Podróż przez chińskie prowincje

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2021 12:53
W Hongkongu, Szanghaju nie ma problemów z internetem, wiele osób mówi po angielsku. Gdy turysta decyduje się na podróż na prowincję, często pozostaje mu obcowanie z samym sobą. 
Chiny, Szanghaj
Chiny, SzanghajFoto: Shutterstock/Pavel Ilyukhin

morderstwa i woń migdałów1200.jpg
"Morderstwa i woń migdałów". Camilla Läckberg jak Agatha Christie?

- Moja podróż w książce "Chiny bez wzajemności" zaczyna się w prowincjonalnych Chinach - mówi Grzegorz Kapla, autor reportażu. - Tam nikt nie mówi po angielsku, bardzo trudno spotkać takiego kogoś, nie można skorzystać z internetu. Wszystkie sposoby komunikacji do jakich przyzwyczaił nas współczesny świat nie są dostępne i okazje się, że nasze możliwości komunikacyjne spadają do zera. Wtedy doświadczamy istnienia tylko z samym sobą - wyjaśnia. 


Posłuchaj
20:12 czwórka faktofonia 14.02.2021.mp3 O swojej książce "Chiny bez wzajemności" i podróży do kraju środka opowiada Grzegorz Kapla (Faktofonia/Czwórka)

Grzegorz Kapla przez Chiny podróżował zimą, w niskich temperaturach. Zdecydował się na wyjazd do prowincji Yunnan. - Ja moje książki komponuję w ten sam sposób, one powstają w trakcie drogi. Większość faktów i pomysłów pojawia się, gdy je przeżywam lub szukam i ich - przyznaje pisarz i zdradza, że tak też wpadł na pomysł wprowadzenia w opowieść cytatów z Konfucjusza. - To w Chinach wpadł mi ten Konfucjusz do głowy, podczas pracy nad książką został on dopracowany - dodaje. 

Jechałem do Chin w błędnym przekonaniu, że Chińczycy są zamknięci w sobie, nieempatyczni - zupełnie tak nie jest . Oni po prostu mają wpojone, żeby sfery komfortu nie naruszać Grzegorz Kapla

Samotny człowiek w środku Chin 

Nieznajomość języka, niezrozumienie, ład, który psujemy swoim wejściem - z tym wszystkim można się spotkać podróżując po chińskiej prowincji. - Kilku światów już doświadczyłem i uważam, że w podróży najwięcej uczymy się o samych sobie. - W pierwszych dniach podróży po Chinach ten świat wydaje się nieprzejrzysty: od jedzenia, którego składu nie znamy, przez nieczytelne drogowskazy, po taksówkarza, który odjeżdża, gdy słyszy język angielski - wymienia. 

Zobacz także:

shutterstock Piotr Snigorski himalaje broad peak 1200.jpg
Maciej Berbeka. "Broad Peak jak klamra spiął jego życie"

Ludzie na drodze

W książce "Chiny bez wzajemności" pojawiają się chińskie dziewczyny. Jak się okazuje nie jest możliwe, żeby niemówiący po chińsku mężczyzna mógł dowiedzieć się jakie są Chinki. Grzegorzowi Kapli udało się z kilkoma porozmawiać tylko dlatego, że znały angielski. 

Podróżnik na swej drodze czasem spotykał też innych turystów. - Zdarza się, że jest ktoś z kim warto spędzić jakiś fragment drogi, ale on jest częścią świata, który poznajemy tam - podkreśla gość Agaty Nowotnik. - Warto nie zmarnować tego czasu, tego spotkania, bo to będzie z korzyścią dla wszystkich. Staram się podchodzić do świata w skupiony sposób, nie tracić czasu, bo nie mamy go za wiele - dodaje. - Najfajniejsze jest to, że ludzie opowiadają ci swoje historie.

W książce Grzegorza Kapli znajdziemy opisy kilku miejsc wartych odwiedzenia, jest stare miasto w Lijiang, jest Hongkong. - Podróż polega na tym, że starasz się zrozumieć to, na co patrzysz. Poddajesz się temu, co świat ci pokazuje - podkreśla gość Czwórki. 

***

Tytuł audycji: "Faktofonia"

Prowadzi: Agata Nowotnik

Gość: Grzegorz Kapla (autor książki "Chiny bez wzajemności")

Data emisji: 14.02.2021

Godzina emisji: 16.14

pj

Czytaj także

Przyszłość podróży to kody QR? Świat sceptyczny wobec chińskiej propozycji

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2020 09:41
Z nadzieją oczekujemy końca pandemii. Już dziś planujemy podróże, marzymy o miejscach, które odwiedzimy. O naszym bezpiecznym podróżowaniu myślą też władze wielu państw. Chińczycy proponują, by w tym celu wykorzystać technologię kodów QR - czy to bezpieczne?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Przejść przez Himalaje. Relacja z podróży przez Indie, Pakistan i Bhutan

Ostatnia aktualizacja: 18.01.2021 14:16
- Zależy mi na pokazaniu nie tylko gór, nie tylko ośnieżonych ośmiotysięczników, ale również na pokazaniu ludzi mieszkających w wysokich górach. Staramy się pokazać ich kulturę, religię, obyczaje i problemy, z którymi się borykają - mówi podróżnik i autor książki "Wielki Szlak Himalajski. Indie, Pakistan, Bhutan" Bartosz Malinowski.
rozwiń zwiń