Obsesja na punkcie szczęścia. Uniknij jej, poznając siebie

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2021 07:27
Wszyscy chcemy być teraz zdrowi i szczęśliwi. Dbamy o dietę, zapisujemy się na jogę, medytacje i inne zajęcia fizyczne. To pozytywna tendencja. Gorzej, gdy staje się to naszą obsesją, a zapominamy o poznaniu siebie. 
W dążeniu do szczęścia poznaj siebie
W dążeniu do szczęścia poznaj siebie Foto: LightField Studios/Shutterstock.com
  • Mamy do czynienia z potężnym rozwojem rynku wellness
  • Współczesna kultura narzuca nam konieczność dążenia do szczęścia
  • Szczęście definiowane z zewnątrz nie jest naszym indywidualnym i przez to tworzy presję
  • Mimo koncentrowania się na zdrowiu psychicznym odsetek osób doświadczających lęku, niepokoju i depresji jest bardzo wysoki. 
  • Podejmujemy dobre działania, ale podchodzimy do nich obsesyjnie
  • Psycholog radzi, by wybierać te środki, które przybliżają nas do siebie. 

Rynek wellness wart jest blisko 4 bilionów dolarów. Na całym świecie powstają kolejne studia jogi i medytacji. Pojawiają się nowe produkty, które mają wpłynąć na poprawę naszego samopoczucia. Mamy być jeszcze bardziej sprawni, jeszcze bardziej wydajni. Jednak coraz częściej myślenie o optymalizacji swojego życia w każdym jego aspekcie przynosi odwrotny skutek - im bardziej chcemy być szczęśliwi i o tym myślimy, tym mniej nam to wychodzi. 

- Nadmierne działania podejmowane po to, by się rozwijać, ulepszać i zmieniać często powodują, że zapędzamy się w kozi róg - mówi psycholog Dagmara Seliga. - Rzeczywiście jest taka kultura narzucająca, sugerująca, że trzeba gdzieś tam dążyć: do szczęścia, do tego, żeby w życiu było nam dobrze, wygodnie. Czasem te sugestie mocno definiują nam, jak to szczęście ma wyglądać - dodaje. 

Postaw na siebie i swoje szczęście

Psycholog podkreśla, że potrzeba dążenia do szczęścia i definicja tego szczęścia to bardzo indywidualna kwestia. - Przez to, że są zewnętrzne naciski sugerujące nam poczucie szczęśliwości i to, co ono ma oznaczać, ludzie nie do końca są szczęśliwi, bo podejmują działania i dążą do wizji szczęścia, która nie jest ich - tłumaczy.

Globalne zjawisko koncentrowania się na zdrowiu psychicznym i samopoczuciu wcale nie sprawiło, że ludzie poczuli się lepiej i nauczyli się o siebie dbać. Raport Gallupa z 2019 roku wskazał na rekordowy odsetek osób doświadczających lęku, niepokoju i depresji. 

Dlaczego czujemy dyskomfort?

- Robimy już tak dużo dla siebie, a ciągle czujemy pewien niedosyt i że coś jest z nami nie tak. To dlatego, że nie jesteśmy ze sobą, nie jesteśmy blisko - wyjaśnia rozmówczyni Czwórki. - To powoduje, że wszystkie działania, które podejmujemy na zewnątrz, będą działaniami w jakiś sposób wypełniającymi nam czas, ale nie dającymi możliwości, żeby się poznać - dodaje. 

Większość podejmowanych przez nas praktyk jest faktycznie dobra. Problem kryje się w naszym podejściu do nich, pewnej obsesji na punkcie takich działań. - Te działania są dobre, ale najważniejsze jest, żeby środki i działania przybliżały nas do siebie, a nie oddalały - dodaje. 


Posłuchaj
03:10 czwórka pierwsze słyszę 14.12.2021.mp3 Czy dążenie do szczęścia i zdrowia psychicznego za wszelką cenę może nas unieszczęśliwiać? (Pierwsze słyszę/Czwórka)

 

***

Tytuł audycji: Pierwsze słyszę

Prowadzi: Kamil Jasieński

Materiał: Marta Zinkiewicz

Data emisji: 14.12.2021

Godzina emisji: 06.15

pj

Czytaj także

"Życie codzienne w czasach koronawirusa". Jak wygląda dziś nasze życie?

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2021 11:28
Trwa druga odsłona konkursu "Życie codzienne w czasach koronawirusa", na który nadsyłać można swoje "pandemiczne pamiętniki". - Po przeczytaniu wielu prac mogę powiedzieć, że to nie są łatwe historie - tłumaczył koordynator wydarzenia Paweł Kubicki. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sen, ćwiczenia, oglądanie seriali. Co pomaga Polakom przetrwać pandemię?

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2021 11:07
Regularny tryb życia, stałe godziny snu, hobby, ćwiczenia fizyczne, unikanie komputera i złych wiadomości - takie zachowania pomagały dotąd Polakom zachować możliwie dobry nastrój w czasie epidemii COVID-19.
rozwiń zwiń