The Clash - zespół, który prowadził na barykady

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2017 14:00
- Sex Pistols dali energię i bunt, The Clash pokazali, że punk rock może być inteligentny - opowiada dziennikarz muzyczny i pasjonat Maciej Majewski.
Audio
  • The Clash - o zespole, który nie mieścił się w punkowej szufladzie (Pierwsze słyszę/Czwórka)
okładka płyty The Clash
okładka płyty The Clash Foto: Shutterstock/dom. publiczna/dimitris_k

Łukasz Kozłowski Muzykom The Stooges chodziło o niszczenie, Pistolsom o robienie hałasu, a The Clash, żeby coś zmienić  

Zespół powstał w 1976 roku w Londynie. - Joe Strummer i jego kumple odwoływali się do tradycji rock'n'rolla i w swojej twórczości chcieli pokazać jak najwięcej młodzieńczego buntu - dodaje Majewski.

Wyróżniali się wśród innych reprezentantów sceny punkowej swoim przekazem. - The Clash to była grupa, która prowadziła na barykady. Rzeczywiście chciało się przy nich coś zmienić, wystawić pięść i walczyć - mówi bloger muzyczny Łukasz Kozłowski.


Czytaj także
nick cave 1200.jpg
Nick Cave. "Idol niezależny od nikogo"

Niepisanym liderem zespołu był Mick Jones, natomiast Joe Strummer był jego sumieniem. Jak wyglądało życie syna brytyjskiego dyplomaty, który postanowił walczyć z systemem? Co stało się po premierze płyty "London Calling"? O tym więcej w materiale Martyny Ogonek.  

***

Tytuł audycji: Pierwsze słyszę

Prowadzi: Kamil Jasieński

Data emisji: 14.12.2017

Godzina emisji: 7.15

kul/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

The Velvet Underground & Nico. "Banan, który zmienił historię muzyki"

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2017 13:00
50 lat temu ukazała się płyta, której nikt nie chciał grać i o której nikt nie chciał pisać. Trudno wyobrazić sobie historię muzyki bez debiutanckiego krążka The Velvet Underground nagranego razem z Nico.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Daft Punk. "Od tanecznego brudu do czerwonych dywanów"

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2017 13:10
- Zadebiutowali od razu płytą wszech czasów. "Homework" zachwycił mnie swoją surowością i kreatywnym podejściem do samplowania - ocenia didżej i dziennikarz muzyczny, Norbert Borzym.
rozwiń zwiń