Dokąd na łyżwy? Najciekawsze lodowiska świata

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2022 20:00
Najstarsza para łyżew, jaką udało się znaleźć archeologom, ma około 5 tys. lat. Dziś łyżwiarstwo to jeden z najpopularniejszych sportów zimowych, a ślizgać można się na szczytach wieżowców, w pałacach oraz na tafli jednego z najgłębszych jezior świata.
Zwykłe lodowisko to przeżytek. Fani łyżwiarstwa mogą ślizgać się na dachach, jeziorach i w pałacach
Zwykłe lodowisko to przeżytek. Fani łyżwiarstwa mogą ślizgać się na dachach, jeziorach i w pałacachFoto: Shuttersock.com/dom. publiczna/Pavel Ilyukhin

Jak wyglądać elegancko na lodzie?

Łyżwy były znane człowiekowi od setek lat. Początkowo ludność zamieszkująca północną część Europy wyrabiała je z kości zwierząt. W XIII wieku w Holandii pojawiły się pierwsze drewniane, z metalową płozą. Wówczas ułatwiały one przede wszystkim przemieszczanie się po taflach zamarzniętych jezior i stawów, a posługiwali się nimi myśliwi i wojownicy. Stopniowo jednak zaczęli się przekonywać do nich także zwykli ludzie, dla których ślizganie stało się formą rozrywki. - Na Wyspach Brytyjskich na łyżwach mogli jeździć przedstawiciele wszystkich klas, podczas gdy na Starym Kontynencie łyżwiarstwo, zwłaszcza figurowe, było przeznaczone dla przedstawicieli sfer wyższych i to głównie mężczyzn. To dla nich były pisane pierwsze poradniki "Jak wyglądać elegancko na lodzie" - opowiada autorka audycji Martyna Matwiejuk. - Z czasem okazało się, że kobiety lepiej radzą sobie na lodzie. Ale łyżwiarstwo figurowe ma ojca, a nie matkę.

Za prekursora łyżwiarstwa figurowego uważany jest Amerykanin Jackson Haines, który w 1864 roku na lodowiskach Europy zademonstrował wyniesione z baletu elementy figur i kroków, wykorzystując jako pierwszy podkład muzyczny. Łyżwiarze figurowi byli pierwszymi reprezentantami sportów zimowych, którzy dostąpili zaszczytu występu na olimpiadzie. Stało się to w 1908 roku.

Posłuchaj
17:41 CZWÓRKA Swiatla wielkiego miasta - lyzwy 29.01.2022.mp3 Historia łyżwiarstwa. Najpiękniejsze lodowiska świata (Światła wielkiego miasta/Czwórka)

W wielorybie, wokół niedźwiedzia i na dachu

Mieszkańcy i turyści odwiedzający Belgię mogą jeździć na łyżwach na Liege Ice Rink. To czynne cały rok, zadaszone lodowisko o powierzchni 1800 m2, które znajduje się w futurystycznym budynku w kształcie wieloryba, pokrytym 200 tys. aluminiowych płytek. - W Paryżu łyżwiarze spotykają się pod szklaną kopułą Grand Palais. W centrum lodowiska o powierzchni 3000 m2 stoi 7-metrowy niedźwiedź - monumentalne dzieło Richarda Orlińskiego. To największe wewnętrzne lodowisko na świecie, na którym od czwartku do soboty, od 20.00 do 2.00 rano, odbywają się lodowe imprezy taneczne z setami didżejskimi na żywo - dodaje Matwiejuk. Jedno z lodowisk znajduje się także na dachu najwyższego budynku mieszkalnego. To Oko Tower w Moskwie.

Najciekawsze lodowiska w plenerze

Dużą popularnością cieszą się także lodowiska naturalne. - Jedno z nich trafiło nawet na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Mieści się ono w Kanadzie, na Kanale Rideau, który łączy Ottawę z miastem Kingston, nad jeziorem Ontario, a przestrzeń, po której można jeździć na łyżwach, ma długość dziewięciu boisk hokejowych - opowiada autorka audycji. - Szwedzi mają do dyspozycji lodowisko na jeziorze Vänern, na którym ślizgają się na gołoledzi. To jest ten pierwszy lód, który ścina taflę wody, Widać pod nim pływające ryby, rośliny, co gwarantuje niezły przypływ adrenaliny. Bo jezioro jest ogromne, a sama jazda dość niebezpieczna - podsumowuje dziennikarka.  

Nordic ice skating on lake Vättern 2021 / Kalvis Mihailovs

***

Tytuł audycji: "Światła wielkiego miasta"

Prowadzi: Martyna Matwiejuk

Data emisji: 29.01.2022

Godzina emisji: 10.15

kul

Czytaj także

Sobremesa. Hiszpańska chwila na złapanie oddechu

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2020 10:00
Dlaczego Hiszpanie większość życia spędzają w barach? Co wspólnego z Krajem Basków ma "Gra o tron"? Na te pytania w książce "Sobremesa. Spotkajmy się w Hiszpanii" próbuje odpowiedzieć jej autor - Mikołaj Buczak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Serce Transylwanii. "Braszów to Kraków, tyle że w Bieszczadach"

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2022 14:00
Turystów, którzy przyjeżdżają do Braszowa w Rumunii, wita wielki napis "Brasov", wzorowany na tym z Hollywood. Znajduje się on na wzgórzu Tâmpa, o którym mieszkańcy mówią "słup reklamowy". Rozciąga się z niego wspaniały widok na uporządkowaną saską dzielnicę Juni oraz chaotyczną rumuńską części Schei.
rozwiń zwiń