audycji: "Pierwsze Słyszę"

Prowadzący: Kamil Jasieński

Gość: Patryk Chilewicz (bloger, autor fanpage'a "Vogule Poland" i "Muzyka zła i jeszcze gorsza")

Data emisji: 10.11.2016

Godzina emisji: 8.10

kul/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Włodek Markowicz: zdarza mi się przegiąć z patetyzmem

Ostatnia aktualizacja: 01.11.2015 12:20
Zaczynał od kanałów rozrywkowych, kiedy zyskał popularność, zaczął edukować. - Pierwszy milion fanów robisz na czymś, co przyciąga ludzi, potem zaczynasz wtłaczać im swoje wartości - mówi youtuber Włodek Markowicz, twórca "Kropek" i "Introwersji".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Życie w rytmie hashtagów. Jak mu nie ulec?

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2016 10:30
Tym razem w "Dniu Kobiet" sprawdzamy, kiedy kreowanie wizerunku w sieci staje się niebezpieczne. A pytamy o to dr Annę Jupowicz-Ginalską, wykładowczynię public relations na Uniwersytecie Warszawskim oraz Agatę Daniluk, autorkę artykułu o pewnej młodej użytkowniczce mediów społecznościowych.
rozwiń zwiń